Dwie pełne obniżki stóp w cenach rynkowych po 25pb każda

Komentarze ekspertów

W środę, w oczekiwaniu na lipcowe dane inflacyjne złoty stabilizował się w okolicach wtorkowego zamknięcia sesji, notując poziomy poniżej 4,20 wobec euro. Tym razem praktycznie żadnego przełożenia na naszą walutę nie miały przedpołudniowe słabe dane dot. gospodarki strefy euro prowadzące do chwilowego osłabienia euro wobec dolara do poziomu 1,334. Niemniej im bliżej było końca sesji europejskiej, tym luka między poziomem otwarcia na 1,337 USD a minimum dnia zmniejszała się. Eurostat podał, że wyrównana sezonowo produkcja przemysłowa w strefie euro spadła w czerwcu o 0,3% m/m, (konsensus rynkowy wskazywał na wzrost o 0,3%), a w całej UE obniżyła się o 0,1%.

Według raportu GUS w lipcu inflacja konsumencka po raz pierwszy w historii spadła poniżej zera. Zarówno w relacji rocznej, jak i miesięcznej indeks CPI obniżył się do -0,2%. Liczby okazały się zgodne z oczekiwaniami ekonomistów. Słabo wypadł zaś wynik na rachunku obrotów bieżących, wg NBP wynosząc w czerwcu -391 mln EUR wobec 124 mln EUR nadwyżki miesiąc wcześniej.

Opublikowane dane nie miały jednak większego wpływu na eurozłotego, którego kurs tak przed jak i po publikacjach oscylował wokół 4,193. Dopiero wzrost na eurodolarze będący konsekwencją rozczarowujących inf. z USA zepchnął kurs poniżej 4,185. Jak się okazało w lipcu sprzedaż detaliczna za oceanem mocno zawiodła, pozostając na poziomie z poprzedniego miesiąca wobec wzrostu o 0,2% w czerwcu. Rynek spodziewał się +0,2%. Słabsze dane pchnęły EUR/USD powyżej 1,341.

W czwartek poznamy kolejne kluczowe dane gospodarcze. W Europie opublikowana zostanie dynamika PKB w 2q14 dla strefy euro oraz Niemiec, ale też dla Polski Czech i Węgier. Również dzisiaj poznamy inflację HICP dla Eurolandu i tygodniowe dane z rynku pracy w USA. Oczekiwane słabe wyniki w Europie i wciąż silna wiara w kontynuację ożywienia w USA (w piątek opublikowane zostaną dane dot. produkcji przemysłowej za lipiec i wstępnych indeksów nt. nastrojów konsumenckich na połowę sierpnia) nie pozwoliły eurodolarowi długo cieszyć się wyższymi poziomami i jeszcze w środę notowania EUR powróciły w okolice dzisiejszego otwarcia na poziomie 1,336 USD.

Tymczasem wciąż obserwujemy niepokojące tendencje w gospodarkach Dalekiego Wschodu, które w dłuższym okresie będą negatywnie przekładać się na nastroje i notowania złotego. Jak pokazują najnowsze dane w 2q14 PKB Japonii skurczyło się o 6,8% (dane annualizowane), a za załamanie japońskiej gospodarki ekonomiści obwiniają wprowadzenie rządowego podatku od sprzedaży, co negatywnie przełożyło się na wydatki konsumentów. Stawka podatku wzrosła w kwietniu z 5% do 8%. Konsumpcja prywatna w Japonii, która generuje 60% wzrostu gospodarczego, była o 5% niższa niż w poprzednim kwartale, czyli w okresie kiedy nowy podatek jeszcze nie obowiązywał. Nie zachwyciły też wczorajsze doniesienia z Chin podważając swym wydźwiękiem sugestie Pekinu, że po słabym pierwszym i drugim kwartale gospodarka Państwa Środka zacznie odbijać w drugiej połowie roku. Tymczasem, produkcja przemysłowa w lipcu wzrosła o 9,0% r/r (zgodnie z oczekiwaniami), ale w stosunku do dynamiki czerwcowej pokazała już spadek. Gorsza od oczekiwań okazała się sprzedaż detaliczna (12,2% r/r vs konsensus: 12,4% r/r), a po danych o nowych kredytach twarz nie jednego ekonomisty pobladła (w lipcu spadek do 385 mld juanów, przy konsensusie na poziomie 730 mld CNY i wielkości kredytów w czerwcu na poziomie 1080 mld CNY).

Na publikację lipcowej inflacji wyraźnie czekali też inwestorzy na krajowym rynku stopy procentowej. W efekcie do godz. 14:00 obserwowaliśmy niską zmienność, z niewielką przewagą spadków stawek na całej długości krzywej. Zachowanie rynku mogło świadczyć o oczekiwaniach na odczyt niższy niż wskazywał konsensus. Pierwsza reakcja na publikację zgodnej z oczekiwaniami inflacji (-0,2% r/r) była neutralna (doszło jedynie do nieznacznego spadku stawek FRA o 1 pb). Nieco później jednak widać było silniejszy spadek kwotowań o kolejne 3 pb. Oznacza to, że w tej chwili rynek zdyskontował już spadek stawki WIBOR3M o 50 pb w tym roku, co w praktyce oznacza uwzględnienie w cenach dwóch pełnych obniżek stóp procentowych po 25 pb. Najsilniej obniżały inflację ceny żywności (ale była to zmiana zbliżona do wzorca sezonowego), a także ceny odzieży i obuwia. Mimo, że w lipcu nie widać było silniejszej presji dezinflacyjnej ze strony cen żywności (ponad wzorzec sezonowy), to jednak prawdopodobny jest taki impuls w sierpniu w efekcie wprowadzonych przez Rosję sankcji. Poza wspierającymi rynek oczekiwaniami inflacyjnymi dodatkowo opublikowana została w środę informacja nt. bilansu płatniczego Polski. Czerwcowe saldo obrotów bieżących okazało się wyraźnie niższe od oczekiwań rynkowych (-391 mln EUR wobec szacowanych -285 mln EUR). To co zwraca uwagę (również w kontekście publikacji danych nt. PKB) to niski poziom eksportu, na co wpływ miał m.in. konflikt ukraiński. Po publikacji danych w serwisach informacyjnych pojawiły się dwie wypowiedzi przedstawicieli RPP (E. Chojny-Duch i A. Kaźmierczaka). Były one jednak raczej potwierdzeniem dotychczasowych stanowisk wymienionych członków i nie pozwalają na korektę oczekiwań dotyczących wrześniowego posiedzenia RPP.

Na rynkach bazowych obserwowaliśmy wczoraj niską zmienność. Mimo publikacji niższych od oczekiwań rynkowych danych nt. produkcji przemysłowej w strefie euro (0,0% r/r wobec oczekiwanych 0,1%) 10- letni Bund utrzymał się na poziomie 1,06%. Dopiero po słabszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej w USA rentowności na core markets spadły wyraźniej.

W czwartek najważniejszą informacją dnia będzie publikacja danych nt. PKB w II kw. 2014 r. w Polsce. Oczekiwania rynkowe kształtują się na poziomie 3,2% r/r (naszym zdaniem istnieje ryzyko niższego odczytu).

 140814.pko.330x

Mirosław Budzicki
Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: