Dane o z globalnej gospodarki pokazują na dużą rozbieżność koniunktury w różnych rejonach świata. Indeksy PMI w Europie są na niskich poziomach i spadają.

Finanse i gospodarka

W Polsce PMI dla przemysłu spadł poniżej poziomu 50 (dokładnie 49,2, wobec 50,1 w marcu) - oddzielającego wzrost od spadku aktywności - potwierdzając osłabienie w przemyśle. Choć nie jest to osłabienie gwałtowne.

W Polsce PMI dla przemysłu spadł poniżej poziomu 50 (dokładnie 49,2, wobec 50,1 w marcu) - oddzielającego wzrost od spadku aktywności - potwierdzając osłabienie w przemyśle. Choć nie jest to osłabienie gwałtowne.

W Niemczech i całej strefie euro PMI jest jeszcze niżej i wskazuje na wysokie ryzyko recesji. W Stanach Zjednoczonych tymczasem indeks PMI dla przemysłu nieoczekiwanie wzrósł - do 54,8. Wprawdzie słabsze dane z rynku pracy (przyrost miejsc pracy w kwietniu wyniósł 115 tys., wobec oczekiwanych 170 tys.) pokazują, że trudno mówić o wysokim wzroście gospodarczym, jednak USA są w niewątpliwie lepszej kondycji niż Europa.

Pytanie, czy to USA pociągną Europę w górę, czy Europa USA w dół, pozostaje nierozstrzygnięte. W tym momencie bardziej niepokoi słabość Europy niż cieszy umiarkowana siła USA.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
PBP
Ekonomiczne sygnały

Udostępnij artykuł: