Dane o inflacji oddalą obniżkę stóp procentowych?

Finanse i gospodarka / Wiadomości

Po dzisiejszym odczycie inflacji CPI za maj będzie można powiedzieć więcej na temat tego, co w lipcu zrobi Rada Polityki Pieniężnej. Niższy odczyt praktycznie przesądzi o kolejnym cięciu za 3 tygodnie. Wyższy, wraz z podwyższoną ścieżką inflacji i PKB w projekcjach, zmniejszą szanse na redukcję stóp do 2,5 proc.

Gospodarka strefy euro powoli wychodzi z recesji. Jak poinformował wczoraj Eurostat produkcja przemysłowa w krajach 17-tki wzrosła w kwietniu w porównaniu do marca, a w ujęciu rok do roku dynamika spadku była najniższa od listopada 2011 r. Niewykluczone, że maj przyniesie stagnację bądź pierwszy od 19 miesięcy wzrost produkcji w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku. Nieco lepsze w ostatnim czasie dane ze strefy euro, przy stabilizacji wskaźników gospodarczych w USA mają swój wyraz w notowaniach eurodolara, który rośnie do najwyższego poziomu od 4 miesięcy.

Pewnego rodzaju przesilenie, jeśli chodzi o sytuacje w regionie widać również w notowaniach na rynkach obligacji i stóp procentowych, gdzie od 2-3 tygodni mają miejsce wyraźne wzrosty oprocentowania. W mojej ocenie, zachowanie kursów z ostatnich kilkunastu sesji wskazuje na trwałe odwracanie negatywnych tendencji w strefie euro. Po okresie powracających problemów zadłużeniowych oraz dekoniunktury w gospodarce, pojawiają się sygnały ożywienia. Jeśli tylko nie nastąpią kolejne, niespodziewane kłopoty, Europa w końcu doświadczy odczuwalnej poprawy aktywności ekonomicznej. W ślad za odrodzeniem gospodarczym w krajach strefy euro, przyspieszenie dynamiki PKB nastąpi również w Polsce. Daje to realne podstawy do umocnienia złotego w dalszej części roku.

Również w krótkim terminie polska waluta powinna odzyskiwać siły. Najgorsza fala wyprzedaży obligacji, co istotne dokonywana przez krótkoterminowy, spekulacyjny kapitał zagraniczny, jest już za nami. Nadchodzące miesiące przyniosą, moim zdaniem, lepsze wyniki gospodarki, co zamknie drogę do obniżek stóp procentowych poniżej poziomu 2,5 proc. W obecnej sytuacji coraz mniej prawdopodobne wydaje się nawet lipcowa redukcja o 25 pb. Wyraźnie obniżona główna stopa NBP spowoduje, że modele używane do tworzenia projekcji Banku w lipcu pokażą zdecydowanie podwyższoną ścieżkę inflacji i PKB w porównaniu do marcowej rundy prognoz. O tym, że inflacja nie utrzyma się długo w okolicy 1,5 proc. r/r, jak pokazywała projekcja NBP sprzed 3 miesięcy, może potwierdzać przyjęcie przez rząd w założeniach do budżetu na 2014 r. prognozy wskaźnika CPI na poziomie 2,4 proc. r/r. Gdyby szacunki miały się potwierdzić, dalsze łagodzenia polityki pieniężnej będzie niewskazane. Rynek kontraktów na przyszłą stopę procentową (FRA) daje mniej więcej równe szanse na spadek oprocentowania w Polsce o 25 pb., jak i brak dalszych cięć w lipcu.

Więcej informacji na temat dalszych ruchów w polityce monetarnej w Polsce mogą dać dzisiejsze dane o inflacji CPI za maj. Spodziewam się nieznacznie wyższego niż mediana prognoz odczytu (0,9 proc. r/r), a przede wszystkim pierwszego od września ub. r. miesiąca bez spadku dynamiki cen rok do roku. Taki wynik byłby z pewnością argumentem za pozostawieniem stóp na dotychczasowym poziomie. Decyzje Rady są jednak trudne do przewidzenia. Pewne jest, że cykl łagodzenia polityki pieniężnej nie przedłuży się na sierpień. Nawet najgorętszy zwolennik cięć w Radzie – A. Bratkowski – mówił wczoraj, że oprocentowania w Polsce nie powinno spaść poniżej poziomu 2,25 proc.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: