EBC przed kolejną podwyżką, RPP pauzuje

Finanse i gospodarka

W czwartek najważniejszym wydarzeniem dnia będzie konferencja prasowa szefa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude’a Tricheta. Jakkolwiek nie oczekuje się podwyżki stóp procentowych po dzisiejszym posiedzeniu, tak z uwagą będzie śledzony komentarz Tricheta, który może dać wskazówki odnośnie decyzji w przyszłym miesiącu.

Po kwietniowej podwyżce o 25 punktów bazowych do 1,25 proc., teraz EBC może być gotowy do kolejnego kroku na kolejnym posiedzeniu. Sygnałem podwyżki w lipcu ma być użycie zwrotu o zachowaniu „wzmożonej czujności” w kontekście presji inflacyjnej. W przeszłości, również po marcowym posiedzeniu, fraza ta bardzo często zapowiadała podwyżkę stóp procentowych w kolejnym miesiącu. Jeśli dziś sytuacja powtórzyłaby się, byłoby to silne wsparcie dla euro na rynku walutowym i tak w przypadku eurodolara możemy oglądać ruch w kierunku 1,48. Rozczarowanie w postaci braku sygnału w komentarzu Tricheta może osłabić euro do 1,45.

Wczoraj zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe o 25 pb i od dziś referencyjna stawka oprocentowania wynosi 4,5 proc. Była to już czwarta podwyżka w tym roku i trzecia z kolei. Na konferencji prasowej po posiedzeniu prezes NBP Marek Belka stwierdził, że RPP na razie przystopuje z zacieśnianiem polityki monetarnej i będzie obserwować efekty swoich działań. Rada przyspieszyła cykl podwyżek, aby wyprzedzająco reagować na wysoką inflację (która w kwietniu wyniosła 4,5 proc. r/r) i rosnące oczekiwania inflacyjne konsumentów. Belka zaznaczył jednak, że RPP wciąż pozostaje w cyklu zacieśniania polityki pieniężnej i kolejne podwyżki są możliwe, jeśli perspektywy powrotu inflacji do celu (2,5 proc.) ulegną pogorszeniu. W naszej ocenie do końca roku dojdzie do jeszcze jednej podwyżki o 25 pb, najprawdopodobniej we wrześniu, z uwagi na oczekiwane przyspieszenie inflacji w okresie letnim do poziomu 5 proc.

Podwyżka stóp procentowych przez RPP nie przyniosła spodziewanego umocnienia złotego. Eurozłoty nadal utrzymuje się w pobliżu poziomu 3,95, a handel odbywa się przy ograniczonej płynności. Notowania na rynku złotego zdominowane są przez nastroje zewnętrzne, gdzie obawy o kontynuację ożywienia w gospodarce światowej dławią apetyt na ryzykowne aktywa. Zapowiedź prezesa Belki o wstrzymaniu dalszych podwyżek oznacza, że zniknie jedyny czynnik krajowy, który miał wpływ na złotego w ostatnich tygodniach i notowania polskiej waluty będą silnie zależały od kształtowania się sentymentu na rynkach zewnętrznych. Najbliższe dni powinny przynieść wahania eurozłotego w przedziale 3,935-3,97.

W czwartkowym kalendarzu makroekonomicznym, oprócz decyzji EBC i konferencji prasowej JCT mamy jeszcze decyzję Banku Anglii w sprawie stóp procentowych oraz dane o bilansie handlowym z Wielkiej Brytanii oraz USA, jak również cotygodniowy raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla amerykańskich bezrobotnych. Szczególnie ta ostatnia publikacja będzie istotna dla kształtowania się nastrojów rynkowych.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: