Developerzy o dopłatach

Finanse i gospodarka

Jaki wpływ na rynek mieszkaniowy będzie miał program rządowych dopłat do kredytów? Czy rzeczywiście ułatwi młodym zakup pierwszej nieruchomości?

Według założeń programu Mieszkanie dla Młodych każdego roku rząd będzie przeznaczał na jego działanie 600 -700 mln zł. Katarzyna Daszkiewicz z Grupy Inwest jest przekonana, że z programu skorzysta 36 tys. rodzin rocznie, co będzie pozytywną stymulacją dla rynku nieruchomości w przeciwieństwie do barier związanych z rekomendacją S.

Program Mieszkanie dla Młodych będzie obowiązywał niedługo, tylko do 2018 roku. Prezes zarządu w firmie Dolcan, Robert Ziółek biorąc pod uwagę, że proces inwestycyjny trwa kilka lat prognozuje, że  MdM nie wpłynie istotnie na decyzje strategiczne deweloperów.

Twierdzi, że inwestycje mieszczące się w limitach programu nie są jakościowo gorsze.  Gwarantują to funkcjonujące w Polsce restrykcje i wysokie norm budowlane określają parametry dotyczące budowy. Wprawdzie deweloperzy mogą próbować oszczędzać poprzez zmniejszanie części wspólnych i oszkleń oraz rezygnując z balkonów, ale powoduje to obniżenie atrakcyjności mieszkań,  a co za tym idzie negatywnie wpływa na ich sprzedaży.

Innego zdania jest Dariusz Cholewa, dyrektor działu projektów mieszkaniowych Echo Investment, który obawia się, że pojawią się na rynku jakościowo gorsze inwestycje. W związku z tym, że banki przyznające kredyty oceniają projekty inwestycyjne pod względem rentowności, deweloperzy będą utrzymywać marżę na dotychczasowym poziomie, a oszczędzać na wykończeniu.

Prezes Dolcana twierdzi, że w limitach określonych dla programu MdM mieszczą się inwestycje deweloperów posiadających bogaty bank ziemi lub zaawansowane projekty, gotowe do szybkiego wprowadzenia na rynek.

W przypadku miast kwalifikują się do programu nieruchomości położone na obrzeżach. Edward Laufer, prezes Vantage Development uważa, że inwestycje na peryferiach pociągną za sobą dodatkowe koszty związane z budową nowej infrastruktury komunikacyjnej. Podobnego zdania jest Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ronson Development. Twierdzi że program rządowy przyczyni się do rozrostu peryferii miast.

Według Radosława Bielińskiego z Dom Development rynek mieszkaniowy umacnia się. Przewiduje, że deweloperzy skupią się na inwestycjach w dobrych lokalizacjach, niekoniecznie w limitach MdM. Michał Witkowski dyrektor Atlas Estates. uważa że umiejętne dopasowanie mieszkań z wyższego segmentu cenowego do potrzeb klientów może zapewnić rynkowy sukces.

Niektórzy deweloperzy twierdzą, że rola MdM jest przeceniania. Mirosław Kujawski, wiceprezes LC uważa, że kluczowe znaczenie dla popytu na rynku mieszkaniowym mają niskie stopy procentowe, nowelizacja rekomendacji T i S oraz wzrost o 20 – 30 proc. zdolności kredytowej kupujących. Podkreśla jednak, że program rządowego wsparcia cieszy się dużym zainteresowaniem – na początku 2014 roku złożono 1300 wniosków. Barierą dla rozwoju inicjatywy jest wartość limitów, które przekładają się na liczbę mieszkań kwalifikujących się do programu. W Krakowie jest ich około 4-6 proc., w Warszawie 6-10 proc., a we Wrocławiu 25 proc.

Na podstawie: Czy limity zablokują drogę do dopłat, Dompress.pl

Udostępnij artykuł: