Dlaczego nie należy zamrażać wskaźnika WIBOR?

Bezpieczne Finanse / Bezpieczny Klient / Odpowiedzialne finanse

Nie ma uzasadnienia dla mrożenia WIBOR-u – czytamy w komunikacie Forum Obywatelskiego Rozwoju, którego autorem jest ekonomista FOR, Marcin Zieliński. Poniżej omawiamy tekst komunikatu FOR.

Marcin Zieliński, fot. FOR

Nie ma uzasadnienia dla mrożenia WIBOR-u – czytamy w komunikacie Forum Obywatelskiego Rozwoju, którego autorem jest ekonomista FOR, Marcin Zieliński. Poniżej omawiamy tekst komunikatu FOR.

Jak zauważa Marcin Zieliński ostatnie podwyżki stóp procentowych i w konsekwencji wyższe raty kredytów zachęcają kredytobiorców do upowszechniania opinii, że stosowane w kredytach hipotecznych stawki trzy- i sześciomiesięczne (WIBOR 3M i WIBOR 6M) są oderwane od realiów ekonomicznych, w tym od stóp procentowych ustalanych przez bank centralny.

Po ile banki mogą pożyczać klientom pieniądze?

Twierdzi się, że WIBOR z powodu nadpłynności sektora bankowego odbiega znacząco od faktycznego kosztu pozyskiwanych przez banki depozytów.

Odnosząc się do tej tezy ekonomista FOR przypomina, że WIBOR jest wskaźnikiem referencyjnym, na podstawie którego ustala się wysokość oprocentowania, a nie wskaźnikiem kosztów. Jak zauważa to, jakie banki ponoszą koszty odsetkowe (a każdy bank ponosi inne) nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o adekwatność stosowania WIBOR-u.

"Banki zawsze mogą ulokować pozyskane środki w bonach pieniężnych NBP – te siedmiodniowe są oprocentowane według stopy referencyjnej (podstawowej stopy procentowej polskiego banku centralnego). Obecnie stopa referencyjna wynosi 4,5% w skali roku – i tyle banki mogą zarobić brutto bez żadnego ryzyka" – zaznacza Marcin Zieliński i dodaje:

"Żeby banki były skłonne pożyczać kredytobiorcom pieniądze, płacone przez nich odsetki nie mogą być – po uwzględnieniu ryzyka i struktury terminowej stóp procentowych – niższe".

Czytaj także: Włodzimierz Kiciński, wiceprezes ZBP: sztuczne manipulowanie WIBOR-em jest niebezpieczne i szkodliwe

Tajemnica stawki WIBOR

Dlaczego więc stawki WIBOR 3M i WIBOR 6M są zwykle wyższe od stopy referencyjnej NBP? - pyta ekonomista FOR i od razu wyjaśnia:

"Dlatego, że są stopami na dłuższy termin niż stopa referencyjna. Zwykle na rynku występuje premia za „płynność” – oprocentowanie przy dłuższych terminach zapadalności jest wyższe niż przy krótszych"

I zadaje kolejne pytanie: "A dlaczego teraz rosną szybciej niż stopa referencyjna? Dlatego, że poza komponentem „płynności” jest w nich też komponent oczekiwań. Trzy miesiące to 13 tygodni. Jeśli rynek przewiduje przykładowo, że bony pieniężne będą oprocentowane według stawki 4,5% tylko przez kolejne trzy tygodnie, a w kolejnych tygodniach ich oprocentowanie wzrośnie, to stopa trzymiesięczna musi to uwzględniać."

Czytaj także: WIBOR nie do podważenia >>>

Kredytobiorca jest informowany o ryzyku stopy procentowej

Marcin Zieliński zauważa, że banki muszą informować klientów o możliwości zmiany oprocentowania, i tym samym o ryzyku stopy procentowej.

Przypomina, że zgodnie z Rekomendacją S banki przedstawiają klientom symulację zmian kosztów obsługi ekspozycji kredytowej przy wzroście oprocentowania o 4 p.p. (400 punktów bazowych), a także przy wskaźniku referencyjnym na poziomie 3%, 5% i 10%, powiększonym o marżę banku.

W związku z tym, w jego opinii, wzrost stawek WIBOR 3M i WIBOR 6M w okolice 5–6% nie powinien być być dla kredytobiorców zaskoczeniem.

Zamrożenie WIBOR-u to dyskryminacja ostrożnych kredytobiorców

Ekonomista FOR pisze, że zamrożenie stawek WIBOR spowoduje gorsze traktowanie kredytobiorców ze stałą stopą procentową, którzy po to, aby uniknąć ryzyka wyższego oprocentowania płacą wyższe raty niż klienci ze zmienną stopą.

Stwierdza wprost: "Ci, którzy mimo przedstawionych informacji zdecydowali się na podjęcie ryzyka, mieliby zostać objęci specjalną ochroną, natomiast ci bardziej ostrożni, którzy zdecydowali się na droższy kredyt z okresowo stałą stopą, płaciliby wciąż tyle samo co wcześniej i wciąż więcej niż kredytobiorcy, którzy wybrali kredyt o zmiennej stopie."

W jego opinii byłoby to rozwiązanie skrajnie niesprawiedliwe.

Pomysły powszechnego zamrożenia stawek WIBOR dla kredytów hipotecznych nie znajdują ekonomicznego uzasadnienia – podsumowuje Marcin Zieliński.

Stwierdza: "W czasie, gdy stopy procentowe były rekordowe niskie, banki prowadziły dość ostrożną politykę kredytową. Zatem należy domniemywać, że większość kredytobiorców jest w stanie płacić wyższe raty."

I zauważa, że osoby, które znajdują się trudnej sytuacji finansowej mogą skorzystać z pomocy Funduszu Wsparcia Kredytobiorców przy Banku Gospodarstwa Krajowego.

W jego opinii, jeśli dana grupa kredytobiorców może nie być w stanie udźwignąć obecnych obciążeń nie oznacza, że wsparcie należy się każdemu, kto w ciągu ostatnich kilkunastu lat zaciągnął kredyt.

Cały raport "Nie ma uzasadnienia dla mrożenia WIBOR-u" jest dostępny na stronach FOR.

Czytaj także: Prezes ZBP o pomyśle zamrożenia WIBOR >>>

Udostępnij artykuł: