Dane o produkcji potwierdzą odrodzenie aktywności w Polsce

Finanse i gospodarka

Kwiecień przyniósł moim zdaniem poprawę wyników polskiej gospodarki, co ograniczy pole do redukcji stóp procentowych. W średnim terminie będzie to czynnik sprzyjający polskiej walucie. W krótkim terminie, ożywienie aktywności oznacza jednak mniejszą presją na umocnienie polskich obligacji, co może negatywnie odbić się na notowaniach złotego. EUR/PLN pozostanie najpewniej w paśmie konsolidacji poniżej 4,20.

Kwiecień przyniósł moim zdaniem poprawę wyników polskiej gospodarki, co ograniczy pole do redukcji stóp procentowych. W średnim terminie będzie to czynnik sprzyjający polskiej walucie. W krótkim terminie, ożywienie aktywności oznacza jednak mniejszą presją na umocnienie polskich obligacji, co może negatywnie odbić się na notowaniach złotego. EUR/PLN pozostanie najpewniej w paśmie konsolidacji poniżej 4,20.

Wczoraj pojawił się pierwszy zwiastun lepszych od oczekiwań danym z polskiej gospodarki, które, jak się spodziewam, napłyną na rynek w nadchodzą tygodniach. Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły w kwietniu więcej niż wynikało z mediany prognoz ekonomistów. Dynamika płac w ujęciu rok do roku przyspieszyła w porównaniu do marca osiągając drugi najlepszy wynik od czerwca 2012 r. Wyższe tempo zanotowano w tym okresie jedynie w lutym, przy czym wynikał on z efektów przejściowych; opóźnień w wypłatach nagród.

Obecnie wzrost pozbawiony jest tego czynnika, co nakazuje względnie optymistycznie patrzeć na wyniki gospodarki w nadchodzących kwartałach. Kwiecień był trzecim kolejnym miesiącem realnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce. Utrzymująca się od dłuższego czasu w przedziale 1-2 proc. r/r dynamika płac, przy mocno spadającym wskaźniku CPI, powoduje, że proces realnego ubożenia polskiego społeczeństwa został zatrzymany. Jest to bardzo istotna obserwacja.

Utrzymująca się przez niemal cały ubiegły rok poniżej zera różnica między średnią inflacją a średnim wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw spowodowała drenaż oszczędności Polaków. Skutkowało to odczuwalnym spadkiem konsumpcji na przełomie roku. Obecnie dochody rozporządzalne gospodarstw domowych rosną i taka tendencja będzie się utrzymywała w kolejnych miesiącach 2013 r. Jest to solidna baza pod odbudowę spożycia indywidualnego w drugiej połowie bieżącego i całym przyszłym roku.

Kluczowym czynnikiem powstrzymującym przed mocniejszym odbiciem konsumpcji jest w dalszym ciągu sytuacja na rynku pracy. Dane GUS pokazały, że w kwietniu przeciętne zatrudnienie było niższe niż przed rokiem o 1,0 proc. Stopa bezrobocia zaczęła już jednak spadać i w tym przypadku również najbliższe miesiące rysują się względnie korzystnie (sezonowy spadek bezrobocia). Dlatego jest duża szansa na to, że druga połowa 2013 r. będzie zdecydowanie korzystniejsza niż pierwsze 2 kwartały. Poprawa wyników gospodarki powinna w średnim terminie sprzyjać polskiej walucie.

Dziś spodziewam się potwierdzenia tezy, iż polska gospodarka minęła w I kw. dno spowolnienia gospodarczego. GUS opublikuje jedne z ważniejszych danych każdego miesiąca - o produkcji przemysłowej. Rynek oczekuje wzrostu o 3,1 proc. r/r. Sądzę, że wynik ten będzie zdecydowania lepszy. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli dynamika przekroczy 5 proc. r/r. Gdyby tak się stało, będzie to pierwsza od dłuższego czasu, pozytywna niespodzianka w istotnych danych z Polski.

Paradoksalnie jednak, może to wywołać przecenę złotego. Lepszy od prognoz odczyt produkcji przemysłowej to sygnał bliskiego końca cyklu obniżek stóp procentowych. Jest więc bardzo prawdopodobne, że dojdzie wówczas do dalszej przeceny polskich obligacji, co nie sprzyja polskiej walucie. Efekt ten było do pewnego stopnia widać już wczoraj po danych o wynagrodzeniach. Rentowność 10-latek osiągnęła poziom 3,31 proc. - najwyżej od końca kwietnia. W dłuższym terminie lepsze dane będą sprzyjać aprecjacji złotego.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: