Dobry czas dla zadłużonych, słaby dla oszczędzających

Komentarze ekspertów

Decyzją dzisiejszego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej stopy procentowe pozostają na tym samym poziomie 1,5 proc. Co to oznacza dla kredytobiorców?

Decyzje Narodowego Banku Polskiego w sprawie wysokości stóp procentowych to jedno z najważniejszych wydarzeń na polskim rynku finansowym. Śledzą je nie tylko kredytobiorcy, ale też oszczędzający. Od decyzji tego organu zależą bowiem wysokość stóp procentowych (WIBOR/WIBID) oraz poziom maksymalnego oprocentowania kredytów. Najważniejsze są dwa wskaźniki: stopa referencyjna oraz stopa lombardowa. Pierwsza z nich stanowi benchmark dla stóp występujących na międzybankowym rynku, zaś druga określa maksymalne, ustalone zgodnie z prawem oprocentowanie wszystkich produktów kredytowych. Zgodnie z wtorkową decyzją RPP stopa referencyjna pozostaje na poziomie 1,5 proc., stopa lombardowa 2,5 proc., stopa depozytowa 0,5 proc., a dyskontowa weksli na poziomie 1,75 proc. – Stopa referencyjna NBP już od 7 miesięcy przyjmuje stabilną wartość 1,5 proc. Również stopa WIBOR 3M już od ponad kwartału nie zmieniła się choćby o 0,01 punktu procentowego i wynosi równe 1,72 proc. – zauważa Jacek Kasperczyk, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl.

Dokładny wykres tej zmiennej wygląda tak: http://www.comperia.pl/analytics/wibor

Co to oznacza dla kredytobiorców?
– W sytuacji niskiego poziomu stóp procentowych najwięcej zyskują kredytobiorcy, bowiem przekłada się to na atrakcyjne oprocentowanie kredytów hipotecznych w polskiej walucie, co powoduje, że raty ich kredytów są małe – mówi Jacek Kasperczyk, analityk Comperia.pl. – Przykładowo rata 30-letniego kredytu mieszkaniowego zaciągniętego w styczniu 2008 r. na kwotę 300 tys. zł wynosi przy poziomie dzisiejszych stóp procentowych 1313 zł, podczas gdy dokładnie rok temu wynosiła ona 1383 zł, a w chwili zaciągnięcia kredytu, przy stopie referencyjnej wynoszącej 5 proc., aż 1955 zł – dodaje Jacek Kasperczyk.

Trudny czas dla oszczędzających
Niestety niskie stopy procentowe powodują, że oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych jest bardzo niskie. Jako potwierdzenie Jacek Kasperczyk podaje przykład odczytu średniego oprocentowania tych produktów, które dla rocznych lokat o wartości 5 tys. zł wynosi zaledwie 1,47 proc., zaś dla kont oszczędnościowych ze średniomiesięcznym saldem w wysokości 2 tys. zł zaledwie 1,65 proc.

Co dalej?
– Najbliższe miesiące nie powinny przynieść większych zmian na polskim rynku finansowym. Niskie tempo wzrostu gospodarczego oraz brak presji inflacyjnej (w Polsce wciąż obowiązuje deflacja) sprawiają, że nie należy oczekiwać podwyżek stóp w nadchodzącym okresie – komentuje Jacek Kasperczyk, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl.

Jacek Kasperczyk

analityk porównywarki finansowej Comperia.pl

Udostępnij artykuł: