Dlaczego RPP nie obetnie stóp?

Komentarze ekspertów

Majowe dane o sprzedaży detalicznej to kolejny już rozczarowujący raport z polskiej gospodarki w ostatnim czasie. To może zwiększać oczekiwania na cięcia stóp procentowych przez RPP. Do ich obniżki jednak nie dojdzie.

W maju sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła o 3,8% w relacji rocznej, co było wynikiem nie tylko znacznie niższym niż w kwietniu (8,4% R/R), ale również istotnie mniejszym niż prognozował rynek. Konsensus kształtował się bowiem na poziomie 6,8% R/R. Co więcej, majowe dane były też gorsze niż najniższa z prognoz ekonomistów. Najwięksi pesymiści bowiem spodziewali się odczytu na poziomie 4,6% R/R.

To nie pierwszy raz gdy wyniki sprzedaż rozczarowują. Taka tendencja utrzymuje się już od pewnego czasu. I tak w kwietniu sprzedaż wzrosła o wspomniane 8,4% R/R, podczas gdy zakładano, że będzie to 9,1% R/R. W marcu było to 3,1% R/R wobec oczekiwanych 5,7% R/R.

To również nie jedyne negatywne niespodzianki wśród danych makroekonomicznych z Polski. Był nią też opublikowany przed tygodniem majowy raport o produkcji przemysłowej, której roczna dynamika wyhamowała do 4,4% z 5,4%, podczas gdy prognozowano przyspieszenie do 6,3% R/R.

Systematycznie też zaskakują dane o inflacji CPI. W maju obniżyła sie ona do 0,2% z 0,3% R/R, zamiast wzrosnąć do 0,4% R/R tak jak oczekiwano.

Gorsze od prognozy wyniki sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, systematycznie spadający indeks PMI dla polskiego przemysłu, czy bardzo prawdopodobna deflacja w miesiącach letnich, to wszystko może zwiększać oczekiwania na cięcie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Bezpośrednim tego efektem będzie wzrost popytu na polski długu i związany z tym dalszy spadek jego rentowności. Większego wpływu nie należy natomiast oczekiwać w przypadku rynku walutowego.

Powyższy zestaw czynników zwiększających szanse na cięcie stóp można jeszcze uzupełnić o decyzję Europejskiego Banku Centralnego (ECB) z początku miesiąca o dalszym poluzowaniu polityki monetarnej.

W naszej opinii jednak do obniżki nie dojdzie. Nie tylko dlatego, że jak to wczoraj przedstawił prezes NBP Marek Belka, Rada wprawdzie musi uwzględniać obniżki, ale szanse na to są małe. Przede wszystkim dlatego, że wsłuchując się w głosy płynące z Rady Polityki Pieniężnej nie dostrzegamy większości zdolnej przegłosować taką decyzję. Szczególnie teraz, kiedy po ujawnieniu nagrań z nielegalnych podsłuchów prezesa NBP, sytuacja w Radzie przez jakiś czas może pozostawać napięta, przez co Rada będzie niezdolna do podejmowania kontrowersyjnych decyzji.

Pomimo, że nie oczekujemy cięcia stóp procentowych w Polsce, to jednak przyszłotygodniowe posiedzenie RPP będzie należało do jednego z ciekawszych w ostatnich miesiącach. Inwestorzy dostaną odpowiedź na dwa nurtujące ich pytania. Jak układa się współpraca w Radzie po aferze taśmowej? Czy RPP zdecyduje się na istotną korektę forward guidance?

Dane o sprzedaży to nie jedyny raport, jaki dziś opublikował GUS. Poznaliśmy również dane o bezrobociu. Zgodnie z rynkowym konsensusem w maju stopa bezrobocia obniżyła się do 12,5% z 13% w kwietniu i jest najniższa od października 2012 roku, gdy też ukształtowała się na podobnym poziomie. Resort pracy prognozuje, że w czerwcu bezrobocie spadnie do 12-12,1%. To realne oczekiwania.

Złoty, który rano umacniał się w reakcji na przegłosowane wczoraj późnym wieczorem przez Sejm wotum zaufania dla rządu premiera Donalda Tuska, zareagował lekkim osłabieniem na dane opublikowane przez GUS.

O godzinie 11:47 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1385 zł, USD/PLN 3,0397 zł, a CHF/PLN 3,4008 zł. Wczorajsze wotum zaufania i dzisiejsze dane o sprzedaży i bezrobociu ostatecznie kończą okres, gdy krajowe czynniki w głównej mierze kształtowały notowania złotego. Do najbliższej środy, gdy znane będą wyniki posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, będzie on pozostawał przede wszystkim pod wpływem czynników globalnych. W tym nastrojów na rynkach światowych i notowań EUR/USD. Jako, że nie zakładamy pojawienia się nowych istotnych impulsów, więc prawdopodobna jest stabilizacja notowań złotego w kolejnych dniach.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: