Dlaczego będzie trudniej o kredyt?

Gospodarka / Komentarze ekspertów

Tomasz Mironczuk, prezes Instytutu Rynku Finansowego.
Tomasz Mironczuk, prezes Instytutu Rynku Finansowego. Źródło: IRF

Są cztery powody ograniczenia dostępności kredytów, pisze w komentarzu dla aleBank.pl Tomasz Mironczuk, prezes Instytutu Rynku Finansowego.

#TomaszMironczuk: Dostępność kredytu spadnie, tym bardziej, że wprowadzony w 2016 roku podatek bankowy powoduje, że #Banki preferują finansowanie Skarbu Państwa niż przedsiębiorców #CreditCrunch #COVID19 #Spowolnienie @IRF_ORG @nbppl

Ryzyko tzw. credit crunch czyli ograniczenia dostępności kredytu jest duże. Wynika z kilku faktów.

Po pierwsze wzrostu ryzyka kredytowego w związku z COVID-19. Jest naturalne, że ogólny wzrost ryzyka udzielenia nowych kredytów wymusza zaostrzenie kryteriów ich udzielania.

Po drugie z tytułu obniżenia stop procentowych przez NBP. Z jednej strony spada dochodowość kredytów a z drugiej wzrasta ryzyko kredytowe.

W takich warunkach, jeżeli bank chciałby udzielić kredytu, marża na ryzyko kredytowe ponad wskaźnik referencyjny (taki jak np. WIBOR) musi być istotnie większa.

Pomimo spadku stóp procentowych NBP, rzeczywiste oprocentowanie kredytu może finalnie nie być niższe. Klienci tego mogą nie zaakceptować.

Czytaj także: Koronawirus, stopy procentowe, banki i dostęp firm do kredytów

Po trzecie, obecnie system gospodarczy działa w warunkach uruchomienia różnorakiej pomocy z tytułu COVID-19.

W związku z tym ryzyko na skutek pandemii obecnie jest obniżone. Wiele efektów gospodarczych jest odroczonych.

Przedsiębiorstwa korzystają z rezerw, korzystają z pomocy rządowej.

Banki wolą poczekać, aż sytuacja się wyjaśni.

Czytaj także: Może być mniej chętnych na branie i na udzielanie kredytów

Jest jeszcze czwarty argument. Spowolnienie gospodarcze wymusza istotne przetasowanie w poziomach cen i wolumenach sprzedawanych towarów. Widać to w sklepach, widać w restauracjach, hurtowniach etc. Wzrastają wskaźniki inflacji.

Niskie stopy procentowe dodatkowo sprzyjają powstawaniu baniek spekulacyjnych. W tych warunkach wiele przedsiębiorstw może po prostu może nie znaleźć nowego optimum mixu cen i wolumenu sprzedaży. Trudno jest ocenić ryzyko przedsiębiorcy w horyzoncie najbliższych 2-3 lat.

Czytaj także: Jak uniknąć ryzyka ograniczenia akcji kredytowej?

Powyższe czynniki powodują, że z przyczyn obiektywnych polityka kredytowa musi być zaostrzona.

Dostępność kredytu spadnie, tym bardziej, że wprowadzony w 2016 roku podatek bankowy powoduje, że banki preferują finansowanie Skarbu Państwa niż przedsiębiorców.

Czytaj także: Kredyty tylko dla posiadających dobrą historię kredytową?

Tomasz Mironczuk,

prezes Instytutu Rynku Finansowego.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: