Dominacja dobrych nastrojów

Finanse i gospodarka

Mimo niezadowalających ustaleń po telekonferencji ministrów finansów UE, podczas której wynikły problemy ze zgromadzeniem całej planowanej kwoty 200 mld EUR, wczoraj na rynku walutowym i kapitałowym gościł duży optymizm. Eurodolar reaguje wzrostem powyżej poziomu 1,31. Polska giełda zyskała tylko ok. 1,5 proc., ale za to już na Wall Street zwyżki sięgały 3 proc. W obliczu tak dobrych nastrojów nie może dziwić więc odrabianie ostatnich strat złotego, który po wtorkowej sesji zyskał już w stosunku do ostatnich minimów ponad 15 gr względem euro i ponad 12 gr względem dolara.

Mimo niezadowalających ustaleń po telekonferencji ministrów finansów UE, podczas której wynikły problemy ze zgromadzeniem całej planowanej kwoty 200 mld EUR, wczoraj na rynku walutowym i kapitałowym gościł duży optymizm. Eurodolar reaguje wzrostem powyżej poziomu 1,31. Polska giełda zyskała tylko ok. 1,5 proc., ale za to już na Wall Street zwyżki sięgały 3 proc. W obliczu tak dobrych nastrojów nie może dziwić więc odrabianie ostatnich strat złotego, który po wtorkowej sesji zyskał już w stosunku do ostatnich minimów ponad 15 gr względem euro i ponad 12 gr względem dolara.

W utrzymaniu dobrych nastrojów pomogły przede wszystkim dobre dane makro. Najpierw wzrostem ze 106,6 do 107,2 pkt zaskoczył niemiecki indeks klimatu gospodarczego Instytutu Ifo. Jest to dopiero drugi z rzędu wzrost tego indeksu, ale prognozy za każdym razem wskazywały na spadek. Daje to nadzieję, że niemiecka gospodarka uniknie jednak recesji.

Za to z USA seriami napływają lepsze dane i tak było też i tym razem - w listopadzie wydano 681 tys. pozwoleń na budowę domów, natomiast rozpoczęto 685 tys. budów. Są to najlepsze odczyty od półtora roku. Rynkowe prognozy dla obu danych oscylowały wokół 630 tys. W międzyczasie Hiszpania przeprowadziła jeszcze udaną aukcję 3- i 6-miesięcznych bonów skarbowych, sprzedając je w sumie za 5,6 mld EUR. Średnia rentowność 3-miesiecznych bonów spadła do 1,735 proc. z 5,11 proc., a rentowność 6-miesiecznych bonów do 2,435 proc. z 5,227 proc. Natomiast złotego wspierało jeszcze potwierdzenie ratingu Polski na poziomie A2 przez agencję Moody's Wg niej polska gospodarka wykazuje dużą odporność na kryzys, rząd realizuje wiarygodną strategię konsolidacji fiskalnej, a dodatkowym zabezpieczeniem w razie trudności jest elastyczna linia kredytowa z MFW. Nieco niepewności w tym ogólno rynkowym optymizmie zasiała natomiast agencja Fitch, która obniżyła wczoraj rating największego banku Włoch, UniCredit, z A do A- z perspektywą negatywną oraz zagroziła obniżeniem ratingów siedmiu innych banków włoskich oraz kilku hiszpańskich i francuskich. Ta sama agencja w piątek ostrzegła, że sześciu krajom strefy euro - Włochom, Hiszpanii, Irlandii, Belgii, Słowenii i Cyprowi - może obniżyć wiarygodność kredytową o jeden lub dwa poziomy. Wydaje się, że na obniżki ocen kredytowych krajom PIIGS czy tamtejszym instytucją finansowym rynek jest przygotowany, natomiast ewentualne cięcie ratingu Francji przez którąś z agencji wprowadziło dużą niepewność.

Środowe kalendarium jest praktycznie puste. Za nami już decyzja Bank of Japan, który, zgodnie z prognozami nie zmienił stóp procentowych, pozostawiając główną stopę na poziomie 0-0,1 proc. Utrzymano też warty 20 bln jenów program skupu aktywów, ale za to zaprezentowano gorsze prognozy dla japońskiej gospodarki niż w ubiegłym miesiącu. Kolejne dane dopiero o godz. 16:00, kiedy to podane zostaną dane z amerykańskiego rynku nieruchomości o listopadowej sprzedaży domów na rynku wtórnym (prog. 5,06 mln). Zagrożeniem dla dobrych nastrojów cały czas są poczynania agencji ratingowych, jednak coraz więcej wskazuje na to, że poważniejsze obniżki ratingów zostaną odłożone na początek 2012 r. Do świąt dobre nastroje mają szanse się utrzymać.

Łukasz Rozbicki
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: