Dlaczego rosnąca rentowność obligacji rządowych jest groźna dla gospodarki?

Komentarze ekspertów

Rosnąca rentowność polskich obligacji rządowych zagraża finansom państwa i bankom, pisze Witold Gadomski.

Witold Gadomski
Witold Gadomski

Rosnąca rentowność polskich obligacji rządowych zagraża finansom państwa i bankom, pisze Witold Gadomski.

Rentowność 10-letnich obligacji rządowych zbliża się do 7% i w ciągu roku wzrosła o ponad 5 pkt proc. W ciągu kilku miesięcy ze stanu taniego zadłużania przeszliśmy w stan długu, którego obsługa staje się dla budżetu poważnym obciążeniem. 

Rentowność greckich obligacji o połowę niższa od polskich

W Unii Europejskiej wyższą od Polski rentowność obligacji mają jedynie Rumunia i Węgry. Rentowność obligacji czeskich także znacząco wzrosła, ale wynosi obecnie poniżej 5%.

W krajach należących do strefy euro najwyższą rentowność mają obligacje greckie - niespełna 3,5%, najniższą niemieckie - 1%.

Obsługa zadłużenia większym problem od poziomu zadłużenia?

O ile poziom długu publicznego pozostaje umiarkowany - według Wieloletniego Planu Finansowego na lata 2022-2025 w tym roku wyniesie 52,1% PKB, a w następnych latach stopniowo zmniejszy się, schodząc w roku 2025 poniżej 50% PKB, o tyle koszty jego obsługi skokowo rosną.

W tym roku wyniosą, według prognoz rządu 49,5 mld zł, a w roku 2023 68,2 mld zł. W ustawie budżetowej na rok 2022, która już w momencie uchwalenia była nierealna, zapisano koszt obsługi długu w wysokości 26 mld zł.

Rzeczywiste koszty obsługi długu mają wzrosnąć w 2022 roku o 0,6 pkt proc. PKB. Władze Czech i Węgier też spodziewają się wzrostu, ale odpowiednio tylko o 0,2 i 0,4 pkt proc. PKB.

Licząc w relacji do PKB koszt obsługi długu wyniesie w tym roku 1,7%, a w przyszłym 2,1%. Na razie nie są to wielkości alarmujące, ale sytuacja może stać się groźna, jeżeli dług wbrew zapowiedziom rządu zacznie szybko rosnąć (w relacji do PKB), co może mieć miejsce przy spowolnieniu wzrostu, a tym bardziej recesji.

Możliwa stagflacja

W I kwartale wzrost był bardzo silny i wynosił ok. 8%. Ale tak wysoki wzrost, którego motorem jest konsumpcja,  jest jedną z przyczyn inflacji.

Zacieśnianie polityki pieniężnej ma na celu zahamowanie konsumpcji i politykę zacieśniania powinien też prowadzić rząd. Tak jak „nagle” pojawiła się wysoka inflacja i „nagle” wzrosła rentowność obligacji, tak też „nagle” może dojść do zahamowania wzrostu gospodarczego, który zamieni się w stagflację.

Banki sygnalizują znaczne pogorszenie wskaźników kapitałowych, spowodowane przeceną obligacji

Rosnąca rentowność obligacji oznacza spadek ich wartości rynkowej. Banki komercyjne były zachęcane do zakupów obligacji rządowych, które, inaczej niż inne aktywa, nie są obarczone podatkiem bankowym.

Spadek wartości obligacji oznacza dla banków konieczność dokonywania odpisów, które według oceny Związku Banków Polskich wyniosą na koniec 2021 roku 15-15 mld zł. W raportach finansowych za I kwartał 2022 roku banki sygnalizują znaczne pogorszenie wskaźników kapitałowych, spowodowane przeceną obligacji.

Zgodnie z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości rządowym obligacjom przypisuje się zerowe ryzyko. Nie po raz pierwszy okazuje się, że zasada ta jest wadliwa.        

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: