Dobre dane to już za mało by umocnić dolara

Finanse i gospodarka

Pomimo dobrych odczytów z amerykańskiej gospodarki dolar przestał się umacniać. Trwa konsolidacja przez kluczowym wydarzeniem tygodnia, jakim jest posiedzenie Rezerwy Federalnej. Jedynie dużo łagodniejszy niż się oczekuje komunikat Fed może spowodować silniejsze wzrosty i utrzymanie kursu powyżej psychologicznej bariery 1,30.

Nastrój wyczekiwania przed środowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej utrzymuje się. Kilka ważnych doniesień z amerykańskiej gospodarki z piątku nie zmieniły znacząco sytuacji na rynku.

W sierpniu sprzedaż detaliczna za oceanem wzrosła siódmy miesiąc z rzędu potwierdzając stale poprawiającą się kondycję finansową gospodarstw domowych. Dane okazały się zgodne z oczekiwaniami, choć odnoszone były do znacząco gorszych odczytów za lipiec. Wynik za poprzedni miesiąc zrewidowano wyraźnie in plus co tylko zwiększa pozytywny wydźwięk raportu Departamentu Handlu. Optymistycznie o kondycji amerykańskiej gospodarki w IV kw. świadczą również wyniki ankiet nastrojów konsumentów zbierane przez Uniwersytet Michigan. Indeks sentymentu wzrósł we wrześniu, według niepełnych jeszcze danych, w okolice szczytów z ostatnich 7 lat. Wynik na poziomie 84,6 pkt sytuuje wskaźnik jako drugi najlepszy od lipca 2007 r.

Kurs EUR/USD w kolejnej próbie niemal jak bumerang odbił się od ceny 1,2950, pod koniec sesji nastąpił udany atak na tę barierę i wybicie z konsolidacji górą stało się bliskie realizacji. Dolar pozostaje mocny, choć szanse na dalsze, korekcyjne odbicie znacząco wzrosły. Dopiero pozytywna niespodzianka na posiedzeniu Fed może wywołać silniejszą przecenę amerykańskiej waluty. Za takie uznać trzeba będzie brak zmiany ogólnego przekazu banku centralnego czy niesprecyzowanie terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych. Utrzymanie stwierdzenia „niskie stopy pozostaną przez dłuży okres” może sprowokować dłuższą fazę realizacji zysków i co najmniej kilkunastodniowy powrót kursu powyżej poziomu 1,30.

Posiedzenie Fed jest zdecydowanie dominującym wydarzeniem tego tygodnia i może ustawić rynek na kolejne kilka z nich. Pamiętać trzeba jednak o tym, że pierwotna reakcja rynku, tj. zmiany, jakie zajdą pierwsze 2-3 dni po tym wydarzeniu, nie muszą bynajmniej oznaczać, że w tę stronę rynki skierują się i w dalszej części roku. Może być zupełnie odwrotnie. Dlatego ważna jest umiejętna interpretacja słów, jakie użyte zostaną w komunikacie czy J. Yellen na konferencji prasowej. Istotne będą również najnowsze prognozy Banku. Wszystko wyjaśni się w środowy wieczór.

EURPLN: Złoty słabszy do euro, stabilny do dolara. Następuje wspominana wcześniej zmiana trajektorii na podstawowych parach. Przy realizacji scenariusza odbicia kursu EUR/USD, notowania EUR/PLN powinny skierować się na północ, podczas gdy USD/PLN będzie stabilizował się na wysokich poziomach. Na tej pierwszej ceny powyżej 4,2100 okazja do bieżącej sprzedaży wspólnej waluty.

EURUSD: Poziom 1,2950, który przez niemal cały tydzień powstrzymywał wzrost notowań został pod koniec sesji w piątek przełamany. Ostatnim oporem przed silniejszą zwyżką kursu powstrzymuje rejon 1,2980, gdzie rynek znalazł się przez chwilę 5 września po odreagowaniu po silnych spadkach wywołanych decyzją EBC. Wzrostowy scenariusz jest bliski realizacji. Impulsem do zwiększonej zmienności będzie dopiero środowe posiedzenie Fed.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: