Debata bez wpływu na złotego

Komentarze ekspertów

Debata prezydencka nie zachwiała rynkami walutowymi. Rząd stopniowo zmniejsza udział walut w zadłużeniu kraju. Grecja ma nowy termin bankructwa, jeżeli nie otrzyma pomocy, jest on równie mało wiarygodny jak poprzedni.

Wczoraj odbyła się druga z debat prezydenckich. Podobnie jak w poprzedniej ciężko jest wskazać jednoznacznego zwycięzcę. Najlepszym dowodem są wyniki ulubionego sondażu ekonomistów – zakładów bukmacherskich. Gdyby któryś kandydat wyraźnie zyskał, odbiłoby się to na notowaniach. Warto z kolei zauważyć, że kandydaci zaczęli się wycofywać z najdziwniejszych gospodarczo propozycji. W dalszym ciągu natomiast kandydatom najwyraźniej wydaje się, że obywateli interesuje nie to, jak i za co będą żyć, ale kiedy wrak samolotu wróci do Polski oraz na jak długo pójdziemy do więzienia za stosowanie in vitro. W kwestiach gospodarczych, gdzie oczywiście rola prezydenta nie jest decydująca, dalej padło kilka dziwnych stwierdzeń. Szczególnie kuriozalnie brzmi hasło finansowania projektów z podatku bankowego. Nie wiadomo, na czym miałby taki podatek dokładnie polegać, natomiast nie trudno sprawdzić całkowity zysk sektora bankowego w Polsce. Jest on istotnie niższy niż wydatki, które ma sfinansować. Jak na debatę zareagował złoty? Nie było niemal żadnej reakcji. Delikatnie się umocnił, ale to bardziej dlatego, że inwestorzy wycenili ryzyko dużej niespodzianki.

Zmienia się struktura zadłużenia Polski. Zgodnie z planami rządu zmniejszamy zadłużenie w walutach obcych. Obecnie poziom ten spadł do 34%, a docelowo wedle planów rządu ma spaść poniżej 30%. Jest to podyktowane chęcią zmniejszenia wpływu wahań kursów walut na poziom zadłużenia. Jest to szczególnie cenne w obliczu problemów Unii Europejskiej, mowa tutaj nie tylko o Grecji, ale również o referendum brytyjskim. Mniejsze potrzeby pożyczkowe w walutach powinny w długim terminie wzmacniać złotego.

Na rynek trafiła kolejna data bankructwa Grecji, jeżeli nie otrzyma ona wsparcia. Wsparcia, które jest zależne obecnie tylko od ustalenia programu reform. Jak nie trudno się domyślić, kolejna data jest trochę dalsza niż poprzednia, by mieć więcej czasu na negocjacje, ale dalej wywierać presję, że to ostatni gwizdek. Obecnie według przewodniczącego greckiego parlamentu jest to 6 czerwca. Zdaniem analityków niepewność w sprawie tego kraju powinna przed weekendem skłaniać inwestorów do zajmowania bezpieczniejszych pozycji, co może działać na niekorzyść złotego.

Dzisiaj w kalendarzu znajduje się oprócz wydarzeń gospodarczych także konferencja w Sintra w Portugalii. Będą na niej obecni wraz z przemówieniami szefowie największych banków centralnych. Z publikacji makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

  • 10:00 – Niemcy – indeks instytutu IFO,
  • 14:30 – USA – inflacja konsumencka.

EUR/PLN
Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 22.02.2015 do 22.05.2015

150522.eur.550x

Kurs EUR/PLN po osiągnięciu minimów na 3,9700, utworzył trend wzrostowy. Oporem dla wzrostów jest ostatnie maksimum lokalne na 4,1100. Wsparciem jest górne ograniczenie poprzedniego trendu spadkowego na 4,0500, a następnie poziom 3,9700, czyli wspomniane ostatnie minima lokalne.

CHF/PLN
Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 22.02.2015 do 22.05.2015

150522.chf.550x

Kurs CHF/PLN poruszał się od ponad dwóch miesięcy w trendzie bocznym pomiędzy poziomami 3,8000 a 3,9400. Dla ruchu w dół wsparciem jest linia łącząca minima lokalne przebiegająca obecnie na 3,9050. W przypadku ruchu w górę opór stanowić będzie bardzo niechętnie widziany przez kredytobiorców frankowych poziom ostatnich maksimów lokalnych na 3,9400.

USD/PLN
Wykres kursu średniego USD/PLN za okres od 22.02.2015 do 22.05.2015

150522.usd.550x

Kurs USD/PLN wybił się z trendu spadkowego. Wsparciem są okolice 3,5300, gdzie znajdują się ostatnie minima lokalne. Oporem jest ostatnie maksimum lokalne na 3,6900.

GBP/PLN
Wykres kursu średniego GBP/PLN za okres od 22.02.2015 do 22.05.2015

150522.gbp.550x

Po dotarciu do niemal 6,0000 w marcu, kurs zawrócił dotarł do 5,4300 i ponownie wraca ku górze. Oporem dla obecnej korekty jest ostatnie maksimum na 5,7700. Wsparciem jest linia łącząca minima lokalne przebiegająca obecnie na 5,6400.

Maciej Przygórzewski
główny dealer walutowy w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: