EBC nie dostrzega problemów z niską inflacją

Komentarze ekspertów

Europejski Bank Centralny nie dał najmniejszego sygnału, że długotrwale niska inflacja może być problemem dla strefy euro i nie zmienił swojej polityki, posyłając kurs euro do dolara onad 1 proc. w górę.

Europejski Bank Centralny nie dał najmniejszego sygnału, że długotrwale niska inflacja może być problemem dla strefy euro i nie zmienił swojej polityki, posyłając kurs euro do dolara onad 1 proc. w górę.

Mario Draghi podczas konferencji prasowej powiedział, że ze powolne ożywienie w strefie euro, stabilizacja inflacji i prognozy jej powolnego wzrostu sprawiają, że obecna polityka banku jest wystarczająca luźna ("accommodative“) i nie ma powodu jej zmieniać. Od dawna wiadomo, że EBC nie jest chętny wprowadzaniu takiego skupu aktywów, jak Fed, ale mimo to niechęć do jakiejkolwiek reakcji (czy to cięcia stóp, które mogłoby osłabić euro, czy jakichś form wsparcia płynności sektora bankowego, czy choć zasygnalizowania, że jakieś ruchy są rozważane w najbliższym czasie) jest zaskoczeniem. Opublikowane wczoraj prognozy EBC  pokazują, że inflacja w strefie euro do 2016 r. pozostanie wyraźnie oniżej celu EBC (2 proc.). Bank zatem w ogóle nie realizuje swojego mandatu. Moim zdaniem jest to cena, jaką EBC płaci Niemcom (niechętnym luzowaniu polityki pieniężnej) za możliwość wspierania płynnościowego zagrożonych krajów strefy euro w sytuacjach kryzysowych.

140307.daily.01.400x375

Podsumowanie: Pomimo prognoz długotrwale niskiej inflacji, EBC w zasadzie zamyka drzwi do luzowania polityki pieniężnej.

Świat

Patrząc na ostatnie prognozy największych banków centralnych świata, oraz naszego NBP, widać jak pomimo wyraźnych sygnałów ożywienia gospodarczego presja inflacyjna jest trzymana w ryzach. We wszystkich krajach prognozy inflacyjne wskazują, że do 2016 r. inflacja będzie znajdowała się poniżej celów banków centralnych. Wynika to z faktu, że gospodarki znajdują się znacząco poniżej swoich potencjałów, co sprawia, że na wzrost popytu firmy mogą reagować wzrostem produkcji bez generowania presji płacowej i inflacyjnej. Proces zamykania tej tzw. luki popytowej właściwie dopiero się rozpoczął i będzie trwał ok. 3-5 lat, w zależności od miejsca (krócej w Polsce, dłużej w krajach rozwiniętych), więc można oczekiwać, że nawet po 2016 r. inflacja nie zacznie stwarzać problemu. Trzeba natomiast pamiętać, że ze względu na bardzo niski poziom stóp ich podnoszenie będzie musiało się zacząć na długo przed pojawieniem się silniejszych presji inflacyjnych, aby uczynić ten proces odpowiednio powolnym.  

140307.daily.02.400x317

Podsumowanie: Era niskiej inflacji potrwa jeszcze długo, choć banki centralne będą musiały podnieść stopy wcześniej.

Rynek

Niestety drugi raz z rzędu przeceniłem zdolność Europejskiego Banku Centralnego do dostrzeżenia, że niska inflacja jest problemem. Eurodolar nie spadł wczoraj a wzrósł do najwyższego poziomu w tym roku, po tym jak EBC odmówił choćby mrugnięcia okiem w reakcji na bardzo niską prognozę inflacyjną. Teraz w grze o to, w którą stronę podąży ta para walutowa, pałeczka jest o stronie danych z USA - jeżeli nie zaczną one pokazywać, że zimowa słabość to było przejściowe zachwianie, to trudno znaleźć czynnik, który mógłby pchnąć eurodolara wyraźnie w dół. Oczekuję, że dane z USA zaczną się wyraźnie poprawiać, ale niekoniecznie już w marcu. W przypadku złotego, wczorajszy dzień mimo niskich wahań był dość ciekawy. Złoty przetrzymał ponowny wzrost napięcia na Krymie bez większej skazy, pewnie m.in. dzięki wyższemu popytowi na polskie obligacje, co jest jakąś sugestią, że różne mniejsze wstrząsy polityczne na wschodzie są już w cenach.

140307.daily.03.400x326

Podsumowanie: Polityka EBC wspiera euro, dopiero trwała poprawa danych w USA może odwrócić ten proces.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
FM Bank PBP S.A.

Udostępnij artykuł: