Diesel rekordowy drogi. Kiedy obniżki na stacjach benzynowych?

Gospodarka

Kierowcy ostatnio nie mają szczęścia. Ryzyka związane z nałożonymi na Iran sankcjami podniosły ceny ropy powyżej granicy 85 dol. za baryłkę. Strach o globalną podaż tego surowca nieco się zmniejszył i ceny spadły, ale pojawiły się lokalne problemy. Jednym z nich jest susza w Europie i rekordowo niski poziom rzeki Ren.

Stacja benzynowa
Fot. Pixabay.com

Kierowcy ostatnio nie mają szczęścia. Ryzyka związane z nałożonymi na Iran sankcjami podniosły ceny ropy powyżej granicy 85 dol. za baryłkę. Strach o globalną podaż tego surowca nieco się zmniejszył i ceny spadły, ale pojawiły się lokalne problemy. Jednym z nich jest susza w Europie i rekordowo niski poziom rzeki Ren.

W scenariuszu braku wzrostu cen ropy, #diesel może powrócić do ok. 5 zł za litr już na przełomie listopada i grudnia #ropa #paliwa @CinkciarzPL

W ciągu miesiąca ceny ropy naftowej spadły już o 15 proc. i oscylują na poziomie niewiele przekraczającym granicę 70 dol. za baryłkę. Jednak w Polsce oraz w innych krajach UE ceny paliw wcale silnie nie spadają, a w przypadku oleju napędowego (ON) nawet rosną. Co powoduje, że kierowcy za paliwo do silników Diesla muszą płacić najwięcej od 4 lat?

Problemy w rafineriach

Przełom lata i jesieni był bardzo niekorzystny, jeżeli chodzi o możliwości przerobowe europejskich rafinerii. Dotyczy to zwłaszcza niemieckich zakładów.  Na początku września mieliśmy do czynienia z wybuchem w bawarskiej rafinerii. Istnieje ryzyko, że może ona nie powrócić do pełnej sprawności nawet do połowy przyszłego roku.Inne rafinerie miały planowane przestoje, ale ich kumulacja była znacznie większa niż zwykle. W połowie września ubytek wytwórczy w niemieckich rafineriach sięgał momentami 500 tys. baryłek dziennie (b/d), a na poziomie powyżej 300 tys. utrzymywał się aż do połowy października. Rok temu, w analogicznym okresie, wyłączenia nie przekraczały 100 tys. b/d według danych agencji Bloomberg.Czytaj także: Ceny benzyny w końcu zaczną spadać >>>

Susza zaburza logistykę

Na zbyt niskie moce przerobowe rafinerii w drugiej połowie października, nałożyła się susza. Bardzo poważnie utrudniła ona śródlądowy transport rzeczny w Niemczech. W przypadku paliw szczególnie dotyczyło to Renu. Jego rekordowo niski poziom spowodował, że w pewnym momencie nie było możliwości transportu paliw z holenderskich czy belgijskich rafinerii do magazynów w Niemczech oraz Szwajcarii.Koszt dostarczenia paliw (głównie diesla) do tych regionów znacznie wzrósł, co idealnie ilustruje  publikacja EIA „Low Rhine River water levels disrupt petroleum product shipments to parts of Europe” z końca października. W związku z kryzysową sytuacją zarówno w Niemczech, jak i w  Szwajcarii zostały także uruchomione strategiczne zapasy paliw.

Niedobory na rynku diesla w Niemczech powodują wzrosty cen tego paliwa praktycznie w całej Europie. W samych Niemczech średnia detaliczna cena ON, według danych Komisji Europejskiej na 2 listopada wzrosła do poziomu 1,42 euro za litr. To najwyższy poziom od 5 lat. Jak informuje KE, w Polsce cena diesla jest najwyższa od czterech lat i jego kształtuje się na poziomie 1,20 euro za litr.

Diesel potanieje

Ceny oleju napędowego w Polsce prawdopodobnie przez najbliższe dwa, trzy tygodnie nadal będą utrzymywać się w przedziale 5,20-5,30 zł za litr. W późniejszym czasie natomiast relacja cen ropy naftowej do paliw powinna wracać do normy wraz ze stabilizacją sytuacji w Niemczech. Już zresztą teraz poziom Renu nieco się  podnosi, a przestoje w rafineriach dobiegają do końca. W scenariuszu braku wzrostu cen ropy, diesel może powrócić do ok. 5 zł za litr już na przełomie listopada i grudnia.

Źródło: Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl

Udostępnij artykuł: