Dobre prognozy dla Polski, ale w tle zagrożenia na przyszłość

Komentarze ekspertów

Sonia Buchholtz
Sonia Buchholtz Fot. Konfederacja Lewiatan

Komisja Europejska uważa, że oparcie wzrostu gospodarczego w naszym kraju w znacznym stopniu na konsumpcji prywatnej będzie niewystarczające dla utrzymania go na dotychczasowym poziomie.

#KE uważa, że oparcie wzrostu gospodarczego w Polsce w znacznym stopniu na konsumpcji prywatnej będzie niewystarczające dla utrzymania go na dotychczasowym poziomie #PKB @LewiatanTweets

Opublikowana w czwartek jesienna aktualizacja prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej utrzymana jest w dość uspokajającym tonie. Komisja zakłada, że w okresie po kryzysie finansów publicznych (2012) europejska gospodarka znalazła się w dosyć dobrej kondycji. Jednocześnie jednak eksperci jednoznacznie dają do zrozumienia, że trwa spowolnienie gospodarcze, u którego źródeł leżą m.in. strukturalne problemy europejskiego przetwórstwa przemysłowego, niekorzystna geopolityka oraz Brexit. Ponadto, nie można wykluczyć scenariusza, w którym czynniki te będą z jeszcze większą mocą ciągnąć europejską gospodarkę w dół.

Czytaj także: Komisja Europejska obniżyła prognozę wzrostu PKB Polski na te rok i kolejny >>>

Jesienna prognoza wzrostu UE-28 wynosi 1,4% rocznie w latach 2019-2021. W relacji do aktualizacji letniej oznacza to korektę wyniku z 1,6% na 2020. Wynik strefy euro pozostaje systematycznie niższy (1,1% w 2019, 1,2% w 2020-2021).

Na dość ponurym tle UE prognozy dla Polski są dobre

Na tym dość ponurym tle, prognozy dla Polski są dobre – należy jednak podkreślić, że Komisja Europejska widzi zagrożenia na przyszłość. Oparcie wzrostu w znacznym stopniu na konsumpcji prywatnej będzie niewystarczające dla utrzymania go na dotychczasowym poziomie. Zakłada się, że efekt hojnej polityki podatkowo-transferowej znajdzie odzwierciedlenie w wynikach z przełomu 2019 i 2020. Korzystnie ułoży się również harmonogram inwestycji publicznych finansowanych ze środków UE. KE potwierdza jednak wniosek, że odbicie w inwestycjach prywatnych nie będzie trwałe, z uwagi na niepewność co do przyszłego popytu.

Sytuacja na rynku pracy nie ulegnie znaczącym zmianom, wskutek czego tempo wzrostu płac sięgnie 8% rocznie do 2021, a inflacja utrzyma się na nietypowo wysokich dla ostatnich lat poziomach. W prognozie zakłada się również wzrost cen energii elektrycznej.

Przewidywania KE

Komisja zakłada:

  • realny wzrost PKB na poziomie 4,1% w 2019 oraz po 3,3% w 2020 i 2021 (w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa założono inną trajektorię – odpowiednio 4%, 3.7% oraz 3,4%);
  • dynamikę inwestycji na poziomie 8% w 2019 oraz 3,4 w 2020 i 2,8% w 2021 (przy 8,9% w 2018);
  • minimalny wzrost zatrudnienia, na poziomie 0,1% rocznie w okresie 2019-2021;
  • nieznacznie rosnącą, ale pozostającą blisko poziomu naturalnego, stopę bezrobocia: 3,9% w 2019, 4,2% w 2020 i 4,3% w 2021;
  • inflację mieszczącą się w przedziałach określanych przez RPP jako skutecznie realizujących politykę monetarną państwa: 2,2% w 2019, 2,6% w 2020 oraz 2,5% w 2021;
  • deficyt sektora finansów publicznych na minusie: -1% PKB w 2019, -0,2% w 2020, -0,9% w 2021.

Jakkolwiek KE zachęca kraje UE do ekspansji fiskalnej (o ile to możliwe), w Polsce działania o takim charakterze już są stosowane. Ich konsekwencją jest prognoza ponownego wzrostu deficytu wynikającego przede wszystkim z obciążenia budżetu świadczeniami emerytalnymi oraz rozszerzenia programu Rodzina 500+. Dobra koniunktura niezmiennie oznacza szeroką bazę podatkową i wysokie przychody. KE zauważa jednak obecność jednorazowych, dyskrecjonalnych wpływów, jak opłata przekształceniowa, w swoich analizach przyjęła również założenie o zniesieniu tzw. 30-krotności, która dzięki ostatnim działaniom m.in. szerokiej koalicji zainicjowanej przez Konfederację Lewiatan, nie wejdzie w życie. Widzi jednak również nowe, okołowyborcze wydatki. W kontekście dzisiejszej aktualizacji trudno nie skwitować, że niepewność regulacyjna dotknęła także analityków Komisji Europejskiej. Zimowa (a przede wszystkim pełniejsza wiosenna) aktualizacja przyniesie już bardziej osadzone w prawodawstwie założenia. Nie należy jednak z tego tytułu spodziewać się znacznych zmian wartości liczbowych.

Udostępnij artykuł: