Dopłaty do kredytów na budowę domów energooszczędnych – czy realnie zmienią budownictwo w Polsce?

Bankowość / Relacje

Program dopłat do kredytów na budowę domów energooszczędnych prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) ma propagować budownictwo energooszczędne w naszym kraju. W stosunku do przodujących krajów unijnych mamy duże opóźnienia. Według niektórych opinii, poziom wymagań prawa budowlanego obowiązujący w Polsce do końca 2013 roku, był na poziomie takim, jaki obowiązywał w latach 60. minionego wieku w Niemczech. Budownictwo energooszczędne wiąże się z ponoszeniem wyższych kosztów przez inwestorów.

Deweloperzy bardzo ostrożnie podchodzą do inwestowania w budowę tego typu obiektów, nie mając pewności czy klienci są gotowi zaakceptować wyższą cenę tylko dlatego, że obiekt spełnia określony poziom w zakresie termoizolacji. Dla wielu inwestorów budowa domu lub zakup mieszkania jest najważniejszą inwestycją w życiu. W założeniu mają być użytkowane przez wiele dziesięcioleci przy zachowaniu wartości obiektu i niskich kosztach eksploatacji. Dziś zdarza się, że stosunkowo nowe budynki oddane do użytku 10 – 15 lat temu już wymagają przeprowadzenia kosztownych remontów termomodernizacyjnych, by zatrzymać proces pogarszania stanu technicznego budynku, usunąć zawilgocenia itp.

Banki

Program dopłat do budownictwa energooszczędnego został ogłoszony we wrześniu 2012 roku i jest skierowany do osób fizycznych, które budują same dom jednorodzinny lub kupują u dewelopera dom, lub lokal mieszkalny w budynku wielorodzinnym. Wysokość dopłat jest uzależniona od poziomu spełnianych standardów zapotrzebowania na energię użytkową do celów ogrzewania i wentylacji. Warunkiem skorzystania z programu jest, zaciągniecie kredytu wraz z dotacją w jednym z banków, które podpisały z funduszem umowę o współpracy.

Obecnie są to:

  • Bank Ochrony Środowiska S.A.,
  • Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.,
  • Bank Zachodni WBK S.A.
  • Deutsche Bank PBC S.A.,
  • Getin Noble Bank S.A.,
  • SGB Bank S.A.

Nie dołączy do nich bank Nordea, bo nowy właściciel nie wyraził zainteresowania Programem. Banki rozpoczęły udzielanie takich kredytów dopiero w 4 kwartale minionego roku. Spodziewano się, że program ruszy wcześniej, jednak wdrożenie procedur trwało dłużej niż to było przewidziane. Jak się okazało, rynek budowlany bardzo dobrze zareagował na program i obecnie producenci oferują już materiały budowlane i urządzenia zgodne ze standardami energooszczędności NF40 i NF15. Do 31 marca w bankach złożono 65 wniosków w standardach NF 40 i NF 15. Są to wnioski dotyczące domów jednorodzinnych. Podpisano 49 umów kredytowych z dotacją o wartości ponad 3 mln złotych, w tym kwota dotacji to 1,570 mln złotych.

Udało się już zrealizować, czyli wybudować i zweryfikować 27 projektów domów jednorodzinnych realizowanych przez deweloperów i inwestorów indywidualnych. Do dzisiaj fundusz wypłacił dotacje dla 22 przedsięwzięć w kwocie 660 tys. złotych, a na zatwierdzenie wypłaty czeka kolejnych 5 projektów na kwotę 150 tys. złotych. Wśród tych projektów jest 7 wniosków, które dotyczą standardu wysoko energooszczędnego, co pokazuje, że również ten standard można spełnić. Fundusz na bieżąco monitoruje Program pod względem jego funkcjonalności. Są głosy, zwłaszcza ze strony banków, że Program jest zbyt skomplikowany, za trudny, ale są też zdania przeciwne.

Weryfikatorzy

Znaczącą rolę w Programie pełnią weryfikatorzy. Ich certyfikacją i przygotowaniem bazy zajmuje się ZBP w ramach umowy z NFOŚiGW. Obecnie jest już 51 (pod koniec kwietnia) certyfikowanych weryfikatorów. Najwięcej w województwie mazowieckim a ok. 20 osób przygotowuje się do egzaminu. Na tym etapie jest to liczba wystarczająca. Weryfikatorzy prowadzą weryfikację inwestycji w zakresie zgodności z wymaganiami Programu dwukrotnie, na etapie planowania i odbioru inwestycji. Nie odnotowano żadnych skarg związanych z pracą weryfikatorów. Koszty prowadzonej weryfikacji nie podlegają odgórnej taryfikacji i są ustalane przez rynek. Jak się okazuje, weryfikatorzy spotykają się z dużym zainteresowaniem Programem ze strony osób fizycznych i dużo mniejszym ze strony deweloperów. Bardzo niewielkie jest zainteresowanie ze strony spółdzielni mieszkaniowych. Obecnie ok. 320 projektów trafiło do weryfikatorów, z tego ok. 150 weryfikatorzy przyjęli do realizacji. Najczęściej powodem odmowy przyjęcia projektu do weryfikacji był brak dokumentacji, brak możliwości dostosowania już budowanego budynku do wymagań programu, oraz koszty budowy (w trakcie analizy inwestor wycofał się).

Przyszłość Programu

Wzrost cen energii i zmiany w przepisach będą działały na niekorzyść właścicieli budynków energochłonnych. Wartość rynkowa takich obiektów będzie systematycznie spadać. Oceniając Program, trzeba brać pod uwagę, że czas budowy domu trwa przeciętnie dwa lata. W przypadku inwestorów indywidualnych może rozciągać się nawet na wiele lat, a dofinansowanie jest zamknięciem całego procesu realizacyjnego. Koszt realizacji inwestycji energooszczędnej (materiały, technologie) jest wyższy niż standardowego budynku. Dodatkowo dochodzą koszty związane z weryfikacją projektu i obiektu. Obecna kwota dotacji nie pokrywa w pełni tych wydatków. To może być znaczącym ograniczeniem. Jednak ważna jest sama akcja informacyjna i promocja tego typu budownictwa. Celem, do którego się dąży, jest uzyskanie komfortu cieplnego przy jak najniższym zużyciu energii. Już wkrótce wszystkie nowe budynki będą musiały spełniać wysokie wymagania unijne w zakresie energochłonności. Będzie to miało też coraz większy wpływ na wycenę nieruchomości.

Prezentacja efektów.

Bohdan Szafrański

Udostępnij artykuł: