Dwudniowy tydzień pracy w Wenezueli

Komentarze ekspertów

Stopy procentowe w USA bez zmian. W Wenezueli kryzys trwa dalej, a państwo ograniczyło tydzień pracy do dwóch dni. Japonia nie zdecydowała się powiększać stymulacji gospodarki.

Stopy procentowe w USA bez zmian. W Wenezueli kryzys trwa dalej, a państwo ograniczyło tydzień pracy do dwóch dni. Japonia nie zdecydowała się powiększać stymulacji gospodarki.

Wczorajsze posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku zgodnie z oczekiwaniami zakończyło się podjęciem decyzji o utrzymaniu stóp procentowych. Jak bardzo jednomyślny był w tym wypadku Komitet, świadczy fakt, że z 10 osób głosujących 9 prezentowało takie stanowisko. Analitycy mają pewne wątpliwości co do tego, co w przyszłości podzieje się ze stopami procentowymi. Z jednej strony sami członkowie FOMC mówią o dwóch podwyżkach w 2016 roku. Z drugiej, biorąc pod uwagę kwotowania na rynku kontraktów terminowych, szansa na jakąkolwiek podwyżkę wynosi mniej niż 70%. Komunikat w dalszym ciągu mówi o konieczności oczekiwania. Wspomina również o pozostawaniu przez pewien czas stopy procentowej poniżej długoterminowych oczekiwań. Powodem są wolniej niż się spodziewano poprawiające się dane gospodarcze. Rynki były gotowe na takie rozstrzygnięcie. Tuż po decyzji widzieliśmy zwiększoną zmienność na rynkach, aczkolwiek szybko stabilizowały się na poziomach zbliżonych do tych sprzed decyzji.

Kryzys w Wenezueli jest coraz poważniejszy. Braki energii elektrycznej są tak duże, że rząd wprowadził dwudniowy tydzień pracy. Tak, pracujące są tylko poniedziałki i wtorki, za wyjątkiem kluczowych branż jak np. lekarze. Powodem jest susza, która gwałtownie obniżyła poziom wody w zaporze zasilającej większość kraju w energię. Czy decyzja uratuję sytuację przekonamy się w nadchodzących tygodniach. Obecnie w kraju trwają zamieszki, panuje hiperinflacja, a ostatnia przecena bolivara z początku marca kosztowała tamtejszą walutę niemal ⅓ wartości. Jest ona powiązana z dolarem, aczkolwiek kraju nie było stać na utrzymywanie nierynkowego parytetu wymiany.

Wczorajsze dane z Wielkiej Brytanii zostały dobrze przyjęte przez rynki. Jest ot o tyle dziwne, że nie były dobre. PKB zgodnie z oczekiwaniami spowolnił w ujęciu kwartalnym z 0,6% do 0,4%. Sprzedaż detaliczna wg CBI zamiast wzrosnąć z 7 na 15 pkt spadła do -13 pkt. Pomimo tego funt zyskiwał na wartości.

W nocy poznaliśmy pakiet danych z Japonii. Stopa bezrobocia spadła z 3,3% do 3,2%. Inflacja konsumencka w ujęciu rocznym jest deflacją wynoszącą 0,3%, czyli 0,1 więcej niż oczekiwał rynek. Produkcja przemysłowa rośnie o 3,6% w skali roku, czyli o 0,7% szybciej niż oczekiwano. Problemem okazały się jednak nie dane, ale posiedzenie Banku Japonii. Inwestorzy liczyli na kolejny pakiet stymulowania gospodarki. Biorąc pod uwagę jak kosztowne i nieskuteczne są te działania nie można się dziwić decyzji BOJ. W efekcie jen umocnił się do dolara o imponujące 2%, a giełda w Tokio spadła o 3,6%.

Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

  • 14:00 - Niemcy - inflacja konsumencka,
  • 14:30 - USA - produkt krajowy brutto,
  • 14:30 - USA - wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.

Maciej Przygórzewski
główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Udostpnij artyku: