Dlaczego Norwegia przeznacza 1 mld dolarów na wynalezienie szczepionki przeciwko COVID-19?

Gospodarka

norwegia, koronawirus
Fot. stock.adobe.com / Oleksii Nykonchuk

Minister rozwoju w norweskim rządzie, Dag Inge Ulstein, ogłosił zwiększenie funduszy na szybkie uzyskanie skutecznej szczepionki przeciwko koronawirusowi. Norwegia przeznacza 2,2 miliarda koron na ten cel. Twierdzi się, że pula może wzrosnąć nawet do 3 miliardów NOK. Hojny gest jak na 5 milionową nację, pisze z Oslo Ewa Danela Burdon, prezes Norwesko-Polskiej Izby Handlowej.

#ErnaSolberg: Nie możemy ryzykować, że kraj, któremu uda się opracować szczepionkę, nie podzieli się nią z resztą świata #COVID19 #Norwegia @NIZP_PZH

Pieniądze wędrują bezpośrednio do budżetu CEPI (The Coalition for Epidemic Preparedness Innovation) Koalicji na rzecz innowacji w zakresie gotowości epidemiologicznej.

Główną siedzibą CEPI jest oczywiście Oslo, zaś samo biuro mieści się w Instytucie ds. Zdrowia Publicznego, Fokehelseinstituttet (FHI).  Od 2012 roku zarządza nim Camilla Stoltenberg. Służbowo, ceniona lekarz i naukowiec. Prywatnie, siostra szefa NATO Jensa Stoltenberga.

CEPI urodziło się w Davos

To, że główną siedziba CEPI, które ma swoje przedstawicielstwa również w Londynie i New Delhi, stała się stolica Norwegii, nie powinno dziwić. To właśnie Norwegia była jednym z inicjatorów stworzenia organizacji, która sprawi, że świat będzie lepiej przygotowany na globalne epidemie wirusów.

CEPI jest „dzieckiem” multilateralnego konsensusu z Davos Anno Domini 2017, kiedy to najmożniejsi i wpływowi tego świata zgodzili się co do tego, że nie da się zapobiegać przyszłym epidemiom i pandemiom bez międzyrządowego i transgranicznego planu opracowywania, wdrażania i co najważniejsze sprawiedliwego dystrybuowania nowych szczepionek.

Norwegia, Niemcy, Japonia, Indie, Fundacja Billa i Melindy Gates oraz Wellcome Trust wniosły kapitał początkowy.

Wówczas wydawało się, że beneficjentami tej inicjatywy będą wyłącznie kraje trzeciego świata jak np. te z Afryki Zachodniej zmagając się w latach 2013-2016 z wirusem EVD znanym jako ebola. 

Konieczność i solidarność

„Dobroczynność nie polega na dawaniu kości psu. Dobroczynność to kość dzielona z psem, wówczas, gdy jesteś równie głodny jak on”. To mądry Jack London. Walka z ebolą, czy malarią, polegała na dawaniu kości psu.

COVID-19 zmienił zasady gry, bo cały świat jest „równie głodny” albo, jak kto woli, cały świat jest psem czekającym na kość.  

COVID-19 okazał się być niezwykle „kosmopolitycznym wirusem”, który w przeciwieństwie do malarii i eboli nie sortuje świata na Północ i Południe. Ofiary śmiertelne, na chwilę obecną 275 300 osób, pochodzą z absolutnie wszystkich zakątków naszego globu.

COVID-19 jest dowodem na to jak mały wirus staje się wielkim problemem. Globalnym.

Pokonać go może innowacyjne globalne partnerstwo pomiędzy organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, publicznymi, prywatnymi, filantropijnymi. Duże pieniądze na unieszkodliwienie wirusa, czyli wynalezienie szczepionki, to konieczność. Sprawiedliwa dystrybucja szczepionki, to solidarność.

Szczepionka już w tym roku?

„Nie możemy ryzykować, że kraj, któremu uda się opracować szczepionkę, nie podzieli się nią z resztą świata”, powiedziała podczas wirtualnej konferencji prasowej premier Norwegii Erna Solberg.

„CEPI zapewni sprawiedliwą i odpowiedzialną dystrybucję szczepionki i dotrze również do najbardziej wrażliwych i biednych krajów świata. Solidarność jest słowem kluczem. Rozmawiałam niedawno z ministrem zdrowia w Malawi. Tam COVID-19 jeszcze się nie pojawił. Wszyscy wstrzymują oddech. Minister powiedział mi, że na 16 milionów mieszkańców, mają do dyspozycji 1000 testów przekazanych przez WHO” – mówiła premier Norwegii.

Dla porównania: spośród 5,4 miliona mieszkańców Norwegii przetestowano do tej pory ponad. 80 000 tysięcy osób.

Na pytanie jak daleko posunęło się CEPI w opracowaniu szczepionki przeciwko Covid-19, zarówno premier Erna Solberg, jak i Minister Rozwoju Dag Inge Ulstein spoglądają w stronę szefowej FHI, Camilli Stoltenberg.

„Otrzymujemy z CEPI same dobre wieści, między innymi sygnały, że jest już etap zawężonej selekcji dokonywany spośród siedmiu różnorakich technologii. Czas? Nikt nie może udzielić dobrej i 100% odpowiedzi na to pytanie. Może jeszcze w 2020, a może dopiero 2021? Czyli jakieś 12-18 miesięcy maksimum.”

Są jednak wśród naukowców optymiści, którzy twierdzą, że końcówka tego roku powinna przynieść przełom i dać światu szczepionkę przeciwko korona-wirusowi.

Uparta i hojna Norwegia przykładem dla innych

Póki co premier Norwegii Erna Solberg „puka uparcie do drzwi” innych przywódców zachęcając ich do dawania pieniędzy na ten wspólny cel.  

Erna (polityków w Norwegii obywatele nazywają po imieniu) kontaktowała się między innymi bezpośrednio z Angelą Merkel, Emmanuelem Macronem i Justinem Trudeau. Inni szefowie państw są na jej liście.

Inicjatywa premier Norwegii sprawiła, że Niemcy dołożyli do wspólnej puli 1,6 miliarda NOK. Swój wkład w pracę nad szczepionką, w ramach CEPI, potwierdziła również Wielka Brytania. Finansowy zastrzyk zadeklarował też francuski premier, jak również inni współzałożyciele CEPI z Billem i Melindą Gates włącznie.  

Nasza rodzima Maria Konopnicka pisząc, iż „Ludzie to anioły z jednym skrzydłem, dlatego aby się wznieść, muszą trzymać się razem”, nie zdawała sobie sprawy jak specjalnego znaczenia i wydźwięku nabiorą jej słowa w roku spod znaku Covida.

Dlaczego Norwegia przeznacza 1 mld na wynalezienie szczepionki przeciwko COVID-19?

Norwegia zawsze miała wielkie serce i wielki portfel, z którego hojnie, według wielu obywateli trochę rozrzutnie, wyciąga pomocowe fundusze. Dzieli się z tymi, którzy nie mają, którzy potrzebują.

Tym razem w potrzebie jest cały świat!

Ewa Danela Burdon,

Norwesko ‒ Polska Izba Handlowa

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: