Dolar mocny przed danymi o sprzedaży. Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie

Finanse i gospodarka

Złoty bez silniejszej reakcji na słowa przedstawicieli RPP oddalające wizję obniżek stóp procentowych w Polsce. Dolar pozostaje mocny przed danymi o sprzedaży detalicznej. Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie. Traci lira i tureckie aktywa.

Złoty bez silniejszej reakcji na słowa przedstawicieli RPP oddalające wizję obniżek stóp procentowych w Polsce. Dolar pozostaje mocny przed danymi o sprzedaży detalicznej. Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie. Traci lira i tureckie aktywa.

Środowa sesja nie przyniosła większych zmian na rynkach. Złoty ponownie lekko tracił na wartości. Osłabiały się również polskie obligacje. Eurodolar stabilnie w rejonie 4-miesiecznych miniów. Na giełdach lekkie spadki. Niemiecki DAX30 powrócił poniżej psychologicznej bariery 10 tys. pkt. Na niektórych, słabszych parkietach (Grecja, Portugalia) silniejsze przeceny akcji.

Ostatnia wypowiedź prezesa M. Belki o tym, że obniżka stóp procentowych nie jest ani prawdopodobnym, ani bazowym scenariusz, wyraźnie zredukowała oczekiwania rynku stawek na przyszłą stopę procentową (FRA) na cięcie oprocentowania w Polsce. Na zmianę obrazu sytuacji mogły wpłynąć również względnie neutralne wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP) J. Hausnera oraz członka zarządu NBP A. Raczko. Pierwszy z nich nie widzi konieczności łagodzenia polityki pieniężnej w związku z ostatnim umocnienie złotego, choć podkreśla, że nowa sytuacja, jaka powstała po decyzji ECB, powinna skłonić Radę do przemyślenia jej konsekwencji. Z kolei Raczko podkreśla niewielką zmianę w różnicy oprocentowania między Polską a strefą euro oraz brak wpływu ostatnich wahań złotego na rentowność eksportu. Stawka FRA3x6, która jeszcze we wtorek sugerowała niemal pewną obniżkę stóp w horyzoncie najbliższych 3 miesięcy, obecnie wycenia ją na nieco ponad 50 proc. Złoty nie zareagował pozytywnie na wypowiedzi i obniżone szanse cięcia, co może potwierdzać tezę o wyczerpaniu potencjału wzrostowego polskiej waluty w krótkim terminie.

Obok Ukrainy, gdzie sytuacja jest wciąż napięta, choć zniknęła ona z czołówek medialnych doniesień, kolejny punkt zapalny i potencjalne źródło geopolitycznego napięcia, a co za tym idzie wzrostu awersji do ryzyka, tworzy się w Iraku. Islamscy bojownicy spod sztandarów al-Qaidy przejęli kontrolę nad drugim, największym miastem kraju - Mosulem - w rejonie największych złóż ropy naftowej w północnym Kurdystanie. W reakcji na wzrost niepokojów przy granicy Turcji, wyraźnie straciła na wartości lira, silne spadki pojawiły się na parkiecie w Stambule. Eskalacja napięcia w newralgicznym rejonie świata z pewnością nie będzie służył aktywom rynków wschodzących. Wspiera to scenariusz kontynuacji stopniowego oddawania zysków przez polską walutę oraz dalszej aprecjacji amerykańskiego dolara.

Dziś pierwsza w tym tygodniu sesja z ważnymi danymi makro. Opublikowany zostanie raport o sprzedaży detalicznej w USA za kwiecień. Rynek oczekuje silnego wzrostu obrotów w sklepach i sieciach handlowych o 0,6 proc. m/m. Gdyby odczyt się potwierdził, byłby to czwarty, kolejny miesiąc wzrostu sprzedaży w USA. Z uwagi na brak nowych informacji przez ostatnie trzy dni, publikacja może spowodować wzrost zmienności na rynku. Wyższe tempo wzrostu powinno wesprzeć dolara, niższe może go osłabić.

EURPLN: Pierwsza część sesji przyniosła odczuwalne osłabienie złotego w rejon 4,12. W drugiej, polska waluta ponownie zyskiwała. Nadal spodziewamy się wzrostów notowań do okolic 4,13, choć po wczorajszej sesji obraz rynku wygląda mniej korzystnie dla euro niż we wtorek. Złoty przestał jednak reagować umocnieniem wobec obu walut w sytuacji zniżek na parze EUR/USD.

EURUSD: Kurs wszedł w fazę krótkoterminowej konsolidacji, w której wybicie nastąpi w naszej ocenie dołem. Cena oscyluje w wąskim paśmie wahań wokół 1,3540. Dziś w centrum uwagi dane o sprzedaży detalicznej. W zależności o wyniku rynek może próbować testować górną barierę trendu bocznego (1,3560, kiedy dane będą słabe), bądź spróbować już dziś osiągnąć linę dołków utworzonych po decyzji EBC (1,3503). Skłaniamy się ku tej drugiej wersji wydarzeń.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: