Duży apetyt na złotego

Komentarze ekspertów

Walka o budżet i limit zadłużenia Stanów Zjednoczonych przełożyła się na spadek wartości dolara. Amerykańska waluta doznała osłabienia po ogłoszeniu tymczasowego podniesienia limitu długu do połowy stycznia przyszłego roku.

Walka o budżet i limit zadłużenia Stanów Zjednoczonych przełożyła się na spadek wartości dolara. Amerykańska waluta doznała osłabienia po ogłoszeniu tymczasowego podniesienia limitu długu do połowy stycznia przyszłego roku.

Kilka istotnych raportów gospodarczych zostanie opublikowanych w najbliższych dniach. Przesunięcie wynikało z przedłużającego się zamknięcia instytucji rządowych. Jednym z ważniejszych odczytów jest liczba nowo utworzonych miejsc pracy we wrześniu. Raport ten z dużym prawdopodobieństwem wpłynie na nastroje inwestorów.

Po drugiej stronie oceanu zostały opublikowane najnowsze dane o PKB z Chin i były one zgodnie z oczekiwaniami (+7,8 proc r/r). W Europie zaś publikacje poziomu koniunktury w europejskich sektorach gospodarczych będą wyznaczać kierunek handlu wspólną walutą. Jeżeli dane ekonomiczne w Wielkiej Brytanii wypadną zgodnie z oczekiwaniami to funt powinien kontynuować niedawno rozpoczęte odbicie.

Jeżeli chodzi o nasze podwórko, złoty zanotował najwyższy poziom od lutego wobec dolara. Nasza waluta umacniała się także wobec euro. Dobre dane o wynagrodzeniach i całkiem niezły poziom produkcji przemysłowej dobrze wróżą przyszłemu wzrostowi gospodarczemu. Umocnienie wobec dolara było pokłosiem zamieszania budżetowego za oceanem i z chwilą gdy inwestorzy dojdą do siebie możemy oczekiwać lekkiego odreagowania.

W tym tygodniu poznamy dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu. Gospodarcze turbulencje za oceanem pośrednio wpływają na oddalenie perspektywy ograniczenia program skupu aktywów QE, a tym samym napędzają apetyt na bardziej ryzykowne aktywa - w tym polskiego złotego.

Agnieszka Durlej,
Client Group Manager
Western Union Business Solutions Polska

Udostępnij artykuł: