Dolar traci względem euro. Czy „manipulacje” przy QE3 stoi pod znakiem zapytania?

Komentarze ekspertów

Poniedziałek na rynku głównej pary walutowej rozpoczynamy w okolicach 1,30. Dzisiejszy kalendarz publikacji makroekonomicznych pozbawiony jest punktów mogących mieć silny wpływ na rynek.

Najprawdopodobniej nadal pozostawać będziemy więc pod wpływem wydarzeń minionego tygodnia. To oznacza dalsze dyskusje na temat ewentualnej modyfikacji programu QE3 przez Fed. Piątkowe dane z rynku pracy (wzrost liczby nowych etatów w sektorze poza rolnictwem jedynie o 88 tys. wobec oczekiwanych 200 tys., nawet jeśli korekcie in plus uległy wielkości sprzed miesiąca) poprzedzone rozczarowującym raportem ADP (158 tys. nowych miejsce pracy w sektorze prywatnym wobec prognozowanych również 200 tys.) oraz wyraźny wzrost liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych pod koniec marca (w ciągu dwóch ostatnich tygodni miesiąca czterotygodniowa średnia wynosiła 534 tys. wobec 347 tys. na początku marca) podważyły scenariusz szybszego odejścia od programu luzowania ilościowego budowany od styczniowego posiedzenia FOMC.

Rynek brał pod uwagę II półrocze br. jako okres kiedy Fed mógłby zdecydować się na taki ruch. Tymczasem jak pokazały ostatnie publikacje amerykański rynek pracy regeneruje się bardzo powoli, nie widać też rozpędu we wskaźnikach aktywności przemysłowej ISM. To oznacza, że  gołębie z FOMC będą mieć nadal mocną pozycję, zaś jastrzębie nadal pozostawać będą ostrożni. W najbliższą środę poznamy zapiski z marcowego posiedzenia Fed, które rzucą więcej światła w kwestii QE3. Jak się wydaje, tylko mocne słowa pozwolą nadal zakładać, że członkowie FOMC na kolejnych posiedzeniach będą skłonni ignorować słabe dane i nadal mówić o dobiegającym końcu luzowania ilościowego w USA. Ale czy w obecnej sytuacji można na nie liczyć? Chyba nie, a to oznacza, że dwumiesięczny trend aprecjacyjny dolara względem euro może się odwrócić. W tym kontekście ważne mogą okazać się zaplanowane na ten tydzień wystąpienia poszczególnych członków Fed: w poniedziałek Sandra Pianalto (szefowa Fed z Cleveland), wtorek Ben Bernanke (przewodniczący rady Fed) i Jeffrey Lacker (szef Fed z Richmond), w  środę Dennis Lockhart (szef Fed z Atlanty) i Richard Fisher (szef Fed z Dallas), w czwartek Charles Plosser (szef Fed z Filadelfii) i James Bullard (szef Fed z St. Louis), zaś w piątek Eric Rosengren (szef Fed z Bostonu) i ponownie Ben Bernanke. W sobotę przemawiać będzie zaś Narayana Kocherlakota (szef Fed z Minneapolis). Z technicznego punktu widzenia utrzymanie się pary EUR/USD powyżej strefy 1,295-1,30 oznaczać będzie kontynuację zwyżki euro w kierunku strefy 1,31-1,315 USD. Wzrost powyżej 1,3155 USD stanowić będzie potwierdzenie odwrócenia układu sił na rynku głównej pary walutowej. Mocne wsparcie wyznacza obecnie strefa 1,28-1,285 USD.

Jak już wspomnieliśmy poniedziałek, ale również i cały tydzień będzie skromny biorąc pod uwagę  ilość publikacji i ich znaczenie dla rynku. Dzisiaj poznamy jedynie indeks Sentix dla strefy euro oraz dynamikę niemieckiej produkcji przemysłowej. We wtorek opublikowana zostanie inflacja w Chinach, brytyjska produkcja przemysłowa oraz dynamika zapasów amerykańskich hurtowników. Środa należeć będzie do RPP. Oczekuje się, że stopa referencyjna pozostanie na poziomie 3,25% na co wskazywał marcowy komunikat, w którym Rada zasugerowała przejście do strategii wait- and-see w polityce i chęć obserwacji wpływu dotychczasowych cięć stóp na wyniki gospodarcze. Naszym zdaniem, możliwy termin kolejnego dostosowania polityki pieniężnej to lipiec, kiedy opublikowana  ostanie kolejna projekcja NBP, ale co ważniejsze musiałby ona pokazać istotne odchylenia w dół wobec projekcji marcowej. Nie oczekujemy zatem, by posiedzenie RPP miało istotny wpływ na notowania złotego, chyba że w komentarzu po decyzji nieoczekiwanie pojawiłyby się silnie gołębie akcenty. Z technicznego punktu widzenia od 2Q12 kurs EUR/PLN porusza się trendem bocznym pomiędzy 4,05-4,20 i dopiero wyjście poza jeden z tych poziomów mogłoby sugerować kierunek zmian w średnim terminie. W środę wieczorem opublikowany zostanie zaś wspomniany już protokół z marcowego posiedzenia FOMC. W czwartek czeka nas kolejna publikacja liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA oraz cen importu. Na koniec tygodnia zaplanowano zaś dane o produkcji przemysłowej w strefie euro i inflacji producenckiej w USA. Uwagę przyciągać będzie też amerykańska sprzedaż detaliczna.

130408.ryn.walut.01.330x130408.ryn.walut.02.330x130408.ryn.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: