EBC w centrum uwagi

Komentarze ekspertów

Środa nie przyniosła zmiany trendu na bazowych rynkach długu. Rentowności niemieckich i amerykańskich obligacji rosły za sprawą publikacji dobrych wyników sprzedaży amerykańskich firm oraz lepszych danych makro z USA. Rynek całkowicie zignorował dane o spadku cen producentów w Europie. Popołudniowa publikacja, z grubsza zgodnego z oczekiwaniami, raportu ADP z rynku pracy oraz dobrych odczytów zamówień w przemyśle w USA wspierała obserwowane przez cały dzień wzrosty dochodowości obligacji skarbowych.

W konsekwencji, na koniec dnia rentowności amerykańskich skarbówek wzrosły o 2pb w krótkim końcu krzywej i 5 pb w długim, zaś niemieckich odpowiednio o 2 pb i 4 pb. Rynek ryzyka kredytowego obligacji krajów południa Europy notował dalsze spadki stawek.

Rentowności polskich skarbowych papierów dłużnych również kontynuowały marsz do góry, jednak skala ruchu krajowej krzywej była mniejsza niż miało to miejsce w wypadku papierów amerykańskich czy niemieckich. Polska krzywa dochodowości obligacji skarbowych przesunęła się do góry o 1-2 pb w krótkim końcu i 3 pb w długim. Mniejsze niż w wypadku obligacji z rynków bazowych ruchy to pochodna oczekiwań na dzisiejszą aukcję i spodziewanych w końcu miesiąca dużych wykupów.

Uwaga inwestorów będzie dziś skoncentrowana na decyzji EBC, który naszym zdaniem nie zmieni stopnia restrykcyjności polityki pieniężnej. W konsekwencji spodziewamy się dalszych wzrostów rentowności na rynkach bazowych i nieco mniejszych na krajowym. Dalsze podwyżki rentowności powinny otrzymać pewne wsparcie ze strony publikowanych danych z rynku pracy w USA. Większego znaczenia dla rynku nie będzie miała publikacja informacji o indeksie nastrojów w sektorze usługowym PMI w Europie, czy dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro. Inwestorzy powinni jednak bliżej przyglądać się danym ISM dla sektora usługowego z USA, który prawdopodobnie zaskoczy pozytywnie.

Ogłoszona wczoraj informacja o wprowadzeniu zakazu importu wieprzowiny z Polski i Litwy będzie kolejnym czynnikiem wspierającym zakładany przez nas scenariusz utrzymania się inflacji na poziomie poniżej 1%, co najmniej do wakacji tego roku. Scenariusz zakłada utrzymanie niskich marż w sektorze handlu detalicznego, jako konsekwencja walki o rynek sieci handlowych. Drugim czynnikiem jest utrzymywanie się na niskim poziomie cen większości surowców rolnych i energetycznych. Trzecim zaś wspomniany powyżej zakaz importu wieprzowiny przez Rosję z terenu Polski i Litwy. W połączeniu ze spodziewaną kontynuacją presji na wzrost rentowności papierów niemieckich i amerykańskich powinno przynieść to rozszerzenie spreadu między stawkami IRS 2Y i 10Y do poziomu około 125-130 pb. w horyzoncie kwartału.

W czwartek czeka nas aukcja papierów WZ0119 i DS1023, zapowiedziana skala podaży to 3-5 mld PLN. MF prawdopodobnie będzie starało się wykorzystać wysokie wyceny, by sprzedać nieco więcej obligacji niż zapowiedziało w komunikacie.

Środowa sesja na rynku głównej pary walutowej przebiegała dość spokojnie, choć z wyraźną tendencją do umacniania się dolara. Po nieudanym ataku na opór na 1,382 USD euro zawróciło. Ruch powrotny miał przede wszystkim techniczne podłoże, bowiem sesja europejska pozbawiona była ważnych publikacji makroekonomicznych.

Dopiero po południu na rynek dotarły dane z USA. Raport ADP pokazał bliski oczekiwaniom przyrost nowych miejsc pracy w marcu w sektorze prywatnym (191 tys. wobec spodziewanych 195 tys.), co zostało przyjęte pozytywnie, tym bardziej że dodatkowo dane za luty zrewidowane zostały w górę o 39 tys. Z kolei wartość zamówień w przemyśle wzrosła w lutym o 1,6% wobec prognozy rynkowej rzędu 1,2% i po 0,7% spadku miesiąc wcześniej. Do zwiększania pozycji dolarowych mógł również przyczynić się J.Bullard (szef Fed z St. Louis), który powiedział, że Rezerwa Federalna powinna rozpocząć cykl podwyżek stóp procentowych już w 1q15 tak, by do końca 2016 roku koszt pieniądza osiągnął poziom 4-4,5%. W podobnym tonie wypowiadał się też J.Williams (szef Fed z San Francisco), z tym że pierwsza podwyżkę stóp widziałby on w 2q15, zaś koniec cyklu choć również w 2016 roku, ale na poziomie 3,0%. W rezultacie dziś od rana kurs EUR/USD oscyluje w okolicach 1,375 wobec blisko 1,382 tuż po otwarciu wczorajszego dnia.

W kraju po wtorkowej, lekko podwyższonej zmienności złotego spowodowanej słabszym odczytem indeksu PMI, wczorajsza sesja europejska była relatywnie stabilna, a kurs EUR/PLN nadal pozostawał w dotychczasowym przedziale wahań 4,16-4,18. Handel za oceanem cechował już zwiększony popyt na naszą walutę, sprowadzając kurs EUR/PLN w okolice 4,164. W czwartek w pierwszych godzinach handlu euro notowane było już lekko wyże, przy 4,17 PLN.

Generalnie patrząc, aktywność inwestorów walutowych była wczoraj niewielka. Najprawdopodobniej wstrzymują się oni z decyzjami w oczekiwaniu na wynik czwartkowego posiedzenia EBC. Większość analityków spodziewa się, że koszt pieniądza w strefie euro pozostanie na dotychczasowym poziomie. Jednak spadek marcowej inflacji do 0,5% (wg danych wstępnych) i wcześniejsze komentarze J.Weidmanna (prezesa Bundesbanku, który nie wykluczył skupu aktywów w wykonaniu EBC oraz przyznał, że ujemne stopy procentowe byłyby właściwym i skutecznym środkiem przeciwdziałania aprecjacji euro) rozbudziły oczekiwania, że EBC może podjąć w najbliższym czasie jakieś działania „naprawcze”. W centrum uwagi pozostają też piątkowe dane z rynku pracy w USA (raport non-farm payrolls) i związane z nimi wysokie oczekiwania poprawy kondycji tego sektora gospodarki.

Dziś oprócz posiedzenia EBC poznamy też wskaźniki aktywności PMI dla sektora usług Europy i USA, po tym jak HSBC/Markit podał, że analogiczny wskaźnik dla Chin wyniósł 51,9 pkt (+0,9 p.p.). Zza oceanu dodatkowo napłyną dane dot. ISM dla usług, wyników w handlu zagranicznym i tradycyjnie informacje nt. nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych za ub. tydzień. Z kolei strefa euro jeszcze przed południem poda wyniki w sprzedaży detalicznej za luty.

 140403.pko.bp.600x245

Konrad Soszyński,
Joanna Bachert,
Biuro Strategii Rynkowych,
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: