Dlaczego konsumenci podążają w stronę mobilności?

Komentarze ekspertów

Konsumenci, niezależnie czy mówimy o klientach sklepów, restauracji, kiosków czy taksówek, zmieniają się coraz szybciej. Chcą mieć swobodę nie tylko w kwestii wyboru kupowanych towarów, ale także sposobu ich zakupu i rodzaju płatności.

Mobilność – nieustannie gorący temat

W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy wejście na rynek bardzo wielu rozwiązań umożliwiających płatności mobilne. Od dłuższego czasu sektor bankowości rozwija się w kierunku coraz większej szybkości, wygody i przede wszystkim swobody w dostępie i zarządzaniu finansami. Polacy coraz chętniej korzystają z płatności elektronicznych i zbliżeniowych, bankowości internetowej i bankomatów.1 Coraz bardziej interesują się także płatnościami mobilnymi. Ten kierunek rozwoju dotyczy nie tylko pieniędzy – dążymy do niego we wszystkich niemal dziedzinach życia.

Mobilność nie dotyczy jedynie finansów

Jeszcze stosunkowo niedawno społeczności były związane z jednym miejscem. Relacje z innymi ludźmi – zawodowe i prywatne, były nawiązywane bezpośrednio. Ludzie starali się mieszkać w pobliżu miejsca pracy. Znajomi i przyjaciele wywodzili się spośród rodziny i sąsiadów. Zakupy robiono w lokalnym sklepie, a pieniądze leżały w pobliskim banku. Taki porządek trwał przez stulecia. Rozwój technologii pozwolił zaledwie w ciągu kilku dekad zmienić ten stan rzeczy.

Dzisiaj dzięki dostępowi do nowych, coraz wygodniejszych w użyciu technologii możemy – i coraz częściej tak właśnie robimy – pracować zdalnie, zakupy robić przez Internet, a kontakty z bliskimi utrzymywać za pośrednictwem portali społecznościowych. Wszystkie te zmiany wpływają na powstanie nowego, “mobilnego” stylu życia. Współczesny człowiek często się przemieszcza (lub jest na to gotowy), jest otwarty na pracę dla firm znajdujących się w znacznej odległości od miejsca, w którym mieszka. Także firmy, nie musząc już martwić się o przepływ informacji pomiędzy oddziałami, mają swobodę w zakresie wyboru swoich siedzib. Kontrahenci często znajdują się na różnych półkulach bez szkody dla wzajemnej współpracy. Nasz rytm życia często zależy od wydarzeń, które dzieją się setki kilometrów dalej, a jednocześnie odbywają się z naszym udziałem.

Znaczenie mobilności w Polsce

Potrzeba mobilności to niezwykle istotne zjawisko w Polsce. Nasz kraj znajduje się w europejskiej czołówce zarówno pod względem liczby internautów (8. miejsce) jak też ilości czasu spędzanego w sieci (miejsce 4.)

Współczesny człowiek chce być wolny, a poczucie tej wolności daje mu mobilność. Dostęp do jednego wygodnego rozwiązania rodzi zapotrzebowanie na kolejne. Aby uniezależnić się od konieczności wizyt w banku w godzinach jego urzędowania Europejczycy najpierw sięgnęli po czeki. Następnie przyszedł czas na bankomaty – ich historia sięga lat 60. XX w. Kolejnym krokiem były karty płatnicze, dzięki którym jesteśmy bezpieczniejsi i nie musimy pamiętać o posiadaniu przy sobie gotówki. Obecnie powszechnie używane karty płatnicze “wędrują” do telefonów komórkowych i są zastępowane mobilnymi aplikacjami. Zmiany w świecie płatności elektronicznych i finansów zachodzą bardzo dynamicznie. W krajach europejskich i w Ameryce Północnej większość internautów sięga po bankowość internetową (europejska średnia to 38%, wskaźnik w Polsce wynosi zaś 52%),3 zaś kolejni użytkownicy – po rozwiązania mobilne. Według szacunków już w 2016 roku pół miliarda użytkowników telefonów komórkowych będzie za ich pośrednictwem płaciło rachunki.

Skąd bierze się tak silny trend mobilności?

Współczesny i zarazem przyszły klient chce mieć jak największą dowolność tego kiedy i w jaki sposób dokonuje operacji bankowej, zakupu towaru czy usługi. Dzięki internetowi, własnej mobilności i brakowi przywiązania do miejsca może swobodnie wybierać spośród ofert z całego świata. Aby móc w każdej chwili dowolnie się przemieścić, społeczeństwa skłaniają się ku nowemu stylowi życia, który naukowcy określają mianem “neonomadyzmu”. Podobnie jak nomadzi przed wiekami, dzisiejsi konsumenci wszystko co jest im potrzebne noszą ze sobą. To skłania do preferowania wygody i miniaturyzacji. Ciężkie domowe i biurowe PC-ty zamieniane są na laptopy i tablety, tradycyjne książki na zdolne pomieścić całą bibliotekę czytniki e-book’ów, zaś portfele wypchane banknotami i monetami na karty lub portfele mobilne. Jesteśmy w nieustannym ruchu, zajmujemy się wieloma rzeczami jednocześnie i oczekujemy, że wszystko co możliwe będzie jak najwygodniejsze i jak najprostsze.

Nowe podejście do usług

Dzisiejszy konsument może sobie pozwolić na bezkompromisowość. Wie, że nigdy nie jest skazany na jeden sklep lub usługodawcę – może wybierać. Nie chce stać w kolejkach, więc wybiera sklep, w którym ich nie ma lub kupuje w Internecie. Jeżeli nie odpowiada mu towar lokalnej firmy, bez problemu znajduje odpowiedni na drugim końcu świata, a kurier dostarcza go pod drzwi już po kilku dniach. Jeżeli nie ma możliwości dokonania płatności kartą, to znajdzie inne rozwiązanie – np. płatność mobilną. Jednym ze źródeł sukcesu kart zbliżeniowych na naszym rynku jest fakt, że konsumenci szukają szybkich i wygodnych rozwiązań. Podobnie dzieje się z bankowością internetową – klienci nie widzą powodu, by udawać się do banku i stać przy okienku, jeśli o dowolnej porze mogą załatwić wiele spraw online. Jeszcze nigdy konsument nie miał takiej władzy.

Wpływ mobilności na rynek

Dlatego naszym zdaniem rynek usług finansowych nadal będzie podążał w kierunku zwiększania dostępności różnych opcji płatniczych. Z pewnością wzrośnie liczba terminali, zarówno z powodu takich oczekiwań konsumentów, jak i ze względu na obniżkę Interchange i wynikającą z niej większą opłacalność wdrożenia płatności elektronicznych dla przedsiębiorców. W najbliższych miesiącach umiejętność dostosowania się przedsiębiorców do potrzeb klientów zostanie zweryfikowana przez konsumentów. Większość sklepów i usługodawców z pewnością zauważy korzyści z wyjścia naprzeciw ich oczekiwaniom. Ci, którzy “prześpią” tę okazję i nie zaoferują nowoczesnych form płatności bezgotówkowych, mogą na tym stracić. Wkrótce nie będzie na rynku miejsca dla firm, które chcą dyktować warunki klientom – wymagać płatności jedynie gotówkowych lub ustanawiać limity minimalnych transakcji. Taka praktyka przestanie mieć sens, gdy tylko pierwszy okoliczny konkurent zmieni podejście na pro-konsumenckie. O ile bowiem dzisiejszy i jutrzejszy nabywca usług jest bezkompromisowy, to potrafi także docenić tych, którzy go szanują i chcą z nim dobić targu.

Tomasz Wejcman,
Country Manager,
VeriFone

Udostępnij artykuł: