EBC pod mniejszą presją

Finanse i gospodarka

Rewizja danych o inflacji w strefie euro za styczeń zmniejsza presję na obniżkę stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny (EBC). W piątek wstępny odczyt CPI za luty. Na rynku spokojnie. Złoty stabilny. Eurodolar w konsolidacji. Taka sytuacja będzie się dziś utrzymywać na rynku.

Inflacja konsumencka w strefie euro nie zmieniła się w styczniu w ujęciu rok do roku wobec prognoz spadku dynamiki cen publikowanych we wstępnym odczycie Eurostatu z końca miesiąca. Wskaźnik CPI wyniósł 0,8 proc. W porównaniu do grudnia ceny spadły o 1,1 proc. Bazowy wskaźnik cen, z wyłączeniem wrażliwych kategorii żywności i energii, również nie uległ zmianie wobec stycznia 2013 r., a zgodny ze standardem unijnym (HICP) wzrósł do 1,0 proc. z 0,9 proc. Według niepełnych danych oraz mediany prognoz ekonomistów miał wynieść 0,8 proc. r/r.

Szybsze niż się spodziewano tempo wzrostu cen w strefie euro to pozytywna informacja dla Europejskiego Banku Centralnego. Daje to większą swobodę działania Banku oraz realne podstawy by sądzić, że proces dynamicznego spadku inflacji, który sprowadził bazowy wskaźnik CPI do najniższego w historii poziomu 0,7 proc. (w grudniu) został definitywnie zakończony. Na najbliższym posiedzeniu, które odbędzie się 6 marca EBC nie będzie pod presją by dokonać kolejnej obniżki stóp procentowych bądź zainicjować inne działania łagodzące warunki udzielania kredytów, jak to miało miejsce przed miesiącem. W tym kontekście nie mniej ważne niż wczorajsze dane, będą informacje, które Eurostat przedstawi w piątek. Będzie to wstępny szacunek dynamiki cen za luty. Wcześniej, bo już w czwartek o 14.00, odczyt dla największej gospodarki regionu przedstawi niemiecki urząd statystyczny. Dane z poszczególnych landów napływać będą na rynek o rana. Jeśli potwierdzi się, że inflacja przestała spadać, EBC nie podejmie już zapewne żadnych kroków łagodzących politykę pieniężną. Działania takie nie będą konieczne. Przestaną mieć również uzasadnienie merytoryczne. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Banku, deflacja nie jest zagrożeniem dla gospodarki regionu. Po okresie stabilizacji, wskaźniki przyspieszą.

Oddalenie scenariusza obniżki oprocentowania to potencjalnie pozytywna informacja dla euro. Odczyt CPI w żaden sposób nie wsparł jednak wczoraj wspólnej waluty. Przez większość dnia traciła ona w relacji do dolara. Dla złotego, brak cięcia to również niekoniecznie dobra wiadomość. Nie zwiększy się bowiem na korzyść złotego różnica w stopach między naszym krajem, a najbliższym regionem. W poniedziałek rodzima waluta zachowywała się stabilnie.

Wczorajsze informacje z Polski okazały się zgodne z prognozami. Dynamika sprzedaży detalicznej nieznacznie zwolniła w styczniu, lekko przewyższając medianę oczekiwań. Bezrobocie wzrosło natomiast do najwyższego poziomu od kwietnia. Po nieoczekiwanie słabych danych o zatrudnieniu w styczniu (brak zmian przy prognozie wzrostu o 0,5 proc.) jest to kolejna negatywna informacja z lokalnego rynku pracy. Gospodarka pozostaje w fazie ożywienia, które póki co nie przekłada się na odczuwalną poprawę sytuacji ekonomicznej społeczeństwa (dostępność miejsc pracy, wzrost płac).

EURPLN: Złoty zachowuje się stabilnie. Niewielkie zmiany zaszły na rynku w poniedziałek. Notowania utrzymują się w okolicach poziomu 4,16. Publikacje z Polski nie wpłynęły na rynek. Dziś zapewne również nie dojdzie do spektakularnych wahań. Oscylowanie kursu w paśmie 4,15-4,17 to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Wydarzenia, które potencjalnie mogą spowodować silniejsze ruchy na rynku dopiero w czwartek.

EURUSD: Rynek przetestował linię szczytów z ubiegłego tygodnia, ale szybko zawrócił wczoraj ze ścieżki wzrostów. Do końca dnia kurs utrzymał się jednak powyżej poziomu 1,3700. Poranne dane o PKB z Niemiec jak na razie bez wpływu na rynek. Popołudniu dane z USA. Kluczowe będą informacje o kształtowaniu się nastrojów konsumentów. Wcześniej poznamy prognozy Komisji Europejskiej wzrostu PKB w strefie euro. Do końca dnia względnie spokojnie. Konsolidacji ciąg dalszy

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: