EKF 2021: ESG szansą czy wyzwaniem dla banków w Polsce?

ESG

Europejski Zielony Ład przyniesie efekty nie tylko w postaci spełnienia wymagań klimatycznych, ale wygeneruje dodatkowe szanse na innowacje w gospodarce – przekonywali uczestnicy debaty poświęconej problematyce ESG i klimatycznej w bankowym biznesie podczas Europejskiego Kongresu Finansowego.

EKF debata ESG
EKF 2021. Źródło: Twitter/EKF

Europejski Zielony Ład przyniesie efekty nie tylko w postaci spełnienia wymagań klimatycznych, ale wygeneruje dodatkowe szanse na innowacje w gospodarce – przekonywali uczestnicy debaty poświęconej problematyce ESG i klimatycznej w bankowym biznesie podczas Europejskiego Kongresu Finansowego.

Od strony czysto regulacyjnej powstaje pytanie, jak zbudować stosowną projekcję oddziaływania czynników klimatycznych na okres nawet kilkudziesięciu lat tak, by Europejski Bank Centralny był w stanie przeprowadzić dla tego obszaru stress testy. Ich przeprowadzenie byłoby tymczasem sześcio-, a nawet ośmiokrotnie większym wysiłkiem aniżeli analogiczne działania, podejmowane rutynowo celem oceny odporności banków na szoki makroekonomiczne, wskazywał Marek Lusztyn, wiceprezes mBanku ds. zarządzania ryzykiem.

Wrażliwość na czynniki ESG będzie mieć znaczenie kluczowe dla instytucji finansowych, stąd potrzeba dialogu regulacyjnego

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera urząd regulatora, który powinien służyć fachowym wsparciem dla instytucji zobowiązanych, jeśli chodzi o wypełnienie nowych kryteriów. Tę rolę w wielu przypadkach przejmują banki centralne, i nie chodzi tylko o EBC, ale również instytucje w niektórych krajach, poczynając od Wielkiej Brytanii a kończąc na Rumunii.

Przedstawiciel mBanku podkreślał też, że wrażliwość na czynniki ESG będzie mieć znaczenie kluczowe dla instytucji finansowych, stąd potrzeba dialogu regulacyjnego, w którym zarówno banki, jak i sektor publiczny będą mogły budować spójną narrację.

Czytaj także: Fit-for-55: które sektory gospodarki muszą zmienić swoje strategie i jakie będą koszty?

Wyprowadzając przemysł z Europy straciliśmy kontrolę nad emisyjnością

‒ Rafy dopiero przed nami – podkreślił Rafał Antczak, wiceprezes Zarządu PKO Banku Polskiego. Przypomniał, iż w reprezentowanej przezeń instytucji kwestiami z obszaru ESG zajmuje się aż trzech członków Zarządu, co jest podyktowane chęcią rozpoznania tej niełatwej problematyki w sposób jak najszerszy.

Zwrócił też uwagę, iż wbrew spotykanym często opiniom, trudno mówić o wyhamowaniu konsumpcji, jako że jest ona jednym z ważniejszych czynników pobudzających wzrost gospodarczy.

– Wzrost ten może być mniej liniowy, ale nie można zakładać, że całościowa konsumpcja energii ulegnie obniżeniu – dodał Rafał Antczak.

Tempo wzrostu zapotrzebowania na energię nie zależy wprost od poziomu wzrostu gospodarczego, wręcz przeciwnie, przy szybszej dynamice PKB konsumpcja energii będzie rosła wolniej

Wskazał również na pewien paradoks, będący konsekwencją wyprowadzenia przemysłu z dużej części państw europejskich do krajów rozwijających się. Konsekwencją tego procesu jest z jednej strony redukcja poziomu zanieczyszczeń w tych państwach, z drugiej zaś niemożność kontroli emisyjności przemysłu poza granicami UE.

‒ Polska i Niemcy nie zredukowały swej bazy przemysłowej. Dlatego emisyjność jest wyższa niż w pozostałych państwach, ale jak przyłożymy pewne porównywalne miary to nie będzie aż tak dużej rozbieżności ‒ przekonywał przedstawiciel PKO Banku Polskiego.

Rzecz w tym, że tempo wzrostu zapotrzebowania na energię nie zależy wprost od poziomu wzrostu gospodarczego, wręcz przeciwnie, przy szybszej dynamice PKB konsumpcja energii będzie rosła wolniej. Dzieje się tak między innymi dlatego, że każda nowa inwestycja jest bardziej efektywna energetycznie, zapewniał Rafał Antczak.

Czytaj także: Premier: koszt polityki klimatycznej UE wysoki; ceny prądu w Polsce nie wzrosną o 40 proc.

Potrzebny jest okres przejściowy

Odnośnie działań w sferze ESG, to Bank zmapował klientów pod względem klasyfikacji PKD, co pozwoliło ustalić, iż PKO BP ma trzykrotnie większą ekspozycję na finansowanie zielone niż wysokoemisyjne. Rzecz w tym, że z tego ostatniego nie da się zrezygnować natychmiast, trzeba bowiem dać czas na budowę alternatywnych rozwiązań.

‒ Podejmując decyzję, że w dany sektor angażujemy środki deponentów musimy wiedzieć, co jest zielone, a co nie – zaznaczył Rafał Antczak, dodając, iż kluczową rolę w tej sferze odegrać może regulator.

W podobnym duchu wypowiadała się Marzena Koczut, członek Zarządu Banku Ochrony Środowiska.

‒ Nie możemy odchodzić od finansowania transformacji klimatycznej. Pewnych obszarów  nie możemy wyłączyć z dnia na dzień – podkreślała przedstawicielka BOŚ, dodając, że do takich należy m.in. finansowanie ciepłownictwa.

Odnośnie samych działań BOŚ, to Bank ma 30-letnie doświadczenie w dziedzinie realizacji projektów proekologicznych, a zgodnie ze strategią do roku 2026 aż 50% portfela stanowić ma zielone finansowanie.

Nie możemy odchodzić od finansowania transformacji klimatycznej. Pewnych obszarów  nie możemy wyłączyć z dnia na dzień

W tym kontekście kluczowe znaczenie ma budowa ekologicznej świadomości zarówno członków Zarządu, jak i całej załogi, wskazywała Marzena Koczut.

Więcej informacji o Europejskim Kongresie Finansowym: tutaj

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: