Dolar mocniejszy po danych z rynku pracy?

Finanse i gospodarka

M. Draghi podtrzymuje gołębią retorykę wypowiedzi. Sugeruje, że rynek niesłusznie dyskontuje podwyżki stop procentowych w przyszłym roku. Po EBC dolar pozostaje mocny. Nie inaczej powinno być w reakcji na dzisiejsze dane z rynku pracy w USA. Spodziewam się odczytu powyżej 200 tys. nowych etatów i spadku bezrobocia.

Podobnie jak amerykańska Rezerwa Federalna w środę, a później Bank Anglii, również Europejski Bank Centralny nie zmienił parametrów polityki pieniężnej. Stopa procentowa w strefie euro pozostała na historycznie niskim poziomie 0,5 proc. W sprawozdaniu nie znalazło się wiele nowych sformułowań. EBC podtrzymał deklarację, że oprocentowanie pozostanie na niskim poziomie przez dłuższy okres. Nie sprecyzowano jednak, co rozumie się pod tym pojęciem.

Inflacja w regionie pozostaje na niskim poziomie, a kondycja gospodarki, choć ulega systematycznej poprawie, jest w dalszym ciągu daleka od oczekiwanej. Ożywienie w dalszej części roku będzie postępować powoli. W bilansie ryzyk nadal przeważają zagrożenia dla wzrostu. Z drugiej strony, EBC dostrzega, iż stabilizacja na rynkach finansowych zaczyna pozytywnie przekładać się na realną gospodarkę. W wypowiedziach na konferencji prasowej prezes EBC, M. Draghi stwierdził, że nie znajduje żadnego kraju, w którym sytuacja ekonomiczna nie uległaby w ostatnim czasie poprawie.

Nastawienie Banku do polityki pieniężnej pozostaje akomodacyjne i, jak stwierdził M. Draghi, potrzeba lepszych danych z gospodarki by mogło ono zostać zmienione. Odnosząc się do sytuacji na rynku pieniężnym, prezes EBC stwierdził, że widoczne na nich oczekiwanie na podwyżki stóp procentowych jest nieuzasadnione. Draghi dodał, że kierowana przez niego instytucja nie znajduje się w sytuacji braku manewru. EBC nadal może obniżać stopy procentowe.

Zgodnie z przypuszczeniami, komunikat oraz wypowiedzi prezesa EBC nie przyniosły przełomu. Utrzymana została retoryka z poprzedniego posiedzenia i pomimo lepszych danych, które w tym czasie napłynęły z gospodarek, M. Draghi nie przybliżył wizji odchodzenia od ultra łagodnej polityki pieniężnej. Przeciwnie, stwierdził, że rynek źle ocenia sytuację wyceniając, w dającym się przewidzieć horyzoncie, wzrost stóp procentowych w regionie. Brak zmian w stanowisku EBC skutkował niewielką zmiennością kursów w następstwie publikacji sprawozdania.

Dziś ważne dane z rynku pracy w USA. Na bazie cotygodniowych doniesień o liczbie ubiegających się o zasiłki, subindeksów aktywności w poszczególnych regionach kraju publikowanych przez Fed oraz środowego raportu ADP można zakładać, że dane będą dobre. Spodziewam się wyniku powyżej 200 tys. nowych miejsc pracy. Jeśli nie dojdzie do nieoczekiwanego wzrostu stopy bezrobocia, popołudnie powinno przynieść dalsze umocnienie dolara wobec najważniejszych walut.
EURPLN: Czwartek przyniósł trzeci kolejny dzień osłabienia złotego. Kurs utrzymał się powyżej 4,2400 oraz maksimów z ubiegłego tygodnia (4,2500). Kurs dotarł do lokalnego oporu, który stanowią minima z początku czerwca (4,2650). Obraz techniczny rynku wskazuje na kontynuację trendu deprecjacji polskiej waluty w krótkim terminie. Jeśli uda się przełamać wspomniany opór, otwarta zostanie droga do wzrostów w kierunku 4,3000. Z drugiej strony, kurs jest obecnie blisko 3-tygodniowych maksimów, co warto wykorzystywać do bieżącej sprzedaży walut.

EURUSD: Na przestrzeni całej wczorajszej sesji dolar umacniał się w relacji do euro. Od osiągnięcia jeszcze w środę wieczorem (po publikacji sprawozdania Fed) szczytów na poziomie 1,3345, kurs systematycznie zniżkuje. W nocy dotarł do poziomu 1,3200. Nieznacznie powyżej tej ceny rozpoczynamy sesję w piątek. Oczekujemy korzystnego raportu z rynku pracy w USA, który powinien wspierać notowania dolara. Kurs będzie kierował się na 1,3150.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: