Dobra passa złotego

Finanse i gospodarka

Od początku tygodnia złoty systematycznie zyskuje na wartości, podtrzymywany przez wszechobecny optymizm na rynkach finansowych. W środę eurozłoty dość gładko pokonał psychologiczny poziom 4,30 i dopiero poziom 4,28 (minima z 16 września) zatrzymały rajd polskiej waluty. Tempo umocnienia złotego pokazuje, jak wiele z ostatniej przeceny było skutkiem rynkowej paniki i ucieczki inwestorów od ryzyka.

Od początku tygodnia złoty systematycznie zyskuje na wartości, podtrzymywany przez wszechobecny optymizm na rynkach finansowych. W środę eurozłoty dość gładko pokonał psychologiczny poziom 4,30 i dopiero poziom 4,28 (minima z 16 września) zatrzymały rajd polskiej waluty. Tempo umocnienia złotego pokazuje, jak wiele z ostatniej przeceny było skutkiem rynkowej paniki i ucieczki inwestorów od ryzyka.

Teraz, gdy poprawie ulegają warunki rynkowe, a szczególnie rośnie zaufanie do strefy euro, złoty ponownie znajduje się w czołówce preferowanych aktywów. W aprecjacji złotego w środę nie przeszkodziły słowa członkini RPP Zyty Gilowskiej, która przestrzegała przed spekulacyjnym atakiem na złotego w końcu roku, gdy rząd będzie starał się obniżyć kurs do przeliczenia zagranicznego długu publicznego tak, aby konstytucyjny próg 60 proc. długu w relacji do PKB nie został przekroczony. Według słów doradcy prezesa NBP Mirosława Gronickiego, takie zagrożenie stwarza wzrost kursu EUR/PLN powyżej 4,50. W naszej ocenie rozwój wydarzeń w otoczeniu zewnętrznym rysuje zdecydowanie korzystniejszy obraz dla złotego i na koniec czwartego kwartału kurs EUR/PLN powinien zmierzać w kierunku 4,10.


Dziś lub jutro Słowacja ma zatwierdzić powieszenie Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej, poinformował wczoraj lider opozycyjnej partii SMER Robert Fico. Opozycja zdecydowała się poprzeć ratyfikację po tym, jak premier Iveta Rodciova zgodziła się na rozpisanie przedterminowych wyborów w marcu przyszłego roku. Termin kolejnego głosowania w sprawie EFSF zależy od tego, jak szybko parlament zatwierdzi nowy termin wyborów. Zatwierdzenie zmian w EFSF wydaję się już formalnością i tak też jest traktowane przez rynki finansowe. Zaaprobowanie nowych uprawnień funduszu oznacza kolejny krok na drodze do opanowania kryzysu zadłużenia w Europie.

Czwartkowy kalendarz makroekonomiczny jest zdecydowanie bogatszy w publikacje w porównaniu z pierwszą częścią tygodnia, choć na ważne dane poczekamy do godzin popołudniowych. Wpierw o 14:00 GUS poinformuje o tempie wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu. Pomimo spodziewanego wzrostu cen o 0,4 proc. m/m, w ujęciu rocznym oczekiwany jest spadek dynamiki do 4,1 proc. z 4,3 proc. w sierpniu z uwagi na efekt statystycznej przyspieszenia inflacji we wrześniu 2010 r. O 14:30 z USA napłyną dane o bilansie handlu zagranicznego oraz cotygodniowy raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Prognozy zakładają wzrost deficytu handlowego do 46 mld USD oraz przyrost liczby wniosków do 405 tys. Dziś inwestorzy będą także zwracać uwagę na wyniki kwartalne amerykańskich spółek - dziś najważniejszy jest raport banku inwestycyjnego JP Morgan Chase (prog. 92 centy na akcję).


Po wczorajszym umocnieniu, dziś złoty powinien ustabilizować notowania wokół poziomu 4,30 względem euro. Dane o inflacji powinny mieć nikły wpływ na notowania, a dzienne wahania będą uzależnione od nastrojów na rynkach zewnętrznych.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: