Darmowe terminale POS nie dla firm akceptujących już transakcje bezgotówkowe

Firma / Multimedia

Mieczysław Groszek, Fundacja Polska Bezgotówkowa

Dr Mieczysław Groszek, prezes, Fundacja Polska Bezgotówkowa w rozmowie z Robertem Lidke.

Mieczysław Groszek, Polska Bezgotówkowa: Mamy dużo przykładów na to, że ludzie wchodząc do punktu usługowego, czy handlowego rozglądają się czy jest plakietka informująca, że można zapłacić kartą. Wielu klientów wychodzi ze sklepu, gdy okazuje się, że płatność kartami nie jest akceptowana. #MieczysławGroszek #PolskaBezgotówkowa

Robert Lidke, aleBank.pl: Bezpłatne urządzenia POS, które oferuje Fundacja Polska Bezgotówkowa są przeznaczone dla przedsiębiorców, którzy nigdy nie mieli urządzeń do akceptacji transakcji kartami płatniczymi lub też nie mieli ich przez ostatnich 12 miesięcy. Czyli nie jest to oferta dla tych przedsiębiorców, którzy chcą mieć dodatkowy terminal za darmo?

Dr Mieczysław Groszek, Polska Bezgotówkowa: Tak jest istotnie. Kryteriów dotyczących decyzji o przyznaniu terminala jest dużo więcej, ale dotknął pan najważniejszego kryterium. Nie chodzi o to, aby przekonywać przekonanych. Chodzi o to, aby pozyskiwać tych, którzy jeszcze nie są w obrocie bezgotówkowym. Jest duża dynamika zakładania nowych firm i chcielibyśmy, aby każda nowa firma zaczynała z terminalem. Nawet, jeśli ktoś ma wątpliwości, czy mu się taki terminal opłaci, to dzięki naszej ofercie będzie mógł sam na sobie sprawdzić jak działa terminal i czy warto go mieć. I to nie ponosząc kosztów tego eksperymentu.

Zobacz i posłuchaj rozmowy na naszym kanale aleBankTV na YouTube albo na końcu artykułu

Są też tacy, którzy już długo prowadzą działalność gospodarczą i uważają, że ich nie stać na posiadanie terminala POS. Ta grupa jest dla nas bardzo ważna. Okazuje się, że ci przedsiębiorcy często nie wiedzą, jakie są dziś prawdziwe koszty posiadania i używania takiego urządzenia.

Tymczasem regulacje wprowadzone z inicjatywy władz Unii Europejskiej spowodowały, że jedyna opłata, którą dziś ponosi akceptant (przedsiębiorca przyjmujący płatność kartą) jest poniżej 1 procenta. Często prowadzę formalne i nieformalne rozmowy z przedstawicielami małego biznesu i słyszę: „Panie ta opłata, to jest między 3 a 5 procent”.

Rzeczywiście kiedyś były takie opłaty i rzeczywiście stanowiły wtedy barierę finansową dla małych firm, ale te czasy już dawno minęły. Dziś z kwoty, którą otrzymuje drogą płatności kartą akceptant, oddaje wszystkim pośrednikom transakcji tylko około 0,6 procent. To jest jedna dziesiąta tego, co było 4 lata temu. I tego duża część przedsiębiorców nie wie.

Panuje też wśród nich przekonanie, że terminal POS to jest bardzo trudne urządzenie. To nie prawda. Obsługa takiego urządzenia jest bardzo prosta. Planujemy akcję e-learningową, którą przygotowujemy jako fundacja. Razem z agentami, którzy instalują POS-y będziemy prowadzili bardzo szeroką akcję informacyjną – przez Internet, hot line, – czyli z wykorzystaniem rozmów telefonicznych. W razie potrzeby będziemy oferowali bezpośrednie doradztwo i pomoc zainteresowanym przedsiębiorcom.

Liczymy na to, że ta grupa przedsiębiorców przekona się, jaką wygodą jest to, że w obrocie nie ma gotówki. A także przedsiębiorcy przekonają się, że akceptowanie płatności kartami bardzo często przyciąga nowych klientów.

Mamy dużo przykładów na to, że ludzie wchodząc do punktu usługowego, czy handlowego rozglądają się czy jest plakietka informująca, że można zapłacić kartą. Wielu klientów wychodzi ze sklepu, gdy okazuje się, że płatność kartami nie jest akceptowana.

Jeszcze do niedawna symboliczne płatności, np. poniżej 10 złotych nie były przyjmowane w sklepach i punktach usługowych i to irytowało konsumentów. Teraz w wielu miejscach – te bariery zniknęły. To jest kolejny argument przemawiający za zainstalowaniem terminalu POS.

Jest jeszcze jedna grupa przedsiębiorców, która wie jak to jest wygodne, ale się obawia, że wprowadzenie płatności kartą będzie automatycznie ujawniało ich prawdziwe obroty. Wiemy, że jest taka grupa przedsiębiorców, ale sądzimy, że nią powinno się zainteresować Ministerstwo Rozwoju, które od początku tworzenia naszej akcji było partnerem Fundacji. Dzisiaj jest nim Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.

Wprowadzenie obowiązku posiadania kasy fiskalnej łączy się z wygodą posiadania terminala do przyjmowania płatności kartą. Te działania, które prowadzimy w istocie ograniczają szarą strefę w gospodarce.

Jeżeli w wyniku Państwa działania zostanie zainstalowanych 600 tys. POS- ów, a przez ostatnich 30 lat zainstalowano także 600 tys. takich urządzeń, to rodzi się pytanie o to, ilu jeszcze pozostanie przedsiębiorców, którzy powinni lub mogliby POS-y zainstalować?

Pozostanie ich jeszcze nadal dużo. Nie zapominajmy o dwóch czynnikach charakteryzujących nasz rynek płatności. Dziś około 20 proc. transakcji odbywa się w sposób bezgotówkowy. Czyli w obrocie jest jeszcze 80 proc. pieniądza gotówkowego. W UE średnia relacja to 50 do 50. A zatem gdybyśmy podwoili liczbę transakcji bezgotówkowych to doszlibyśmy do poziomu 40 procent – bezgotówkowo i 60 procent – gotówkowo, a więc nadal odstawalibyśmy od średniej unijnej.

Drugim wskaźnikiem jest liczba terminali w relacji do liczby aktywnych przedsiębiorstw. W Polsce to jest jedna trzecia tego, co funkcjonuje w innych krajach gdzie nasycenie terminalami jest duże. Wprowadzając na rynek 600 tysięcy terminali zwiększylibyśmy „nasycenie”, o którym mówiłem, ale nadal pozostanie znacząca grupa przedsiębiorców nieposiadających POS-ów.