Dobre dane o koniunkturze w przemyśle zaostrzyły apetyt na kolejne odczyty

Komentarze ekspertów

Miniony tydzień obfitował w wiele ważnych wydarzeń, które miały wpływ na kursy walut. Kilka największych banków centralnych miało odbyć swoje posiedzenia w spawie dalszej polityki monetarnej. Wynik tych spotkań wcale nie był taki pewien, a swoje trzy grosze dorzucił początek chińskiego nowego roku, który ograniczał płynność na rynkach azjatyckich.

To właśnie brak płynności był współodpowiedzialny za załamanie kursu walut niektórych krajów wschodzących na początku tygodnia. Inwestorzy uspokoili się dopiero po dwóch dniach. Swoistą panikę na rynkach wschodzących rozpoczął raport o chińskiej koniunkturze w przemyśle, który wypadł najgorzej od pół roku. Dane z Europy potwierdzały niemrawe ożywienie, a raporty z USA okazały się wyraźnie wypaczone ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. W Wielkiej Brytanii funt umacniał się aż do posiedzenia Banku Anglii, po którym inwestorzy zaczęli zamykać długie pozycje i realizować zyski. Waluty azjatyckie zanotowały udany tydzień. We wzrostach przodował japoński jen, który umocnił się do 10-tygodniowych maksimów wobec euro, na fali wzrostu apetytu na ryzyko. W tych warunkach szwajcarski bank centralny najprawdopodobniej interweniował na rynku, przeciwdziałając zbytniemu wzrostowi wartości franka. Zmiana nastawienia w polityce pieniężnej Banku Australii zaowocowała umocnieniem dolara australijskiego. Wyższa inflacja, rosnący eksport i popyt konsumencki pozwoliły RBA na porzucenie dotychczasowej, gołębiej polityki monetarnej. 

W minionym tygodniu złoty cechował się dużą zmiennością. Polska waluta najpierw zanotowała 5-miesięczne minima wobec euro, by następnie wznieść się na 2-tygodniowe szczyty. Podobny trend mogliśmy zaobserwować na parze z amerykańskim dolarem. Początkowa słabość złotego związana była z obawami o rozszerzenie się kryzysu rynków wschodzących na kolejne kraje. Odczyty koniunktury w przemyśle pozwoliły walutom środkowej Europy odciąć się od scenariuszy realizowanych na innych rynkach wschodzących. Zgodnie z raportem, polski przemysł radzi sobie najlepiej od 3 lat. Publikacja ta odwróciła nastawienie do złotego, które zbiegło się w czasie z uspokojeniem nastrojów na innych rynkach. NBP pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, dodając jednocześnie, że nie zamierza zacieśniać polityki monetarnej w pierwszym półroczu.

W tym tygodniu poznamy dane o dynamice PKB w ostatnim kwartale 2013 roku, a także dane o inflacji. Dobre dane o koniunkturze w przemyśle z minionego tygodnia zwiększyły oczekiwania wobec odczytu dynamiki PKB. Prognozy mówią o wzroście rzędu 2.8%, co było by bardzo dobrym rezultatem. Realizacja takiego scenariusza będzie działała niczym parasol ochronny w przypadku gdyby kryzys rynków wschodzących znów dał o sobie znać.

 

Agnieszka Durlej
Western Union Business Solutions Polska

 

Udostępnij artykuł: