Dziennikarze akademiccy odwiedzili ZUS

Aktualności

Czy deficyt w funduszu ubezpieczeń społecznych powinien nas niepokoić? Dlaczego koncepcje skrajnych liberałów zakładające zniesienie obowiązkowego ubezpieczenia społecznego niosą ze sobą ogromne zagrożenie natury systemowej? I wreszcie - jak efektywnie planować własną strategię zabezpieczenia materialnego na starość w obliczu trudnych do przewidzenia trendów natury demograficznej? Te i wiele innych pytań zadali przedstawicielom Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dziennikarze mediów akademickich.

Czy deficyt w funduszu ubezpieczeń społecznych powinien nas niepokoić? Dlaczego koncepcje skrajnych liberałów zakładające zniesienie obowiązkowego ubezpieczenia społecznego niosą ze sobą ogromne zagrożenie natury systemowej? I wreszcie - jak efektywnie planować własną strategię zabezpieczenia materialnego na starość w obliczu trudnych do przewidzenia trendów natury demograficznej? Te i wiele innych pytań zadali przedstawicielom Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dziennikarze mediów akademickich.

160603.zus.02

Spotkanie, które odbyło się 1 czerwca br., zorganizowane zostało przez ZUS i Ogólnopolskie Forum Mediów Akademickich przy aktywnym współudziale Centrum Prawa Bankowego i Informacji, które wspólnie z ZUS prowadzi moduł tematyczny poświęcony ubezpieczeniom społecznym w ramach programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Centrum, z wiceprezesem zarządu Waldemarem Zbytkiem.

Rozpoczynając konferencję, prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska podkreśliła, że jednym z ważniejszych zadań stojących przez Zakładem jest podnoszenie wiedzy i świadomości dotyczącej zabezpieczenia społecznego. - ZUS ma duże doświadczenie w tym obszarze, ale również dużo wiedzy na temat systemu tworzenia prawa - dobrze by było gdyby świat mediów włączył się w naszą misję i edukował na temat ubezpieczeń społecznych - podkreśliła prezes ZUS. Owa wiedza niezbędna jest dla wszystkich uczestników rynku pracy - niezależnie czy to zatrudnionych na podstawie stosunku pracy, prowadzących własną działalność gospodarczą czy też pracujących w na umowach cywilnoprawnych. Niezależnie bowiem od formy uzyskiwania przychodu, jedynie zarejestrowanie w systemie i regularne opłacanie składek pozwala na skorzystanie z zabezpieczenia na starość czy chociażby zasiłku chorobowego. W popularyzacji tej wiedzy szczególną rolę odgrywają właśnie dziennikarze, którzy materiały poświęcone ubezpieczeniom społecznym powinni budować na podstawie rzetelnej wiedzy, unikając bałamutnych stereotypów. Do takowych należy chociażby z pozoru oczywiste sformułowanie "płacimy składki na ZUS". - ZUS jest tylko instytucją zarządzającą funduszem ubezpieczeń społecznych. Składki, przekazywanie przez płatników przeznaczone są na poszczególne rodzaje ubezpieczeń. O tym trzeba informować - podkreśliła prof. Uścińska.

- Czy warto zaufać ZUS-owi? - tak brzmiał tytuł wystąpienia wiceprezesa Zakładu, Pawła Jaroszka. Jego zdaniem, cały system ubezpieczeń społecznych najpełniej opisują zaledwie trzy pojęcia na literę "D". Demografia - jako czynnik w najistotniejszy sposób wpływający na efektywność systemu, długoterminowe oszczędzanie - jako jedyny sposób na gromadzenie kapitału na emeryturę, zarówno w filarach obowiązkowych, jak również dobrowolnych, i wreszcie dywersyfikacja - w rozumieniu gromadzenia środków w zróżnicowanych instrumentach systematycznego oszczędzania.

- Czy ZUS zbankrutuje, a jeśli tak to kiedy? - to pytanie z pewnością spędza sen z powiek wielu obecnym, jak i przyszłym emerytom. Paweł Jaroszek z całą stanowczością podkreślił, że środki zdeponowane w Zakładzie są całkowicie bezpieczne, a deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ma charakter całkowicie naturalny i występuje we wszystkich europejskich systemach emerytalnych. - Ta nierównowaga FUS jest wpisana w system - zaznaczył Paweł Jaroszek, wskazując, że jedynym sposobem na likwidację deficytu byłoby albo rażące podwyższenie składki, albo, równie nieakceptowalne społecznie, obniżenie świadczeń wypłacanych emerytom.

Konserwatywni liberałowie nierzadko kreują na użytek medialny wizję świata, w którym ubezpieczenia społeczne mają wyłącznie charakter dobrowolny. Niestety - model taki jest wyłącznie utopią. - Co robi przeciętny Kowalski, gdy dostaje gotówkę do ręki? Z reguły wydaje wszystkie środki - powiedział wiceprezes ZUS. Nawet i osoby skłonne do oszczędzania nie mają wystarczającej wiedzy ekonomicznej, by umiejętnie alokować środki w perspektywie 60 lat, a właśnie na tyle lat projektowane są systemy emerytalne. Co gorsza, w ustroju demokratycznym trudno liczyć na to, by ci mało przezorni w ostatecznym rozrachunku nie otrzymali zabezpieczenia społecznego z budżetu, czyli z podatków - osoby te stanowią na tyle cenną grupę wyborców, że żadna z partii politycznych nie zdecyduje się na utratę tego kapitału społecznego.

160603.zus.01

W kolejnych panelach uczestnicy omawiali z ekspertami ZUS wybrane zagadnienia dotyczące funkcjonowania systemu ubezpieczeń społecznych. Wśród tematów znalazły się m.in. obowiązki mikroprzedsiębiorców wobec systemu ubezpieczeń społecznych, zasiłki rodzicielskie i chorobowe czy też korzystanie ze świadczeń emerytalnych przez osobę zamieszkującą w innym kraju Wspólnoty aniżeli ten, w którym opłacane były składki. Młodzi dziennikarze mogli się również zapoznać z miejscem, w którym znajdują się dane wszystkich ubezpieczonych, czyli serwerownią Zakładu. Oficjalną część wydarzenia zakończyła wycieczka po warszawskim Powiślu śladami ZUS w latach XX-lecia międzywojennego.

Karol Jerzy Mórawski

Udostpnij artyku: