Dlaczego Polacy tak bardzo przywiązani są do swoich aut?

ESG

Czy jesteśmy zależni od samochodu? Jeśli tak, to czy warto się z tej zależności wyzwolić i w jaki sposób? Te pytania postawili sobie eksperci z różnych dziedzin, m.in. ekonomii, psychologii, prawa. Najnowszy raport Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego jest przeglądem eksperckich publikacji, które pomogą w projektowaniu i implementacji kluczowych zmian w naszej mobilności, czytamy w komunikacie PKEOM.

samochody, zatłoczone ulice
Fot. stock.adobe.com / monticellllo

Czy jesteśmy zależni od samochodu? Jeśli tak, to czy warto się z tej zależności wyzwolić i w jaki sposób? Te pytania postawili sobie eksperci z różnych dziedzin, m.in. ekonomii, psychologii, prawa. Najnowszy raport Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego jest przeglądem eksperckich publikacji, które pomogą w projektowaniu i implementacji kluczowych zmian w naszej mobilności, czytamy w komunikacie PKEOM.

Z jednej strony mamy miasta, które wkładają sporo wysiłku w rozwój sprawnego, czystego i wygodnego transportu publicznego, ścieżek rowerowych czy systemów tzw. roweru miejskiego.

Z drugiej jest też wiele miejscowości, gdzie tego typu działania są nieskoordynowane, nieodpowiednie w stosunku do potrzeb lub błędnie przeprowadzane. Mamy też w kraju ogromne obszary wykluczenia transportowego i nadal tracimy połączenia ‒ szczególnie autobusowe.

Uzupełniające się rozwiązania

Transport stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Konieczne jest ograniczanie zarówno emisji gazów cieplarnianych, jak i innych zanieczyszczeń generowanych przez pojazdy. Do tego dochodzą problemy z hałasem, brakiem przestrzeni, wypadkami. Podejmowane decyzje i działania muszą być przemyślane oraz kompleksowe.

Wiemy, że poruszając się pociągiem, autobusem, pieszo lub na rowerze wydamy mniej pieniędzy i będziemy zdrowsi. Dlaczego więc trzymamy się samochodów tak kurczowo?

Powinny łączyć rozwiązania ograniczające ruch samochodowy i zmniejszające jego negatywne skutki ‒ od tzw. szkolnych ulic, przez strefy czystego transportu, po zatrzymanie procederu wycinania z aut filtrów DPF ‒ z takimi, które ułatwią korzystanie z alternatyw, jak rozwój transportu publicznego drogowego i szynowego, zwiększanie bezpieczeństwa i wygody ruchu pieszego oraz rowerowego, czy zmiany w planowaniu przestrzennym.

Czytaj także: Co piąty Polak korzysta obecnie z samochodu częściej niż przed pandemią, traci transport publiczny

Transport – najważniejsze pytania

Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki nawiązał współpracę ekspertkami i ekspertami z różnych dziedzin i zaprosił do napisania artykułów poruszających kwestie zdrowotne, środowiskowe, społeczne, psychologiczne, finansowe i prawne związane z korzystaniem z samochodów.

– Wygodny czy uciążliwy, potrzebny czy szkodliwy? W przypadku samochodu wyjątkowo trudno to ocenić, wszystkie te przymiotniki mogą opisywać go właściwie. Jednak im więcej mamy na drogach aut, tym bardziej wady zaczynają wygrywać z zaletami. Pojazdy pomagają nam przemieszczać się na większe odległości, ale w większości przypadków naprawdę nie musimy i nie powinniśmy zużywać energii na przemieszczenie jednej lub dwóch ton stali, aluminium, tworzyw sztucznych itd. do przewiezienia jednej osoby.

Wiemy doskonale, że transport zbiorowy jest bardziej efektywny energetycznie, surowcowo i przestrzennie. Tak samo jest z rowerowym. Wiemy, że poruszając się pociągiem, autobusem, pieszo lub na rowerze wydamy mniej pieniędzy i będziemy zdrowsi. Dlaczego więc trzymamy się samochodów tak kurczowo? Czy to z powodu błędów w planowaniu przestrzennym, przez zapaść kolei i PKS-ów, albo błędy edukacyjne i wyrabianie w dzieciach złych nawyków, a może znaczenie mają wszystkie te przyczyny?

Uznaliśmy, że warto o to zapytać różnych ekspertów i podzielić się tym, co odpowiedzą – zaznacza Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Czytaj także: Nowy pakiet klimatyczny UE sprawi, że samochody elektryczne będą dostępne dla wszystkich

Wnioski z raportu PKEOM

Potrzebne są zmiany w przepisach na poziomie krajowym oraz praca z mieszkańcami na poziomie lokalnym – wybranie spośród wielu dostępnych narzędzi służących modyfikacji miksu transportowego takich, które najlepiej odpowiedzą na ich potrzeby.

Przed rozpoczęciem tej pracy warto spojrzeć na problem naszej zależności od samochodu z różnych punktów widzenia. By dokonać właściwych wyborów, dobrać odpowiednie rozwiązania, powinniśmy najpierw dobrze zrozumieć punkt wyjścia, przyjrzeć się wszystkim aspektom obecnej sytuacji – czytamy w najnowszym raporcie PKEOM.

Podczas pandemii miejski transport publiczny oraz zbiorowy transport autobusowy zapewniający dojazdy z mniejszych miejscowości i terenów wiejskich do większych miast mocno ucierpiał

– Dlaczego warto prowadzić kampanię na rzecz odejścia od uzależnienia naszej mobilności od samochodu? Odpowiedź jest prosta: w tym przypadku korzyści społeczne w postaci ograniczenia emisji spalin, hałasu, zahamowanie rozprzestrzeniania się zabetonowanych i wyasfaltowanych przestrzeni kosztem zieleni spotykają się z korzyściami zdrowotnymi.

Każda inna forma przemieszczania się jest bowiem lepsza dla zdrowia, przede wszystkim dzięki codziennej dawce aktywności fizycznej – podkreśla dr n. med. Tadeusz Jędrzejczyk, Dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, Współpracownik Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

W publikacji poruszono wiele aspektów zależności od samochodów, w tym problem wykluczenia transportowego. Podczas pandemii miejski transport publiczny oraz zbiorowy transport autobusowy zapewniający dojazdy z mniejszych miejscowości i terenów wiejskich do większych miast mocno ucierpiał. Nadal jest w poważnym i pogłębiającym się kryzysie. Pilnie potrzebne są zmiany, między innymi ustawy o publicznym transporcie zbiorowym czy zasad funkcjonowania funduszu rozwoju przewozów autobusowych.

– W wielu miejscach w Polsce bez samochodu nie da się dotrzeć do pracy, na zakupy czy na uczelnię. Z jednej strony odcina to znaczną część społeczeństwa od codziennych aktywności, a z drugiej strony skutkuje korkami zarówno w mniejszych miastach, jak i dużych aglomeracjach. Problemy z parkowaniem na osiedlach czy w dzielnicach dużych miast po części są więc skutkiem braku sprawnej komunikacji zbiorowej w mniejszych miejscowościach, z których mieszkańcy dojeżdżają do pracy czy na uczelnie.

Rozwijanie dobrego transportu publicznego na obszarach wiejskich czy peryferyjnych jest więc w interesie nie tylko społeczności z tych rejonów, ale także w interesie tych ośrodków, do których autami przyjeżdżają osoby niemające alternatywy w postaci autobusu czy pociągu – mówi Karol Trammer, autor jednego z tekstów, redaktor naczelny dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn” oraz książki „Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej”.

Autorki i autorzy raportu przyjrzeli nie tylko przyczynom problemu tkwiącym w przeszłości i szansom na przyszłość, ale również możliwościom wdrażania działań naprawczych na poziomie europejskim, ogólnokrajowym i lokalnym. Ponadto udzielili odpowiedzi na pytania, dlaczego jesteśmy tak bardzo zależni od samochodu oraz dlaczego warto to zmienić i w jaki sposób najlepiej to zrobić.

Cały raport dostępny jest: TUTAJ

Udostępnij artykuł: