Dane o PKB redukują szanse na cięcie stóp

Komentarze ekspertów

Wczorajsze dane o deflacji w Polsce zaskoczyły, ale dzisiejszy raport o PKB już zszokował. Zmienił też rynkowe oczekiwania co do grudniowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

Wydarzeniem piątku na krajowym rynku walutowym była publikacja wstępnych szacunków dynamiki polskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) za III kwartał br. Ku powszechnemu zdziwieniu, wzrost gospodarczy wyniósł 3,3% w relacji rocznej, znacznie przekraczając rynkowe oczekiwania na poziomie 2,7-2,8%. Dodatkowo pozytywną wymowę danych o PKB zwiększa rewizja odczytu za II kwartał do 3,5% z dotychczas szacowanych 3,3% R/R.

Nie znamy szczegółów danych, bo te Główny Urząd Statystyczny opublikuje dopiero za dwa tygodnie, ale można podejrzewać, że za dobrym wynikiem PKB stoi eksport netto i inwestycje. Niezależnie jednak od tego co podniosło wzrost gospodarczy należy mieć świadomość, że dane o PKB stanowią skuteczną przeciwwagę dla czwartkowych danych o głębszej od prognoz deflacji w Polsce (w październiku CPI -0,6% R/R wobec oczekiwanych -0,4% R/R). Danych, które dziś znalazły potwierdzenie w postaci spadku inflacji bazowej do 0,2% z 0,7% R/R, co również było odczytem rozmijającym się z prognozami (0,5% R/R). W tej sytuacji raport o PKB praktycznie to zera redukuje szanse na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej na grudniowym posiedzeniu.

Powyższa teza o zerowych szansach na cięcie stóp w grudniu, a w praktyce o braku szans na jakiekolwiek obniżki stóp procentowych, znajduje potwierdzenie w słowach przedstawicieli Rady. Dziś nt. ostatnich danych makroekonomicznych wypowiedziały się Elżbieta Chojna-Duch i Anna Zielińska-Głębocka. Obie reprezentują gołębie skrzydło w Radzie.

Chojna-Duch, której wahanie na ostatnim posiedzeniu prawdopodobnie przesądziło o braku obniżki stóp w listopadzie stwierdziła, że RPP może obecnie kontynuować strategię „wait and see”. Zielińska-Głębocka określiła natomiast szanse na grudniową obniżkę na poziomie 50%, dodając, że teraz Rada ma czas na obserwację sytuacji.

Złoty, który w czwartek po publikacji deflacyjnych danych wyraźnie osłabił się do głównych walut, dziś w reakcji na PKB odrabiał straty. O godzinie 16:05 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2265 zł, CHF/PLN 3,5163 zł, a USD/PLN 3,3920 zł. W przypadku euro i szwajcarskiego franka to jeszcze nie neguje podwyższonego ryzyka silniejszego osłabienia złotego do tych walut, jakie pojawiło się w czwartek. Jednakże, prawdopodobieństwo takiej przeceny wyraźnie się zmniejszyło.

Marcin Kiepas,
Admiral Markets

 

Udostępnij artykuł: