Dziś dane o inflacji w Polsce za luty

Komentarze ekspertów

Dziś o 14.00 dane o inflacji w Polsce (więcej na następnej stronie). O 16.00 indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan w USA (konsensus: 96).

Polska

Dziś poznamy dane o inflacji za luty. Mają one może mały wpływ na decyzję o stopach procentowych w najbliższych miesiącach, ponieważ Rada Polityki Pieniężnej zapowiedziała explicite utrzymywanie stabilnych stóp, ale mogą mieć wpływ na ocenę trendów inflacyjnych przez rynek i przez to na rentowności obligacji czy kurs walutowy. Mediana oczekiwań analityków to -1,4 proc., przy czym rozkład prognoz jest wyjątkowo wąski – prognozy zawierają się między -1,5 proc. a -1,3 proc. Moja prognoza jest zgodna z konsensusem. Ciekawe będzie szczególnie zachowanie kategorii bazowych, czyli cen towarów i usług poza żywnością i energią. One pokażą, na ile ceny reagują na solidny popyt wewnętrzny. Inflacja bazowa w ostatnich miesiącach jest stabilna, ale widać pewne pierwsze symptomy jej wzrostu. Na przykład inflacja cen usług wyraźnie wzrosła w grudniu i styczniu. Ta reakcja cen bazowych dziś może mieć znaczenie dla prognoz inflacyjnych na przyszły rok, ponieważ część osób argumentuje, że inflacja jest na razie całkowicie odporna na spadek bezrobocia, wzrost płac i wzrost popytu, a część twierdzi, że znajdujemy się u progu okresu wyraźnego narastania presji inflacyjnej. Choć zatem dzisiejsze dane pewnie nie poruszą mocno rynkiem, to uważni analitycy znajdą w nich wskazówki co do przyszłych trendów inflacyjnych.

150313.daily.01.400x

Podsumowanie: Na razie Polska twi w głębokiej deflacji. Będzie z niej wkrótce wychodzić. Pytanie brzmi, jak szybko?

Świat

Słabsze dane makroekonomiczne napłynęły wczoraj zarówno z Europy jak i Stanów Zjednoczonych. Produkcja przemysłowa w strefie euro w styczniu spadła o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca, wobec oczekiwanego wzrostu o 0,2 proc. Słabszy wynik to w dużej mierze efekt spadku produkcji w krajach, które mają bardzo duży udział handlu z Rosją – widać zatem efekty rosyjskiego kryzysu. W krajach bałtyckich i Finlandii produkcja spadła od 1,5 do 3 proc. Lepiej wyglądała sytuacja w krajach centrum i południowych peryferii strefy. Temat wpływu kryzysu rosyjskiego na Europę jest jak najbardziej aktualny, choć sądzę, że rosnący popyt wewnętrzny oraz popyt z USA będą wyraźnie wyciągać strefę z dołka w tym roku. W USA sprzedaż detaliczna, po odjęciu paliw i samochodów, spadła w lutym o 0,2 proc., wobec oczekiwanego wzrostu o 0,3 proc. To kolejny miesiąc, kiedy sprzedaż zaskakuje in minus. To prawdopodobnie efekt złej pogody, natomiast ewidentnie słabszy PKB w pierwszym kwartale może przyczynić się do odsunięcia pierwszej podwyżki stóp procentowych przez Fed do po wakacjach.

 150313.daily.02.400x

Podsumowanie: Produkcja w strefie euro i sprzedaż detaliczna w USA zaskoczyły wyraźnie in minus.

Rynek

Złoty był w czwartek nieco słabszy wobec euro. Kurs EUR/PLN na razie waha się w granicach 4,11-4,15. W zeszłym roku kurs miał tendencję do długiego przebywania w wąskich pasmach wahań, więc możliwe, że i tym razem będziemy obserwowali przez jakiś czas wahania wobec obecnych poziomów. Wzrosły ceny polskich obligacji skarbowych, co wynika z faktu, że ich rentowności na razie są bardzo atrakcyjne z punktu widzenia zagranicznych inwestorów – podwyżek stóp procentowych na razie na horyzoncie nie widać, a również rentowności na rynkach bazowych nie wykazują trendu wzrostowego. Nieznacznie wzrósł wczoraj również kurs euro wobec dolara, co było zwykłą korektą w spadkowym trendzie europejskiej waluty. Pytanie, czy ten trend szybko doprowadzi do parytetu euro do dolara? Jak pisałem wczoraj, na razie moja odpowiedź brzmi: nie.

 150313.daily.03.400x

Podsumowanie: Złoty ustabilizował się powyżej 4,11 zł za euro.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: