Dołek może już być za nami

Finanse i gospodarka

Spokojny początek tygodnia na rynkach finansowych jest odzwierciedleniem poszukiwania przez inwestorów nowych impulsów do działania. Zwłaszcza w Europie przełom stycznia i lutego zasiał więcej niepewności w głowach inwestorów, związanych z perspektywami kryzysu zadłużeniowego w strefie euro, której tak szybko nie uda się przezwyciężyć.

Spokojny początek tygodnia na rynkach finansowych jest odzwierciedleniem poszukiwania przez inwestorów nowych impulsów do działania. Zwłaszcza w Europie przełom stycznia i lutego zasiał więcej niepewności w głowach inwestorów, związanych z perspektywami kryzysu zadłużeniowego w strefie euro, której tak szybko nie uda się przezwyciężyć.

Na razie nie ma powodów, by zakładać zaostrzenie się sytuacji na rynku długu państw peryferyjnych strefy euro na skalę znaną choćby z połowy minionego roku. To zmuszałoby Europejski Bank Centralny do działania zgodnie z zapowiedziami z września 2012 r. o nieograniczonym skupie aktywów. Niemniej jednak można mieć wątpliwości, czy wydarzenia potoczą się zgodnie z przekonaniem dominującym na rynkach obecnie, że od teraz "będzie już tylko lepiej".

O tym, jak trudno jest europejskiej gospodarce wyjść na prostą przypominać w tym tygodniu będą dane o zmianie PKB w IV kwartale. Przewidywania mówią o regresie koniunktury w strefie euro rzędu 0,4% w ujęciu kwartalnym. Byłby to najsłabszy wynik od I kwartału 2009 r. Dominują oczekiwania, podsycane między innymi przez szefa EBC Mario Draghi'ego, że prawdopodobnie IV kwartał 2012 r. wyznaczy dołek cyklu koniunkturalnego. To, czy ten dołek wypadnie w IV kwartale 2012 r., czy w I kwartale tego roku, nie ma większego znaczenia. Kluczowe jest natomiast to, jak szybko i stabilnie będzie się rozwijać w perspektywie kolejnych kilku kwartałów gospodarka strefy euro. I tu wciąż można mieć wątpliwości, czy będziemy mieli do czynienia już tylko z tendencjami zwyżkowymi. A jeśli nie, to rynki akcji i euro mogą znaleźć się pod presją.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

Brak większych zmian na europejskich rynkach finansowych potwierdza, że inwestorzy poszukują nowych impulsów do działania

Irlandzkie budownictwo w styczniu wykazywało oznaki spowolnienia koniunktury

Rynki nieruchomości

W styczniu w dalszym ciągu w irlandzkim budownictwie dominowało spowolnienie, choć jego siła zmniejszyła się w porównaniu z grudniem. Wskaźnik PMI dla tej branży ukształtował się w minionym miesiącu na poziomie 45,8 pkt wobec 43 pkt w grudniu. Sytuacja w poszczególnych segmentach rynku była nadal mocno zróżnicowana. W najgorszej kondycji, słabszej niż w grudniu było budownictwo infrastrukturalne. Wskaźnik PMI obniżył się z 35,2 pkt do 34,4 pkt. Relatywnie najlepiej miało się budownictwo mieszkaniowe - PMI poszedł w górę z 45,8 pkt do 46,5 pkt. W największym stopniu poprawiła się koniunktura w budownictwie komercyjnym. Dla tej sfery aktywności budowlanej wskaźnik podniósł się z 41,3 pkt do 44,8 pkt. Mniejszy niż miesiąc wcześniej był spadek nowych zamówień, ale kontynuacja regresu w tym względzie odsuwa w czasie ożywienie koniunktury w branży. Największy od czerwca 2012 r. był optymizm wśród przedsiębiorców budowlanych. Wynikał przede wszystkim z nadziei na poprawę koniunkturygospodarczej.

Od dewelopera

W ofercie sprzedaży Home Broker pojawiła się nowa inwestycja typu condohotel - Rezydencja Nosalowy Dwór, która zlokalizowana jest w Zakopanem. Hotel jest już 3 etapem Resortu Nosalowy Dwór, a cały resort istnieje już od 13 lat. W ofercie sprzedaży znalazło się 158 apartamentów o pow. od 26 do 58 m kw., które powstaną w ramach 5-cio gwiazdkowego obiektu o bogatej infrastrukturze. Ceny apartamentów zaczynają się od 345 000 zł netto, z kolei gwarancja stopy zwrotu to 7%. Rozpoczęcie budowy inwestycji zostało zaplanowane na I kwartał 2013 roku, a jej zakończenie na kwiecień 2014. Inwestorem jest spółka Invest Nosalowy Dwór.

Zespół analiz
Home Broker

Udostępnij artykuł: