Dr Sławomir Dudek: odbiliśmy się od dna, ale druga fala COVID-19 pociągnie w dół

Komentarze ekspertów

Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.
Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP. Źródło: Pracodawcy RP

Unia Europejska odrabia straty, ale Ameryce poszło lepiej. Żadnej gospodarce nie udało się wrócić do poziomów przedkryzysowych. Liderom brakuje jeszcze ok. 3 proc., a niektórym nawet ponad 9 proc. do poziomu sprzed kryzysu. Kryzys trwa, recesja trwa, a IV kw. nie przyniesie poprawy ‒ ocenia dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, członek władz Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Eurostat opublikował właśnie dane o PKB w III kw. w Unii Europejskiej i strefie euro.

Wykres 1: PKB wyrównany sezonowo (2017 Q1=100).

Zgodnie z oczekiwaniami PKB w UE mocno odbił po zanotowanej recesji w pierwszych dwóch kwartałach 2020 roku.

PKB w III kw. (po oczyszczeniu z wahań sezonowych) wzrósł o 12,1 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. W pierwszych dwóch kwartałach recesja wyniosła ponad 14 proc. W rezultacie PKB Unii Europejskiej jest nadal poniżej poziomu sprzed kryzysu ‒ o 4 proc. Zostało odrobionych 72 proc. strat w poziomie PKB.

Gospodarka amerykańska zanotowała recesję ok. 10 proc., a odbicie wyniosło 8,4 proc. kw./kw. Amerykańskiej gospodarce do poziomu przedkryzysowego brakuje jeszcze 2,7 proc. Odrobiła 74 proc. utraty poziomu PKB.

Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego poradziła sobie z obecnym kryzysem lepiej niż UE, choć to już historia. Wyniki IV kw. raczej pokażą powrót recesji i w USA, i w UE.

Wykres 2: PKB wyrównany sezonowo (zmiana w fazie spadkowej łącznie i kw/kw).

Czytaj także: Rekordowe niewypłacalności firm w Polsce

Najnowsze dane pokazują duże zróżnicowanie wzrostu PKB w III kwartale. Największe odbicie zanotowano w gospodarkach, w których była najgłębsza recesja. Jest to więc tylko odbicie od dna, ale dalej jesteśmy poniżej lustra wody.

Strefa euro i jej największe gospodarki są poniżej poziomów sprzed kryzysu.

W Hiszpanii odbicie wyniosło 16,7 proc., ale recesja była najgłębsza (-22 proc.). W rezultacie do poziomu przedkryzysowego nadal brakuje ponad 9 proc.

Najmniejsze straty podczas kryzysu poniosła Łotwa (-6 proc.). Odbicie wyniosło tam tylko +3,7 proc. kw./kw. Ale warto pamiętać, że łotewski PKB jest tylko 2,4 proc. poniżej poziomu sprzed kryzysu.

Najwyższe odbicie było we Francji. PKB zwiększył się nad Loarą o 18,2 proc. Do poziomu przed kryzysowego brakuje francuskiej gospodarce jeszcze 4 proc.

Odbicie w Niemczech było dosyć solidne. Wyniosło bowiem 8,2 proc. kw./kw. Jednak recesja była głębsza – 11,5 proc. Do poziomu przed kryzysowego brakuje jeszcze 4,3 proc.

Wykres 3: PKB wyrównany sezonowo (2017 Q1=100).

W Czechach odbicie PKB wyniosło 6,2 proc. kw./kw. i do poziomu z końca 2019 r. wciąż brakuje ponad 6 proc.

Czytaj także: Prof. Stanisław Gomułka: perspektywa normalności w gospodarce odsuwa się, odbicie najwcześniej w połowie 2021 roku

Dla Polski dane za III kw. nie zostały jeszcze opublikowane. Recesja w pierwszych dwóch kwartałach br. wyniosła 9,2 proc.. Była jedną z płytszych, choć kilka krajów zanotowało lepsze wyniki – dotyczy to m.in. krajów bałtyckich. Warto również zaznaczyć, że w Polsce recesja nie była dużo mniejsza niż w USA (9,2 vs 10,2).

Prognozy ekonomistów na III kw. są zróżnicowane. Komisja Europejska na wiosnę szacowała odbicie na 4 proc. kw./kw., ale to już chyba nieaktualne.

W międzyczasie pojawiły się optymistyczne wyniki przemysłu i handlu detalicznego. Jednak w handlu we wrześniu już mieliśmy spadek miesiąc do miesiąca po oczyszczeniu z wahań sezonowych.

Budownictwo w ogóle nie zanotowało odbicia od początku kryzysu. Nie znamy sytuacji w usługach.

Optymistyczne prognozy zakładają wzrost PKB kw./kw. o 8 proc. W takiej sytuacji polski PKB mógłby odrobić 79 proc. pandemicznego spadku. Przy takim optymistycznym scenariuszu do poziomu przed kryzysowego brakowałoby nam ok. 2 proc. Ale jest to zbyt optymistyczny scenariusz.

Dla porównania Łotwa, która dobrze sobie radzi w kryzysie, odrobiła niecałe 60 proc. strat. Niemniej jednak powinniśmy być w czołówce krajów pod względem relacji do poziomu sprzed kryzysu.

Podzielam zdanie Oliviera Blancharda, że niepewność w drugiej fali będzie większa i mocno wpłynie na inwestycje i konsumpcję.

Nasz PKB w III kw. na pewno silnie wzrośnie, ale nie tak bardzo jak w przypadku państw, które musiały się odbijać z głębokich recesji. Po III kw. będziemy poniżej poziomu sprzed kryzysu o ok. 3 proc. Ale to będzie już historia.

Przed nami trudny IV kw. Niewykluczone, że recesja może być tak głęboka jak w II kw. Podzielam zdanie Oliviera Blancharda, że niepewność w drugiej fali będzie większa i mocno wpłynie na inwestycje i konsumpcję. Wówczas budżetowy scenariusz spadku PKB w całym roku o 4,6 proc. może się sprawdzić. Recesja powyżej 4 proc. w całym roku jest wciąż realna.

Wykres 4: PKB wyrównany sezonowo (2017 Q1=100).

Dr Sławomir Dudek,

główny ekonomista Pracodawców RP,

członek władz Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: