Dane z gospodarki USA nie negują scenariusza podwyżki stóp

Komentarze ekspertów

Dziś w sprawozdaniu z posiedzenia w październiku Fed zapewne potwierdzi scenariusz podwyżki stóp w grudniu. Zbliżanie się tego momentu powoduje, że złoty wciąż nie znajduje wewnętrznej siły. Ciąży także perspektywa cięcia oprocentowania NBP. Nadal uważamy, że przychylniejsze podejście inwestorów do złotego to jedynie kwestia czasu.

Wczorajsze dane o inflacji CPI i produkcji przemysłowej były jednymi z ostatnich publikacji z gospodarki USA, które mogły powstrzymać Rezerwę Federalną przed rozpoczęciem w grudniu cyklu normalizacji polityki pieniężnej. Zaskoczenia nie było. Dynamika cen przyspieszyła nawet nie co bardziej, niż oczekiwano (do 0,2 proc. r/r), a w ujęciu bazowym nie uległa zmianie (1,9 proc. r/r). Miesiąc wcześniej ceny ogółem nie uległy zmianie w porównaniu do września 2014 r. Produkcja przemysłowa spadła w relacji do września o 0,2 proc., czyli tak, jak poprzednio. Oczekiwano lepszego wyniku (+0,1 proc. m/m). Wykorzystanie mocny wytwórczych utrzymało się na poziomie w poprzedniego miesiąca (77,5 proc.).

Dane nie wzbudzają przesadnego optymizmu, co do kształtowania się koniunktury w Stanach Zjednoczonych, ale nie są na tyle słabe, by zanegować scenariusz podwyżki stóp procentowych 16 grudnia. Taka informacja, jak raport z rynku pracy za październik to odczyt dużo większej wagi, niż inne doniesienia o dużej częstości publikacji. Jedne z nich okazały się lepsze, inne nieco gorsze. Nie obaliły jednak silnie pozytywnego obrazu sytuacji w gospodarce USA na początku IV kw. 2015 r. Z zasugerowanego po październikowym posiedzeniu scenariusza rozpoczęcia cyklu podwyżek oprocentowania przed końcem roku, Fed już się nie wycofa. Kolejne doniesienia z gospodarki będą determinowały ewentualne kolejne zmiany w polityce pieniężnej. Na obecną chwilę mogą one przyjąć raczej formę silniejszych wzrostów na przestrzeni 2016 r., a niżeli dyskontuje rynek czy podkreśla w komentarzach bank centralny (cykl szczególnie łagodny). W odtajnianym dziś sprawozdaniu z posiedzenia w październiku Fed potwierdzi zapewne gotowość „rozważenia podwyżki stóp w grudniu” i stanie się jasne, że taki będzie „prezent” Banku na święta Bożego Narodzenia.

Po drugiej stronie Atlantyku, przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego (EBC), ostatnio E. Novotny i P. Praet, podtrzymują ultra łagodną retorykę dopuszczając możliwość wznowienia działań łagodzących już na najbliższym posiedzeniu 3 grudnia. Rynek oczekuje, że o 0,1 pkt. proc. obcięta zostanie stopa depozytowa (do -0,3 proc.). Ma to być odpowiedź na pogorszenie perspektyw gospodarki na przestrzeni ostatnich kilkunastu tygodni i wolniejszy powrót inflacji do celu. Patrząc nieco przewrotnie, można to odbierać jako przeciwwagę dla negatywnego dla rynków impulsu, jakim tradycyjnie jest informacja o zacieśnieniu warunków kredytowych w USA. Z powodu rozdźwięku w kierunkach polityki monetarnej nadal niewielu jest chętnych na kupowanie euro za dolary. Może się to zmienić, jeśli EBC na zmianę stóp się jednak nie zdecyduje, a fakt podwyżki Fed inwestorzy wykorzystają do realizacji zysków wygenerowanych w oczekiwaniu na ten ruch. Przełom roku może być na rynku walutowym bardzo interesujący.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: