Dolar mocny. W oczekiwaniu na efekty szczytu Unii

Finanse i gospodarka

Dolar odzyskał większość strat po środowej wyprzedaży. Pozostaje jednak słabszy niż przed posiedzeniem Fed. Korekcyjne osłabienie będzie kontynuowane. Złoty mocniejszy do USD i stabilny do EUR. Dziś kończy się dwudniowy szczyt unijnych przywódców. W centrum uwagi rynków finansowych decyzje dotyczące Grecji.

Unijni przywódcy ustalili na szczycie w Brukseli, że sankcje gospodarcze wobec Rosji powinny być utrzymane do czasu pełnego zawieszenia broni na Ukrainie. Nie podjęto jednak formalnej decyzji w tej sprawie. To jedynie deklaracja polityczna dotycząca przedłużenia restrykcji, które wygasają w lipcu. Rada Europejska uzgodniła, że okres obowiązywania sankcji musi być jasno powiązany z pełnym wdrożeniem porozumienia z Mińska, biorąc pod uwagę, że wdrożenie przewidziane jest do końca roku – powiedział szef Rady D. Tusk. W praktyce może to oznaczać przedłużenie sankcji do grudnia, ale formalną decyzję kraje członkowskie mają podjąć w tej sprawie w ciągu kilku miesięcy.

Odbicie notowań dolara po gwałtownej przecenie wywołanej publikacją prognoz i komunikatu Rezerwy Federalnej okazało się względnie trwałe. Kurs EUR/USD utrzymał się około 600 pkt poniżej szczytów wyprzedaży z środy. Indeks dolara powrócił powyżej poziomu 99,00, choć tuż po publikacji Fed dotknął poziomu 95,00 pkt. Wciąż jednak psychologiczna bariera 100 pkt skutecznie powstrzymuje wzrosty. Spodziewamy się, że jest to jedynie chwilowe zjawisko i korekcyjne osłabienie amerykańskiej waluty będzie kontynuowane przez kolejne kilka, kilkanaście tygodni.

Słabość euro, bowiem do tej waluty najmniej ostatecznie stracił dolara, można wiązać z ponownym wzrostem napięcia w kwestii sytuacji finansowej Grecji. Nie ustają spekulacje, że kraj może być zmuszony opuścić strefę euro w związku z nieprzejednaną postawą premiera Ciprasa, pogarszającą się sytuacją gospodarczą, spadającymi wpływami do budżetu oraz nasilającym się odpływem depozytów z greckiego systemu bankowego. W środę odnotowano największy jednodniowy ubytek pieniędzy (300-400 mln EUR) od dnia zwycięstwa partii Syriza w wyporach do parlamentu. Europejski Bank Centralny (EBC) grozi odcięciem pieniędzy dla greckich banków. Wczoraj rozpoczęło się dwudniowy szczyt szefów państw, w której problem Grecji, obok sankcji wobec Rosji, będzie jednym z kluczowych zagadnień. Premier A. Cipras spotka się również z szefem EBC M. Draghim. Rentowność 10-letnich obligacji rządu w Atenach wzrosła w czwartek powyżej poziomu 12 proc., co ostatni raz zdarzyło się w kwietniu 2012 r. Dochodowość 3-telniech papierów sięga 25 proc.

Podczas marcowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP) większość jej członków opowiedziała się za zapisaniem w komunikacie, że decyzja o obniżce stów stanowi zakończenie obecnego cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Jednak większość członków RPP oceniła, że takie stwierdzenie nie uniemożliwiałoby dostosowania stóp procentowych w razie wystąpienia nieoczekiwanych silnych wstrząsów w polskiej gospodarce lub jej otoczeniu, podał NBP. Część członków Rady była zdania, że stopy procentowe powinny pozostać niezmienione. Argumentowali oni, że deflacja w Polsce wynika głównie z czynników podażowych i – w konsekwencji – nie ma negatywnego wpływu na gospodarkę, a wpływ polityki pieniężnej na procesy inflacyjne jest ograniczony. Wskazywali oni, że zgodnie z wynikami projekcji marcowej obniżenie stóp procentowych w I połowie 2015 r.,, nie skutkowałoby wystarczającym wzrostem inflacji, by mogła ona znaleźć się w celu inflacyjnym, jednak mogłoby przyczynić się do pogłębienia nierównowagi zewnętrznej. Jednocześnie w opinii członków RPP będących za pozostawieniem parametrów polityki pieniężnej bez zmian obniżenie stóp procentowych mogłoby oddziaływać w kierunku zwiększenia finansowania nierentownych inwestycji. To z kolei – przy względnie wysokim odsetku niespłacanych kredytów w Polsce – mogłoby oddziaływać w kierunku pogorszenia sytuacji finansowej sektora bankowego. Sprawozdanie z marcowego posiedzenia nie zmienia perspektywy polityki pieniężnej w Polsce. Stopy pozostaną na obecnym poziomie co najmniej przez najbliższe 12 miesięcy. Wpływ tego czynnika na notowania złotego będzie znikomy.

EURPLN: Kurs pozostaje na niskim poziomie. Wczoraj zasygnalizowana została próba wybicia z formacji trójkąta, sugerująca kontynuowanie spadków na niższe poziomu. Nie przywiązujemy do tego sygnału dużej wagi. Dopiero sforsowanie 4,1150 zagrozi scenariuszowi odbicia notowań w rejon 4,15-4,18. Póki co, wspomniane wsparcie wydaje się na tyle silne, by powstrzymać przed dalszymi spadkami. Dziś sesja w paśmie 4,1150-4,1400.

EURUSD: Dolar odrobił większość strat, które stały się jego udziałem po decyzji Fed oraz utrzymał zyski przez całą sesję i podczas handlu w Azji. Scenariusz odbicia notowań pozostaje w grze. Spodziewamy się szybkiego powrotu powyżej 1,07 i kontynuowania wzrostowej tendencji podczas kolejnych sesji.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: