Dobra passa trwa, szczyty hossy na amerykańskim rynku akcji coraz bliżej

Finanse i gospodarka

Styczeń dla indeksów za oceanem był znakomity. Standard & Poors 500 praktycznie bez większych problemów pokonał poziom 1300 punktów. Mimo zeszłotygodniowych turbulencji bykom udało się obronić kluczowe poziomy także na indeksie Dow Jones, który wyrównał szczyty z okresu lipca 2011 roku. Na szczególną uwagę zasługuje technologiczny Nasdaq, ponieważ w tym przypadku inwestorzy ustalili nowe maksimum hossy w okolicach 2500 pkt.

Styczeń dla indeksów za oceanem był znakomity. Standard & Poors 500 praktycznie bez większych problemów pokonał poziom 1300 punktów. Mimo zeszłotygodniowych turbulencji bykom udało się obronić kluczowe poziomy także na indeksie Dow Jones, który wyrównał szczyty z okresu lipca 2011 roku. Na szczególną uwagę zasługuje technologiczny Nasdaq, ponieważ w tym przypadku inwestorzy ustalili nowe maksimum hossy w okolicach 2500 pkt.

Środki ulokowane w akcje spółek technologicznych, finansowych i dużych konglomeratów dały najlepsze stopy zwrotu zarówno w skali ostatniego miesiąca jak i w dniu wczorajszym. Najmocniej w środę rosły akcje spółek takich jak Bank of America (+3,23%), Hewlett-Packard (+2,79%), czy producenta sprzętu AGD Whirlpool Corp. (+13,48%). Ten ostatni w raporcie wykazał zysk za czwarty kwartał większy o 20%, ponadto został nakreślony bardzo optymistyczny scenariusz sprzedażowy na 2012 rok. Do końca tygodnia warte uwagi mogą być publikacje wyników finansowych takich jak Dow Chemicals, Mastercard czy CME Group.

Inwestorzy będą zwracać uwagę także na dane ekonomiczne, płynące głównie z amerykańskiej gospodarki. Jednym z istotniejszych odczytów w czwartek będzie cotygodniowy raport o wnioskach o zasiłkach dla bezrobotnych.Spadkowy trend się ustabilizował i wskaźnik oscyluje przy poziomie 377 tys. nowych wniosków. W mojej opinii każdy odczyt poniżej tego pułapu będzie odbierany optymistycznie. Tego samego dnia odbędzie się także wystąpienie Bena Bernanke przed Budżetową Komisją Izby Reprezentantów.Tematem będzie sytuacja budżetu federalnego oraz perepktywy ekonomiczne dla gospodarki. Słowa szefa Fed mogą mieć krótkoterminowy wpływ na zmienność rynku, istotne jest także jak Rezerwa Federalna odbiera bieżącą sytuację ekonomiczną, część obserwatorów będzie chciała uzyskać informacje na temat ewentualnych planów kolejnego etapu luzowania ilościowego (QE3).W piątek pojawi się jak zawsze oczekiwany raport o zmianie zatrudnienia w sektorach pozarolniczych oraz stopa bezrobocia. Poprzedni odczyt na poziomie 200 tys nowych miejsc pracy był podyktowany bardzo udanym okresem świątecznym. Za styczeń rynek spodziewa się wskaźnika na poziomie 156 tys przy stopie bezrobocia na poziomie 8,5%. Uważam, że patrząc na środowe, wstępne dane płynące z raportu ADP, każdy odczyt lepszy od prognoz będzie wpływał optymistycznie na nastroje inwestorów, natomiast zejście poniżej tego pułapu będzie świadczyć o wytraceniu impetu z jakim amerykańska gospodarka weszła w 2012 rok.

Bez silnego impulsu moim zdaniem Indeks S&P 500 moze jakiś czas konsolidować się w zakresie 1300-1330, część inwestorów zaczyna realizować zyski nie wierząc w dalsze wzrosty i przełamanie oporów na poziomie 1350 i wyżej. Jeśli trend będzie kontynuowany to zakres 1350-1390 na jakiś czas może powstrzymać rajd byków i tak prawdopodobnie zacznie się wieksza korekta na wykupionym rynku.

 

Marcin Niedźwiecki,
Specjalista rynku CFD i Forex,
City Index

Udostępnij artykuł: