Dane o PKB zachwycają, temat redukcji stóp zamrożony

Finanse i gospodarka

Pozytywna niespodzianka w danych o PKB wraz z oddaleniem ryzyka redukcji stóp procentowych dają podstawy do krótkoterminowego wzmocnienia złotego. Na rynku międzynarodowym dobre dane nie umacniają już dolara, co sugeruje kontynuację trendu łagodnej korekty wzrostowej na EUR/USD.

Nawet najśmielsze prognozy publikowane tuż przed publikacją wstępnych danych o wzroście Produktu Krajowego Brutto (PKB) w naszym kraju w III kw. 2014 r. nie zakładały tak dobrego wyniku, jak przedstawił GUS. Wcześniej, jeszcze w 2013 r., zakładaliśmy, że II poł. br. będzie okresem ekspansji polskiej gospodarki, jednak mocno zmienione uwarunkowania w związku z konfliktem na Ukrainie, wraz z upływem czasu nakazywały większą ostrożność. Według niepotwierdzonych wyliczeń, Polski PKB zwiększył się w okresie lipiec-wrzesień o 0,9 proc. kw/kw i 3,3 proc. r/r. Dane za II kw. zrewidowano ponadto w gorę o 0,2 pp. do 3,5 proc. r/r.

Ponieważ jest to tzw. szybki szacunek, nie znamy struktury tworzenia PKB. Można przypuszczać, że wciąż relatywnie dobrze zachowywało się spożycie indywidualne oraz inwestycje. Pozytywny wpływ na PKB miał, mimo załamania w sierpniu, handel netto. Wskazuje się również, że czynnikiem, który przyczynił się do wywindowania dynamiki wzrostu była zmiana metodologii obliczeń PKB, w której GUS uwzględnia częściowo szarą strefę oraz szacowanie nakładów brutto na środki trwałe, w tym na badania i rozwój. Mógł to być niewątpliwie ważny element. W naszej ocenie jednak niedocenianym czynnikiem, który silnie, pozytywnie wpłynął na wzrost w III kw. było spożycie publiczne. Chodzi o zwiększenie wydatków rządowych. Przygotowaniem do umocnienia roli państwa w stymulowaniu gospodarki w roku wyborów samorządowych i na rok przed wyborami parlamentarnymi były, zapomniane już, rewizja budżetu (we wrześniu 2013 r.) gwałtownie podwyższająca deficyt oraz reforma Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Wzrost deficytu nie był wyłącznie efektem niższych wpływów do kasy państwa, ale przede wszystkim zaplanowania większych wydatków w całym 2014. Reforma OFE zlikwidowała groźbę przekroczenia ustawowych limitów zadłużenia do PKB roztaczając przed rządem trudną do odparcia pokusę wypełnienia powstałej przestrzeni.

Piątkowe dane GUS zamrażają temat zmian w polityce pieniężnej w Polsce w horyzoncie najbliższych kilku miesięcy. Stopy mogą jeszcze spaść, ale najpewniej nie stanie się to ani w grudniu, ani w styczniu, ani w lutym. Dopiero poważniejsze sygnały spowolnienia i/lub wydłużenie okresu deflacji, mogą spowodować zmianę postrzegania sytuacji przez RPP na rzecz wznowienia redukcji.

Scenariusza obniżek nie należy bynajmniej całkowicie odrzucać. Co prawda w strefie euro również odnotowano szósty kwartał z dodatnim PKB i nieco wyższym niż prognozowano, ale perspektywy europejskiej gospodarki pozostają słabe. Wskaźniki wyprzedzające koniunktury sugerują stagnację lub powrót ujemnych odczytów już w IV kw. br. Obawy Europejskiego Banku Centralnego o stan aktywności w regionie oraz powrót inflacji do celu, skutkujące wprowadzeniem niekonwencjonalnych środków łagodzenia (ujemna stopa depozytowa, skup papierów ABS), nie były nieuzasadnione. Sytuacja w największym kraju strefy euro – Niemczech – w ostatnim czasie wyraźnie się pogorszyła.

W zupełnie innym punkcie cyklu jest gospodarka USA. W piątek napłynęły kolejne, świetnie dane – o sprzedaży detalicznej i nastrojach konsumentów – sygnał, że oczekiwania pierwszych podwyżek stóp procentowych nie będę odsuwane dalej niż na jesień 2015 r.

EURPLN: Złoty nieznacznie mocniejszy, testuje dolne ograniczenie konsolidacji na USD/PLN (3,37), oddala się od górnego (4,24) na EUR/PLN. Na bazie pozytywnego odczytu o PKB i spadku oczekiwań na obniżkę stóp procentowych polska waluta ma szanse dalej lekko zyskać na wartości. W najbliższym czasie nie widać jednak perspektyw, które mogłyby spowodować spadek EUR/PLN poniżej 4,20, a USD/PLN 3,32 dlatego pojawienie się tych cen wykorzystamy do bieżących zakupów walut.

EURUSD: Kurs wyrównał w nocy maksimum listopada. Dobre dane z amerykańskiej gospodarki nie wspierają dolara. Dziś kolejne o produkcji przemysłowej. Ryzyko reakcji na nie powodującej korekcyjną przecenę waluty USA oceniamy jako wyższe niż tego, że rynek powróci na niższe poziomy. Kurs pozostanie więc w łagodnej tendencji wzrostowej.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: