Dolar najdroższy od ponad roku

Komentarze ekspertów

Słabe dane z Niemiec i bardzo mocne z USA wypchnęły w środę kurs USD/PLN do 3,2658 zł, najwyższego poziomu od ponad roku. To nie koniec rajdu dolara.

Słabe dane z Niemiec i bardzo mocne z USA wypchnęły w środę kurs USD/PLN do 3,2658 zł, najwyższego poziomu od ponad roku. To nie koniec rajdu dolara.

O godzinie 16:37 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1712 zł, CHF/PLN 3,4539 zł, a USD/PLN 3,2636 zł. Dwie pierwsze pary pozostawały blisko poziomów z wtorkowego zamknięcia. Trzecia, po wzroście z 3,2414 zł rano do 3,2658 zł, wyznaczyła nowe roczne maksima.

Za przeceną złotego do dolara, która korelowała również z umocnieniem "zielonego" do innych walut, w tym do euro, stały opublikowane dziś dane makroekonomiczne. Słabe z Niemiec i dobre z USA.

We wrześniu indeks klimatu gospodarczego opracowywany przez instytut Ifo spadł do 104,7 z 106,3 pkt. To nie tylko najniższy odczyt od kwietnia 2013 roku, ale też piąty kolejny miesiąc spadku tego indeksu oraz wynik dużo niższy od rynkowych prognoz (105,7 pkt.). Dane w sposób oczywisty zaszkodziły wspólnej walucie, zepchnęły w dół kurs EUR/USD i zaciążyły na nastrojach w Europie.

Zgoła inne dane napłynęły z USA. W sierpniu sprzedaż domów na tamtejszym rynku pierwotnym nieoczekiwanie podskoczyła aż o 18% w relacji miesięcznej do poziomu 504 tys. Dane bardzo mocno zaskoczyły. Rynek oczekiwał bowiem wzrostu zaledwie do 430 tys. Stały się one pretekstem do umocnienia dolara względem większości walut.

Opublikowane dziś raporty nie tylko oddziaływały na rynek walutowy w sposób bezpośredni, ale też przypomniały w jak różnych miejscach jest Europejski Bank Centralny (ECB) i Rezerwa Federalna (Fed) jeżeli chodzi o politykę monetarną. Podczas gdy Fed od pewnego czasu powoli ją normalizuje, a w przyszłym roku zacznie podnosić stopy procentowe, to ECB jest na etapie jej luzowania, a na podwyżki przyjdzie nam długo poczekać. I m.in. z tego powodu kurs EUR/USD wydaje się być skazany na spadki w długim okresie. Nie dziwi więc, że niektóre banki widzą za rok EUR/USD na poziomie 1,10 dolara, a inni prognozują nawet parytet wymiany euro do dolara na koniec 2017 roku.

Dzisiejsze wahania nie zmieniły układu sił na wykresach EUR/PLN i CHF/PLN, gdzie trend boczny pozostaje scenariuszem bazowym na kolejne dni. W przypadku USD/PLN wyznaczenie nowego rocznego maksimum zwiększa szanse ataku na opór zlokalizowany 3,2852 zł, ale nie jest gwarantem takiego ataku. Wybicie było zbyt słabe.

Czwartkowe kalendarium makroekonomiczne ponownie nie jest zbyt bogate. Na uwagę zasługują jedynie amerykańskie dane o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych i zamówieniach na dobra trwałe. To one zdecydują o nastrojach. Być może z małym wsparciem szefów ECB i BoE, którzy jutro zabiorą głos.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: