Dwucyfrowa inflacja w tym roku; pesymistyczna projekcja NBP

Gospodarka

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada, że inflacja CPI w 2022 r. wyniesie 10,8 proc., w 2023 r. znajdzie się na poziomie 9,0 proc., a w 2024 r. wyniesie 4,2 proc. - wynika z marcowej projekcji NBP. Centralna ścieżka projekcji zakłada dynamikę PKB Polski w 2022 r. na poziomie 4,4 proc., w 2023 r. na poziomie 3,0 proc. i w 2024 r. na poziomie 2,7 proc.

Siedziba Narodowego Banku Polski
Fot. stock.adobe.com/MOZCO Mat Szymański

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada, że inflacja CPI w 2022 r. wyniesie 10,8 proc., w 2023 r. znajdzie się na poziomie 9,0 proc., a w 2024 r. wyniesie 4,2 proc. - wynika z marcowej projekcji NBP. Centralna ścieżka projekcji zakłada dynamikę PKB Polski w 2022 r. na poziomie 4,4 proc., w 2023 r. na poziomie 3,0 proc. i w 2024 r. na poziomie 2,7 proc.

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada inflację bazową w 2022 r. na poziomie 7,0 proc., w 2023 r. na poziomie 5,6 proc., w 2024 r. na poziomie 4,2 proc.

Ze względu jednak na założone wygaśnięcie rządowej Tarczy Antyinflacyjnej w III kw. 2022 r. będzie ona podnosić dynamikę cen energii i żywności w 2023 r., zwiększając skalę rewizji inflacji CPI w tym okresie w porównaniu do projekcji listopadowej.

Czytaj także: Prezes NBP o wzroście inflacji, osłabieniu złotego, dalszych podwyżkach stóp procentowych i wpływie wojny w Ukrainie >>>

Ścieżka cen energii

Ścieżka cen energii w projekcji marcowej uwzględnia silniejsze niż zakładano w poprzedniej rundzie przełożenie wzrostów cen surowców energetycznych na rynkach światowych na taryfy za gaz, energię elektryczną i ciepło dla gospodarstw domowych, które weszły życie na początku 2022 r.

Za podwyższenie taryf za energię cieplną i elektryczną odpowiada również dalszy wzrost cen uprawnień do emisji CO2 po zamknięciu projekcji listopadowej. W bieżącej projekcji zakłada się, że ceny surowców energetycznych na rynkach światowych, po dalszym wzroście w pierwszych miesiącach br., w latach 2022-2023 ukształtują się na wyższym poziomie niż w poprzedniej rundzie prognostycznej, do czego w dużym stopniu przyczynią się konsekwencje agresji zbrojnej Rosji przeciw Ukrainie.

"Zmiana ta będzie oddziaływać w kierunku wyższej dynamiki cen paliw w 2022 r. oraz, ze względu na opóźnienia wynikające z procesu taryfikacji, wyższego wzrostu cen administrowanych nośników energii w Polsce w 2023 r." - dodano.

Rewizja w górę ścieżek cen żywności oraz inflacji bazowej

Do rewizji w górę ścieżek cen żywności oraz inflacji bazowej w latach 2022-2023 przyczyniły się z kolei wyższe koszty działalności przedsiębiorstw, obejmujące zarówno koszty energii, jak i pracy, a w przypadku produktów rolnych – również rosnące ceny nawozów sztucznych.

"Podwyższenie kosztów produkcji w efekcie oddziaływania powyższych czynników wpływa zarówno na ceny produktów krajowych, jak i wielu dóbr importowanych. W tym samym kierunku będą oddziaływać konsekwencje agresji zbrojnej przeciw Ukrainie oraz sankcje nałożone na Rosję, skutkujące silnym ograniczeniem podaży części dóbr rolnych i przemysłowych. Ze względu na przedłużający się okres wysokiej dynamiki cen i coraz powszechniejszy jej charakter, projekcja marcowa w większym stopniu uwzględnia również zwiększającą się persystencję procesów inflacyjnych. W konsekwencji, pomimo niższej niż w poprzedniej rundzie prognostycznej ścieżki aktywności gospodarczej i w efekcie mniejszej luki popytowej, obniżenie stopy inflacji CPI z obecnego podwyższonego poziomu będzie wydłużone w czasie" - dodano.

Rewizja ścieżki PKB w dół

Do rewizji ścieżki PKB w dół w bieżącej projekcji przyczynia się szybsze niż prognozowano w poprzedniej rundzie tempo wzrostu cen w gospodarce Polski.

"Wyższa inflacja wyraźnie ogranicza tempo wzrostu realnych dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych, przekładając się na niższą dynamikę konsumpcji prywatnej. Wzrost kosztów działalności przedsiębiorstw oddziałuje także w kierunku obniżenia ich marż, ograniczając skłonność firm do podejmowania nowych inwestycji. W bieżącym roku negatywny wpływ inflacji na aktywność łagodzi przy tym wpływ działań w ramach Tarczy Antyinflacyjnej" - ocenia NBP.

W kierunku obniżenia ścieżki PKB oddziałuje także podwyżka stóp procentowych NBP, która miała miejsce po zamknięciu poprzedniej projekcji. Podwyżka ta oddziałuje ograniczająco na dynamikę spożycia prywatnego poprzez wzrost relatywnej ceny bieżącej konsumpcji względem przyszłej.

Podobny mechanizm występuje w przypadku inwestycji i zapasów ze względu na zwiększenie kosztu pozyskania kapitału. Jednocześnie jednak wyraźnie wyższa ścieżka inflacji, przyczyniając się do obniżenia stóp procentowych w ujęciu realnym, ogranicza ich negatywny wpływ na wzrost krajowego popytu.

W 2022 r. w kierunku niższej dynamiki nakładów brutto na środki trwałe oddziałuje również dalsze opóźnienie akceptacji Krajowego Planu Odbudowy przez Komisję Europejską. Wpływ rosyjskiej agresji zbrojnej przeciw Ukrainie oraz sankcji nakładanych na Rosję będzie różnokierunkowo wpływać na ścieżkę wzrostu gospodarczego.

W krótkim horyzoncie może przeważyć pozytywne oddziaływanie na dynamikę krajowego PKB wzrostu wydatków powiązane ze zwiększonym napływem imigrantów z Ukrainy. W dłuższym horyzoncie projekcji istotniejszy wpływ będą miały zaburzenia w handlu zagranicznym oraz podwyższona zmienność cen surowców na rynkach światowych, prowadząc do rewizji w dół prognozy aktywności gospodarczej.

Projekcja marcowa z modelu NECMOD obejmuje okres od I kw. 2022 r. do IV kw. 2024 r. – punktem startowym projekcji jest IV kw. 2021 r. Projekcja została przygotowana przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP z uwzględnieniem danych dostępnych do 7 marca 2022 r. (cut-off date).

Tarcza Antyinflacyjna obniży CPI średnioroczne o 2,1 pkt. proc.

Tarcza Antyinflacyjna obniży CPI średnioroczne o 2,1 pkt. proc., a koszt pakietu szacowany jest na ok. 30 mld zł - podano w marcowej projekcji NBP.

Ocenia się, że w wyniku oddziaływania Tarczy Antyinflacyjnej tempo wzrostu cen konsumenta w 2022 r. obniży się w ujęciu średniorocznym o 2,1 pkt. proc. względem scenariusza nieuwzględniającego tego pakietu.

- napisano.

Według NBP spadek dotyczyć będzie inflacji cen energii (średniorocznie o 9,7 pkt proc.) oraz cen żywności (o 1,6 pkt proc.), przy założeniu, że wprowadzone zmiany mają natychmiastowe, ale niepełne przełożenie na ceny tych dóbr.

"Koszt uchwalonego pakietu ustaw dla finansów publicznych jest szacowany na ok. 30 mld zł, tj. 1,1 proc. PKB" - napisano.

Polski Ład obniży saldo sektora finansów publicznych w 2022 r. o 21 mld zł

Polski Ład obniży saldo sektora finansów publicznych w '22 o 21 mld zł - podano w marcowej projekcji NBP.

"W projekcji marcowej uwzględniono również skutki wejścia w życie od 2022 r. programu Polski Ład, wprowadzającego zasadnicze zmiany w polskim systemie podatkowym" - napisano.

NBP pisze, że w zmiany podatkowe w Polskim Ładzioe będą prowadzić do przesunięcia popytu w kierunku grup o niższych dochodach, przyczyniając się do relatywnie silnej reakcji łącznego spożycia gospodarstw domowych.

"Szacuje się, że program Polski Ład przyczyni się do obniżenia salda sektora finansów publicznych w 2022 r. o 21 mld zł, tj. o ok. 0,75 proc. PKB. 

Wzrost popytu na pracę

W '22 kontynuowany będzie wzrost popytu na pracę, a w dalszym horyzoncie jego stopniowe ograniczenie - wynika z marcowego Raportu o inflacji NBP.

"W projekcji zakłada się, że w 2022 r. kontynuowany będzie wzrost popytu na pracę w gospodarce. Świadczy o tym m.in. wysoki odsetek firm deklarujących wakaty oraz optymistyczne prognozy zatrudnienia firm działających w sektorze przedsiębiorstw. W szczególności różnica pomiędzy odsetkiem firm prognozujących zwiększenie i zmniejszenie zatrudnienia w badaniu NBP osiągnęła w I kw. br. swoje historyczne maksimum. W dalszym horyzoncie projekcji – wraz z obniżaniem się dynamiki PKB – oczekuje się stopniowego ograniczenia tempa wzrostu popytu na pracę. Czynnikiem hamującym prognozowany wzrost zatrudnienia będzie także ograniczony krajowy zasób osób aktywnych zawodowo" - napisano. 

Istotny napływ imigrantów z Ukrainy

W horyzoncie projekcji oczekiwany jest istotny napływ imigrantów z Ukrainy; w ograniczonym stopniu będzie on widoczny w statystykach BAEL - wynika z marcowego Raportu o inflacji NBP.

"W horyzoncie projekcji oczekiwany jest istotny napływ imigrantów z Ukrainy. Napływ ten może łagodzić spadek krajowego zasobu pracy, choć – ze względu na metodykę badania – będzie w jedynie ograniczonym stopniu odzwierciedlony w statystykach BAEL" - napisano. 

Dynamika wynagrodzeń na wysokim poziomie

W 2022 r. dynamika wynagrodzeń na wysokim poziomie, ale w latach '22-'23 wraz ze wzrostem stopy bezrobocia i spadkiem stopy inflacji będzie się stopniowo obniżać - wynika z marcowego Raportu o inflacji NBP.

"W warunkach wysokiego popytu na pracę oraz odczuwalnych niedoborów kadrowych, można oczekiwać, że w 2022 r. dynamika wynagrodzeń utrzyma się na wysokim poziomie. W tym kierunku oddziaływać będzie także wysoka dynamika indeksu cen konsumenta. Potwierdzeniem tych tendencji są wyniki badań przedsiębiorstw wskazujące na narastanie nacisków płacowych odzwierciedlone m.in. we wzroście wysokości średniej podwyżki płac planowanej na I kw. br., przy względnie wysokim odsetku firm deklarujących, że żądania pracowników są motywowane inflacją. Z drugiej strony, presję płacową ogranicza wysoka liczba imigrantów zarobkowych, których liczba, po spadku w początkowym okresie po wybuchu pandemii, w IV kw. ub.r. przewyższała stan sprzed 2020 r., a w najbliższych kwartałach najprawdopodobniej znacznie wzrośnie" - napisano.

"W latach 2023-2024, wraz ze wzrostem stopy bezrobocia i spadkiem stopy inflacji, dynamika wynagrodzeń będzie się stopniowo obniżać" - dodano.

Szpunar: złoty będzie stopniowo wracać do poziomu zgodnego z fundamentami gospodarki

Należy spodziewać się, że złoty będzie stopniowo powracał do poziomu zgodnego z fundamentami polskiej gospodarki, co ograniczać również będzie wzrost inflacji, poinformował dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Piotr Szpunar.

Ograniczaniu inflacji będzie sprzyjać prowadzona polityka pieniężna i spodziewane umocnienie złotego.

"Ten poziom kursu złotego obecny nie ma uzasadnienia w fundamentach polskiej gospodarki i nie jest spójny z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej i w jakimś horyzoncie należy oczekiwać, że będzie stopniowo powracać do poziomu bardziej zgodnego z fundamentami polskiej gospodarki" - powiedział Szpunar podczas prezentacji projekcji NBP.

"Globalny wzrost awersji do ryzyka przejawia się m.in. odpływem aktywów z bardziej ryzykownych rynków i deprecjacją walut w krajach emerging markets i tutaj mamy spektakularne, dość mocne osłabienie złotego, które nastąpiło w ostatnim okresie po agresji. Z całą pewnością nie jest to poziom kursu, który jest fundamentalnie uzasadniony - jest to właśnie odzwierciedlenie wzrostu awersji do ryzyka. Dość powiedzieć, że bieżące notowania kursu złotego do euro są praktycznie na progu średniej opłacalności importu. A jeżeli chodzi kurs złotego względem dolara - ten próg przekraczają. Z całą pewnością ta sytuacja musi się unormować" - wyjaśnił Szpunar.

Wskazał, że skala spowolnienia gospodarczego będzie trochę wyższa z uwagi na toczącą się wojnę na Ukrainie.

"Generalnie można powiedzieć , że przed zbrojną agresją Rosji na Ukrainę oczekiwaliśmy pewnego obniżenia tempa wzrostu. Mieliśmy popandemiczne odbicie gospodarki, bardzo silne, ponad 7% w IV kw. i taki stan nie mógł się utrzymać i oczekiwaliśmy stopniowego spadku tempa wzrostu PKB. Teraz to tempo musimy zrewidować w dół mimo pozytywnych efektów, będziemy mieli trochę szybszy spadek tempa wzrostu gospodarczego i zakładamy, ze w kolejnych latach nastąpi również wygaszanie czynników podwyższających inflację" - podsumował Szpunar.

Według marcowej projekcji NBP, wzrost PKB sięgnie 4,4% w tym roku, a następnie spowolni do 3% w roku 2023 i 2,7% w 2024 roku.

Kotłowski: wzrost PKB Polski w I kw. ok. 7 proc. lub nieco wyżej

Wzrost PKB Polski w I kw. wyniesie ok. 7 proc. lub nieco wyżej - powiedział w trakcie konferencji prasowej wicedyrektor Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP Jacek Kotłowski.

Prawdopodobnie w I kwartale będziemy mieli dynamikę PKB na poziomie ok. 7 proc., być może nawet trochę wyżej.

- powiedział Kotłowski.

Dodał, że wysokie tempo wzrostu gospodarczego na początku roku rzutować będzie na całoroczną dynamikę, prognozowaną przez NBP na 4,4 proc. 

Źródło: PAP BIZNES, ISBnews
Udostępnij artykuł: