Dolar słabszy przed wystąpieniem szefa Fed

Finanse i gospodarka

Przebieg notowań eurodolara w ostatnich dniach wyraźnie pokazuje, jakie znaczenie ma sposób postrzegania polityki Fedu dla wyceny dolara. Przed zeszłotygodniową gołębią wypowiedzią szefa tej instytucji każdy pretekst był wykorzystywany do umocnienia dolara.

Przebieg notowań eurodolara w ostatnich dniach wyraźnie pokazuje, jakie znaczenie ma sposób postrzegania polityki Fedu dla wyceny dolara. Przed zeszłotygodniową gołębią wypowiedzią szefa tej instytucji każdy pretekst był wykorzystywany do umocnienia dolara.

Teraz jest dokładnie odwrotnie. Kurs EUR/USD przebywa cały czas w zakresie 1,30-1,3208, jednak wczorajsze dane spokojnie powinny doprowadzić przynajmniej do testu dolnej granicy tego range’u. Indeks nastrojów ZEW z Niemiec spadł z 38,5 pkt do 36,3 pkt podczas gdy oczekiwano jego wzrostu do 39,6 pkt. Odczyty z USA z kolei okazały się lepsze. Inflacja w ujęciu rocznym wyniosła 1,8 proc., produkcja przemysłowa wzrosła o 0,3 proc. m/m. W obu przypadkach było to o 0,1 pkt proc. lepiej od konsensusu. Bardzo dobrze zaprezentował się rynek nieruchomości. Indeks NAHB, obrazujący nastroje w branży budowniczych domów wzrósł z 51 do 57 pkt, czyli poziomu najwyższego od stycznia 2006 r. Jest to kolejny odczyt z rynku nieruchomości sygnalizujący wyraźne odrodzenie tego segmentu.

Dolar jednak zareagował na wczorajsze informacje osłabieniem - EUR/USD wzrósł o ok. 1 figurę, do poziomu 1,3174 (obecnie 1,3140). Tymczasem wczorajsze odczyty są kolejną cegiełką, która może skłonić Fed do stopniowego wychodzenia z QE3 w kolejnych miesiącach. Inwestorzy mają jednak w pamięci ostatnie słowa Bena Bernanke wyrażające niepokój o poziom stopy bezrobocia. Zatem to kolejne miesięczne dane z rynku pracy będą najważniejsze dla oceny prawdopodobieństwa wychodzenia z luzowania. Dziś jednak uwaga skupi się na wystąpieniu Bena Bernanke przed Izbą Reprezentantów. Zaplanowane jest ono na godz. 16:00 czasu polskiego, ale treść półrocznego raportu nt. polityki pieniężnej będzie znana już o 14:30. Wtedy też można spodziewać się wzrostu zmienności. Oprócz samego tekstu wystąpienia ważne będą też odpowiedzi na pytania członków Izby. Tym razem szef Fed może być bardziej wyważony, toteż kierunek na eurodolarze będzie zależał od tego, do czego większą uwagę przykuje rynek. Patrząc na wczorajsze zachowania, jest on raczej ostrożny co do możliwości zyskiwania dolara.

Znaczne umocnienie zanotował wczoraj złoty. Kurs EUR/PLN z 4,28 obniżył się do 4,2450. Z technicznego punktu widzenia otwiera to drogę do testu wsparcia na 4,22. Z kolei kurs USD/PLN spadł do 3,23, co otwiera drogę do 3,20. Pytanie jednak, z czego wynikało to umocnienie? Dane z polskiej gospodarki wczoraj były drugorzędne. Napływu kapitału nie było widać ani na GPW, ani na rynek obligacji skarbowych. Węgierski forint osłabiał się, drożała z kolei korona czeska. Jednak nie można powiedzieć, żeby kapitał powracał na rynki wschodzące. Wczoraj okazało się też, że w budżecie brakuje 24 mld zł, co skutkować będzie jego rewizją, powiększeniem deficytu i większymi oszczędnościami, co na pewno nie wpłynie pozytywnie na wzrost gospodarczy. Apel MF Jacka Rostowskiego o dalsze cięcie stóp procentowych pokazuje, jak faktycznie niepewny jest rząd w ocenie przyszłych warunków gospodarczych. Dziś z Polski ważne dane o produkcji przemysłowej. Jakkolwiek one nie wyjdą, do obecnego umocnienia złotego należy podchodzić mimo wszystko ostrożnie.

EURPLN: Wczorajsze umocnienie złotego na gruncie analizy technicznej otwiera drogę do testu poziomu 4,22. Biorąc jednak pod uwagę, że nie bardzo można znaleźć powody do wczorajszego ruchu oraz fakt, że to silne wsparcie jest już blisko, dołek na EUR/PLN może być 1-2 gr powyżej tego poziomu. Ewentualne odbicie w górę może doprowadzić kurs do okolic 4,2750.

EURUSD: Szeroki zakres wahań to dalej 1,30-1,3208. Wczorajsze umocnienie euro jest pochodną niepewności co do tonu przemówienia Bena Bernanke przed Izbą Reprezentantów. Do momentu jego upublicznienia kurs będzie przebywał w tym zakresie. Później, jeśli miałoby nastąpić wybicie to raczej górą. Bazowy dla nas scenariusz zakłada jednak pozostanie w szerokim przedziale wahań, na dzisiejszą sesję ograniczanym przez poziomy 1,3050-1,3180.

Łukasz Rozbicki
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: