Deweloperzy mocno wyhamowali z nowymi inwestycjami

Komentarze ekspertów

Po raz pierwszy od półtora roku liczba mieszkań oddawanych do użytkowania w ciągu roku zmniejszyła się. To głównie za sprawą deweloperów, którzy właśnie wprowadzają na rynek ostatnie mieszkania, których budowę rozpoczynali w pierwszej połowie 2011 roku.

Roczna dynamika liczby mieszkań oddawanych do użytkowania systematycznie maleje – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Po lutym wynosi ona 12,1 proc., podczas gdy jeszcze we wrześniu ubiegłego roku przekraczała 19 proc. Ogółem w ciągu ostatnich 12 miesięcy przybyło 153,2 tys. lokali mieszkalnych. To niemal tyle samo co przed miesiącem, ale jednak o kilkadziesiąt sztuk mniej. W ujęciu procentowym spadek wyniósł 0,03 proc. i jest to pierwsza taka sytuacja od września 2011 roku.

Firmy deweloperskie w ciągu roku oddały do użytkowania 64,3 tys. mieszkań, czyli o 22,2 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Jeszcze pół roku temu roczna dynamika przyrostu liczby nowych jednostek mieszkalnych przeznaczonych na sprzedaż przekraczała 35 proc.

Mieszkania oddawane do użytkowania w kolejnych rocznych okresach

130320.oddane.mieszkania.marzec2013.01.570x306

Nadal szybko spada liczba rozpoczynanych inwestycji. Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w ostatnich 12 miesiącach, ogółem wyniosła 137,8 tys., o 15,45 proc. mniej niż rok wcześniej. Na samych deweloperów przypadło 54,2 tys. rozpoczętych lokali, czyli najmniej od trzech lat. Roczna dynamika spadku w ich przypadku to już blisko minus 18,3 proc., podczas gdy jeszcze we wrześniu ubiegłego roku była dodatnia i sięgała niemal 5,5 proc.

W samym lutym liczba rozpoczętych przez deweloperów lokali wyniosła niespełna 3200 – blisko o jedną trzecią mniej niż w lutym ubiegłego roku. Co ciekawe, w segmencie budownictwa indywidualnego luty 2013 z liczbą rozpoczętych inwestycji na poziomie 3100, okazał się nieznacznie – o 3,7 proc. – lepszy od lutego sprzed roku.

Mieszkania, których budowę rozpoczynano w kolejnych rocznych okresach

130320.rozpoczete.budowy.marzec2013.01.570x305

Zdecydowane osłabienie widać też w liczbie wydawanych pozwoleń na budowę mieszkań. W ciągu roku wydano ich łącznie niecałe 159,5 tys., czyli o 15,3 proc. mniej niż przed rokiem. To najmniej od co najmniej pięciu lat. W segmencie mieszkań przeznaczonych na sprzedaż, liczba lokali, na których budowę uzyskano pozwolenia, wyniosła blisko 68,2 tys., najmniej od lutego 2011 roku. Mniej pozwoleń otrzymali zarówno inwestorzy indywidualni, jak i deweloperzy, jednak pod względem ilościowym i procentowym zdecydowanie na minus przodują ci drudzy, bowiem w ciągu ostatniego roku wystarali się o 17,9 tys., czyli 20,8 proc. mniej w roku wcześniejszym.

Mieszkania, na realizację których wydawano pozwolenia w kolejnych rocznych okresach

130320.wydane.pozwolenia.marzec2013.569x305

Komentarz i prognoza

Luty przyniósł wyhamowanie tendencji wzrostowej pod względem liczby mieszkań oddawanych do użytkowania, która nieprzerwanie, z miesiąca na miesiąc rosła od września 2011 roku. Można oczekiwać, że od tej pory liczba mieszkań wprowadzanych na rynek będzie systematycznie malała. Wynika to z faktu, że z ostatnim szczytem liczby rozpoczynanych inwestycji mieliśmy do czynienia w pierwszej połowie 2011 roku, a przy założeniu ok. 18-miesiecznego średniego czasu realizacji inwestycji przez deweloperów, właśnie teraz są oddawane do użytkowania mieszkania, których budowa była wówczas rozpoczynana.

Duża liczba mieszkań znajdujących się w ofercie sprzedażowej, na które deweloperom obecnie nie jest łatwo znaleźć kupców, jest z kolei bezpośrednim powodem, dla którego obserwujemy systematyczny spadek liczby rozpoczynanych inwestycji i wydawanych pozwoleń. Spowolnienie gospodarcze, wpływające m.in. na wzrost bezrobocia oraz spadek, a przynajmniej zastopowanie tempa wzrostu wynagrodzeń, a przez to większa niepewność co do najbliższej przyszłości wśród potencjalnych nabywców mieszkań, nie sprzyja podejmowaniu tak fundamentalnych decyzji, do jakich należy zakup mieszkania, finansowany najczęściej z kredytu zaciąganego na kilkadziesiąt lat. W nadchodzących miesiącach ta tendencja będzie się najprawdopodobniej pogłębiać.

Bernard Waszczyk
Open Finance

Udostępnij artykuł: