Doniesienia z Niemiec w centrum uwagi

Finanse i gospodarka

Dzisiejsze dane o inflacji CPI z Niemiec oraz podaży pieniądza ze strefy euro będą mieć decydujące znaczenie dla retoryki komunikatu i wypowiedzi M. Draghiego podczas grudniowego posiedzenia EBC. Jeśli nie dojdzie do negatywnego zaskoczenia Bank wstrzyma się z decyzjami do początku 2015 r., co da podstawy do korekcyjnego wzmocnienia euro. Złoty stabilny. Wciąż jest potencjał do spadków USD/PLN.

Po dwóch sesjach, w których dominującą rolę odgrywały publikacje ze Stanów Zjednoczonych w końcówce tygodnia nastroje na rynku kształtować będą doniesienia z Europy. O 14.00 niemiecki urząd statystyczny opublikuje wstępny szacunek inflacji CPI za listopad. Będzie to preludium do jutrzejszej publikacji wskaźnika CPI dla całej strefy euro. Już od rana napływać dane z poszczególnych, dużych landów RFN. Przed południem ważną informację o kształtowaniu się podaży pieniądza oraz popycie na kredyt przedstawi Europejski Bank Centralny (EBC). Łącznie z jutrzejszą figurą, raporty rozjaśnią nieco obraz sytuacji przez ostatnim w tym roku (i w tej formie, tj. co miesiąc) posiedzeniu EBC. W naszej ocenie nie zapadną na nim żadne przełomowe decyzje. Program skupu aktywów nie zostanie rozszerzony o dodatkowe instrumenty (obligacje skarbowe, korporacyjne). Na konferencji prasowej M. Draghi potwierdzi gotowość dalszego wspierania płynności, jeśli zajdzie taka potrzeba. Mogą się pojawić dodatkowe stwierdzenia o korzystnych skutkach uruchomienia podobnych programów przez inne banki centralne. Nie powinno to jednak wybiegać poza stwierdzenia, które słyszeliśmy przy okazji wystąpienia Draghiego we Frankfurcie.

Rynki w dużym stopniu zdyskontowały już łagodną retorykę Włocha. W cenach jest już również ewentualność rozszerzenia programu skupu aktywów o obligacje skarbowe. Rozpatrywany termin to okolice wiosny 2015 r. Dzisiejsze oraz grudniowe dane z gospodarki zdecydują czy EBC rzeczywiście wytoczy najcięższe działa oraz ewentualnie o tym, kiedy to się stanie. Spadek inflacji w Niemczech silniejszy niż się oczekuje (o 0,2 pp. do 0,6 proc. r/r) wraz z potwierdzeniem podobnych tendencji na przestrzeni całej strefy euro spowoduje przesunięcie oczekiwań dodatkowych działań łagodzących na luty, marzec przyszłego roku. W takiej sytuacji euro będzie ponownie tracić na wartości. Nie jest to jednak nasz scenariusz bazowy. Jakkolwiek inflacja CPI w Niemczech (w ujęciu rok do roku) w listopadzie mogła odczuwalnie się obniżyć, w całym regionie powinna spaść symbolicznie lub ustabilizować się w rejonie ostatnich dołków. Z kolei podaż pieniądza oraz popyt na kredyt zanotowały w październiku lepsze wyniki (rok do roku wyższe tempo wzrostu agregatu M3, niższa dynamika spadku wartości udzielonych pożyczek). Dzisiejsze i jutrzejsze dane powinny więc wesprzeć notowania wspólnej waluty. Strategia na najbliższe kilkanaście sesji nie ulega zmianie. Nadal oczekujemy wzrostu notowań EUR/USD w rejon 1,26-1,28.

EURPLN: Po dotarciu do dolnego ograniczenia konsolidacji kurs lekko odbił, ale korekcyjne odbicie nie było duże. Notowania utrzymały się poniżej 200-sesyjnej średnie ruchomej, co daje nadzieje na kontynuowanie spadkowej tendencji. Do początku przyszłego tygodnia rynek powinien się jednak stabilizować w paśmie 4,16-4,20. Na silniejsze spadki nie pozwoli umacniające się na świecie euro. Potencjał spadkowy drzemie natomiast ciągle w parze USD/PLN.

EURUSD: Rynek skorygował większość spadków, które pojawiły się po gołębim wystąpieniu prezesa EBC we Frankfurcie. Jeśli tylko nie doszło do silniejszego niż się oczekuje spadku inflacji CPI w Niemczech i strefie euro, rynek nie powinien mieć problemów z przełamaniem w najbliższych dniach listopadowych maksimów (1,2600).

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: