EKF 2021, Debata Prezesów

Gospodarka / Wydarzenia

Polski sektor bankowy powinien aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej polskiej gospodarki, jak też zbiegać o młode talenty, nie tylko z obszaru IT – podkreślali uczestnicy debaty prezesów banków, wieńczącej tegoroczne obrady Europejskiego Kongresu Finansowego.

Elżbieta Czetwertyńska, Fot. EKF/Twitter

Polski sektor bankowy powinien aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej polskiej gospodarki, jak też zbiegać o młode talenty, nie tylko z obszaru IT – podkreślali uczestnicy debaty prezesów banków, wieńczącej tegoroczne obrady Europejskiego Kongresu Finansowego.

Wśród najpoważniejszych wyzwań dla branży paneliści wymieniali nadmierne obciążenia podatkowe, skutkujące nadmiernym zaangażowaniem banków w skup obligacji skarbowych, wciąż nierozwiązany problem kredytów frankowych, ale również nadużywanie pojęcia abuzywności zapisów umownych, ukierunkowane na uchylanie się klientów banków od niekorzystnych skutków podpisywanych umów.

Po pierwsze transformacja energetyczna

Debata z udziałem prezesów banków tradycyjnie już wskazać ma najbardziej aktualne wyzwania dla sektora finansowego w poszczególnych obszarach. W ubiegłym roku paneliści wskazywali przede wszystkim na problemy, wynikłe z pandemii COVID-19, uczestnicy obecnej edycji twierdzili, że kwestie te przestały mieć znaczenie priorytetowe, choć oczywiście konsekwencje pandemii widoczne będą jeszcze przez wiele lat.

Na pierwszy plan wysuwa się obecnie transformacja energetyczna polskiej gospodarki, w której sektor bankowy uczestniczyć może nie tylko jako dostarczyciel finansowania na niskoemisyjne inwestycje. Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego, podkreślał, że chcąc konsekwentnie wdrażać przemiany w polskiej energetyce należy w pierwszej kolejności jasno adresować cele, które powinny zostać osiągnięte.

Tylko w ciągu najbliższych 10-15 lat zielona transformacja polskiej gospodarki pochłonie ok. 360 mld euro

Z kolei Elżbieta Czetwertyńska, wiceprezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie, przypomniała, że instytucje finansowe poza kapitałem dysponują odpowiednim doświadczeniem, know-how, a także produktami finansowymi, dedykowanymi wspieraniu OZE czy innych form ograniczania emisyjności.

W tym kontekście kwestie z obszaru ESG należy traktować nie tylko jako wyzwanie, ale i szansę, zaznaczyła przedstawicielka Banku Handlowego. Także i Wojciech Hann, prezes zarządu Banku Ochrony Środowiska, wskazywał, że problemem polskiej gospodarki nie jest niedobór środków na wdrażanie niskoemisyjnych rozwiązań, ile raczej brak projektów. Podkreślił on, iż banki powinny wspierać swych klientów w przygotowywaniu tego rodzaju przedsięwzięć, które mogłyby być następnie sfinansowane kredytem.

– Tylko w ciągu najbliższych 10-15 lat zielona transformacja polskiej gospodarki pochłonie ok. 360 mld euro. Z funduszy unijnych pozyskamy jedynie ¼ tej kwoty – przypomniał Wojciech Hann.

Jak zatrzymać zdolnych ludzi w Polsce?

Poważnym wyzwaniem z punktu widzenia modernizacji gospodarki, w tym także rynku finansowego, są trudności z zagospodarowaniem młodych talentów, nie tylko ze sfery IT.

Jeszcze kilkanaście lat temu praca w banku była wymarzonym zawodem każdego absolwenta uczelni ekonomicznej, dziś należy to do przeszłości

Jan Emeryk Rościszewski, prezes zarządu PKO Banku Polskiego, uznał ten problem za kluczowy. Przypomniał on, iż w naszym kraju udało się stworzyć doskonałą szkołę informatyczną, rzecz w tym, że jej absolwenci zasilają pracodawców zagranicznych, którzy są w stanie zaoferować im wielokrotnie wyższe zarobki.

Na ten sam problem zwracał uwagę prezes mBanku Cezary Stypułkowski, dodając, iż na przestrzeni minionych 30 lat dochowaliśmy się nie tylko niezwykle zdolnych informatyków, ale i fachowców z innych dziedzin.

Chodzi między innymi o ekonomistów, o których wspomniał prezes BNP Paribas Bank Polska, Przemek Gdański. Przypomniał on, że jeszcze kilkanaście lat temu praca w banku była wymarzonym zawodem każdego absolwenta uczelni ekonomicznej, dziś należy to do przeszłości, bynajmniej nie tylko z uwagi na postępującą automatyzację.

Na sektorze finansowym kładą się cieniem obciążenia reputacyjne, a niska efektywność nie pozwala zapewnić oczekiwanych zarobków. Rzecz w tym, że sama bankowość znajduje się obecnie w fazie wielkiej zmiany.

Wojciech Hann zauważył, że w obecnej gospodarce coraz mniej jest miejsca dla tradycyjnie funkcjonujących instytucji finansowych, a coraz silniejsze stają się alternatywne podmioty, łączące posiadaczy nadwyżki kapitałowej z tymi, co potrzebują finansowania.

Joao Bras Jorge, prezes zarządu Banku Millennium pozytywnie ocenił możliwości poradzenia sobie ze współczesnymi wyzwaniami przez sektor bankowy.

- W post-pandemicznej ekonomii widzimy możliwości zwiększenia naszych zasobów kredytowych, wspierając nie tylko samą gospodarkę, ale również rozwój naszego biznesu. Wartość kredytów w relacji do PKB jest w Polsce nadal dwukrotnie niższa niż średnia w Unii Europejskiej, co naszym zdaniem daje duże szanse na rozwój sektora w przyszłości - mówił prezes Banku Millennium.

Jeszcze dalej w swych ocenach poszedł Jan Emeryk Rościszewski, twierdząc, iż „tradycyjny świat banków się skończył”, i chcąc utrzymać się na rynku, podmioty te muszą szukać nowego pomysłu na siebie.

Więcej informacji o Europejskim Kongresie Finansowym 2021: tutaj

Rosnące uprzywilejowanie klientów to droga donikąd

Gruntownego zredefiniowania wymaga też relacja na linii bank-klient. Paneliści wskazywali na poważne ryzyko, jakim jest sukcesywne przenoszenie na dostawcę usług finansowych kolejnych ryzyk, związanych z zawieraniem umów z konsumentami.

Przejawem tego trendu jest między innymi uznawanie za abuzywne zapisów umownych, co pozwala klientom uchylać się od negatywnych acz nieuniknionych konsekwencji podejmowanych decyzji. Kontynuacja status quo skutkować będzie nie tylko droższym kredytem, ale i jego słabszą dostępnością.

Prezes ING Banku Śląskiego określił tego rodzaju rzekome prokonsumenckie praktyki jako „tworzenie zamętu w rozumieniu wiedzy ekonomiczno-finansowej przez społeczeństwo”, dodając, iż efektem jest postawa buntu i próby wymuszania korzystnych rozwiązań przez naciski na ustawodawcę czy regulatora.

Należy postawić pytanie, czy banki pełnią jeszcze funkcję alokacji kapitału społecznego w kierunku maksymalizacji konkurencyjności gospodarki

Przemek Gdański przestrzegł przed sytuacją, w której standardem stanie się ponoszenie przez banki odpowiedzialności za nieprzemyślane decyzje czy wręcz rażącą ignorancję ich klientów.

W tym kontekście należy oczywiście postrzegać spór wokół kredytów frankowych, którego rozwiązanie po raz kolejny odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość. Wbrew powszechnej opinii nie jest to problem wyłącznie konsumencki.

Iwona Kozera, partner zarządzający EY Consulting w Polsce, podkreślała, iż potrzeba tworzenia dodatkowego bufora na kredyty frankowe przekłada się ujemnie na kapitały banków, a w konsekwencji na ich zdolność do finansowania rozwoju. Rentowność sektora finansowego jest przy tym i tak poważnie obniżona wskutek rekordowych obciążeń fiskalnych i regulacyjnych.

Paneliści zwracali uwagę, iż podatek bankowy w jego aktualnej formie skłania instytucje finansowe do inwestowania w papiery skarbowe, co zmniejsza skłonnośc do finansowania gospodarki oraz generuje dodatkowe wyzwania.

– Należy postawić pytanie, czy banki pełnią jeszcze funkcję alokacji kapitału społecznego w kierunku maksymalizacji konkurencyjności gospodarki – sugerował Brunon Bartkiewicz.

Więcej najnowszych wiadomości z EKF 2021 >>>

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: