EKG: potrzeba inwestycji centralnych i samorządowych do pobudzenia wzrostu gospodarczego w 2021 roku

Gospodarka / Wydarzenia

Obserwujemy obecnie coraz więcej zjawisk związanych z kryzysem dotykającym gospodarek wielu krajów. Zaproszeni do udziału w sesji „Gospodarka w recesji” uczestnicy debaty EKG rozmawiali o prognozach, czynnikach łagodzących i motorach wzrostu oraz wykorzystaniu instrumentów finansowych w obecnym czasie. Dziś szczególne znaczenie ma rola państwa w stymulowaniu pozytywnych zjawisk w osłabionej gospodarce.

EKG 2020
Źródło:EKG

Obserwujemy obecnie coraz więcej zjawisk związanych z kryzysem dotykającym gospodarek wielu krajów. Zaproszeni do udziału w sesji „Gospodarka w recesji” uczestnicy debaty EKG rozmawiali o prognozach, czynnikach łagodzących i motorach wzrostu oraz wykorzystaniu instrumentów finansowych w obecnym czasie. Dziś szczególne znaczenie ma rola państwa w stymulowaniu pozytywnych zjawisk w osłabionej gospodarce.

#PawełBorys: Potrzeba inwestycji centralnych i samorządowych jako elementu w pobudzaniu wzrostu w 2021 r. i w latach kolejnych. Mogą tu pomóc środki unijne, ale jest potrzebne zabezpieczenie wkładu własnego #Inwestycje #COVID19 #EKG2020 #EEC2020 @Grupa_PFR

W sesji prowadzonej przez Jacka Ziarno, redaktora naczelnego „Magazynu Gospodarczego Nowy Przemysł” udział wzięli: Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Paweł Borys, prezes Zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju SA, Eugeniusz Gatnar, członek Rady Polityki Pieniężnej, Wojciech Kostrzewa, prezes Zarządu Polskiej Rady Biznesu, minister finansów Tadeusz Kościński, Andrzej Malinowski, prezydent organizacji Pracodawcy RP, Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Mateusz Walewski, dyrektor Biura badań i analiz w BGK.

Czy instytucje rządowe i unijne wystarczająco pomogły firmom i gospodarkom?

Minister Tadeusz Kościński przypomniał, że w minionym roku dług publiczny w Polsce był na poziomie 43%, liczony wg naszej metodologii, a 46% zgodnie z metodologią UE. Przy czym należy zwrócić uwagę, że średnio dla krajów UE to 80%. Czyli mieliśmy bardzo dobry start, a pandemia przyszła w połowie lutego. Jednak w porównaniu do innych krajów europejskich spadek PKB był niższy.

Minister finansów ocenił, że nasza gospodarka przejdzie w tym roku przez dość płytką recesję w stosunku do tego, co się dzieje w Europie i dość szybko z niej wyjdzie.

Prof. Eugeniusz Gatnar wymienił instrumenty zastosowane przez polski bank centralny, podobne do działań innych banków centralnych w Europie. Rozpoczęto skup obligacji na rynku wtórnym, do tej pory za przeszło 100 mld zł, z czego połowa to papiery skarbowe, a druga to papiery dłużne Polskiego Funduszu Rozwoju i BGK.

Kolejne posunięcie to obniżenie rezerwy obowiązkowej dla banków z 3,5% do 0,5%, co uwolniło ok. 40 mld zł. Miało to zachęcić banki do udzielania kredytów. Kolejny ruch to obniżenie stóp procentowych o 140 punktów bazowych.

W drugim kwartale w naszym kraju wzrosła produkcja i sprzedaż detaliczna oraz optymizm konsumentów. To wynik wspólnego działania rządu i NBP. Obserwujemy wzrost inflacji wynikający z luki popytowej. Najbardziej wzrosły ceny usług, w tym finansowych o 40%. Między innymi brak też deflacyjnego czynnika, jakim był import z Chin. Członek RPP przewiduje, że inflacja będzie blisko górnych granic odchylenia od celu.

W opinii Piotra Araka, instytucje UE w takiej formie, w jakiej zostały utworzone, nie działają zbyt szybko. W Radzie Europejskiej toczą się negocjacje, co powoduje, że proces podejmowania decyzji trwa. Jednak mamy 1,8 tryliona euro na kolejne 7 lat a budżet związany z pandemią ma być wydatkowany w głównej mierze przez pierwsze 4 lata. Dyrektor PIE ocenił, że Komisja i Rada Europejska zrobiły to, co mogły zrobić w danym momencie.

Czytaj także: EKG, Europa przyszłości: demokracja, praworządność, ochrona klimatu i cyfryzacja

Jak stwierdził Paweł Borys, w praktyce połowa wszystkich przedsiębiorstw w Polsce skorzystała z pomocy, a 60,5 mld zł, które chronią ponad 3 mln miejsc pracy stanowi bardzo silny bufor płynnościowy dla firm, który powinien stabilizować ich sytuację finansową w perspektywie co najmniej najbliższych dwóch lub trzech kwartałów.

Odbicie gospodarcze od czerwca jest bardzo dynamiczne i sytuacja finansowa przedsiębiorstw nie jest tak zła, jak to się wydawało jeszcze na przełomie marca i kwietnia. Część firm zdecydowała się nawet na wycofanie wniosków o pomoc. Jednak prezes PFR przewiduje, że do końca roku ok. 300 dużych firm otrzyma pomoc publiczną.

Czy można problemom gospodarki przeciwdziałać inaczej niż poprzez dotacje z budżetu państwa? Na tak postawione pytanie Wojciech Kostrzewa odpowiedział, że gospodarka obecnie, po okresie wsparcia musi odnaleźć swój właściwy rytm i dostosować się do warunków pandemicznych i do tego, co nas czeka w roku przyszłym.

Choć szybkie odbicie się gospodarki po gwałtownym spadku może napawać optymizmem, to obserwuje się też spłaszczenie tego ożywienia. Jesteśmy też częścią zintegrowanej gospodarki europejskiej i wcześniej czy później będziemy dotknięci, jako gospodarka zorientowana proeksportowo, ocenił prezes PRB.

Andrzej Malinowski zwrócił uwagę na jedną z decyzji, która silnie wpływa na małe firmy ‒ jest to ustalenie płacy minimalnej. Szczególnie obciąża to małe, rodzinne firmy. Według danych Pracodawców RP płaca minimalna dotyczy ok. 1,5 mln pracowników.

Jak stwierdziła prof. Gertruda Uścińska, ok. 2 mln płatników było objętych zwolnieniami z obowiązku opłacania składek. Jednak już w lipcu wpłat na różne fundusze zbierane przez ZUS wpłynęło o 3,5% więcej niż rok wcześniej.

Jak się okazało, nie doszło do wyrejestrowywania działalności, a także ubezpieczonych. Wzrosła też liczba zarejestrowanych obcokrajowców.

Czytaj także: Minister finansów na EKG: polska gospodarka przejdzie płytką recesję w 2020 roku

Finanse w czasie pandemii

Jak stwierdził Mateusz Walewski, polski sektor bankowy w porównaniu do innych krajów jest „zdrowy”, jednak cały sektor bankowy będzie miał poważne problemy z zyskownością, a w związku z tym z kapitałem w dłuższym okresie.

Spadek kredytowania przedsiębiorstw przez sektor bankowy wynika głównie z braku popytu na kredyt. Z jednej strony jest na rynku niepewność, a z drugiej strony przedsiębiorstwa dostały to, co powinny dostać, czyli dotacje i pożyczki. W Polsce firmy do banków przyjdą teraz, po pieniądze na inwestycje.

Polska gospodarka była w zupełnie innej sytuacji, gdy do konstytucji wpisywano progi zadłużenia, stwierdził Tadeusz Kościński. Jesteśmy jednym z niewielu krajów, który ma taki limit zapisany w konstytucji.

Dla ministra finansów najważniejsze są oceny agencji ratingowych, a jeszcze ważniejsze jest, jak oceniają nas inwestorzy. Już trzykrotnie w tym roku opublikowano obligacje Skarbu Państwa z ujemną rentownością, co wskazuje, że to, co dzieje się w polskiej gospodarce jest oceniane pozytywnie przez inwestorów.

Co zmienia kryzys w globalnej gospodarce?

Piotr Arak przypomniał wypowiedź Emmanuela Macron, w której zachęcał producentów francuskich do powrotu z produkcją do Francji, także z krajów Europy Środkowej. Zauważył, że będzie coraz więcej takich głosów za przenoszeniem produkcji z Azji i zmianach w łańcuchach dostaw. To będzie się wiązało z tym, że za cześć produktów i usług Europejczycy będą musieli więcej zapłacić. Polska może skorzystać na tym, jako poddostawca wielu produktów.

Wojciech Kostrzewa postulował przestawienie w czasach kryzysu polskiej gospodarki na inne szyny. Wymienił w tym kontekście digitalizację, ochronę środowiska i planowania przestrzennego. W jego ocenie np. część administracji państwowej egzaminu z cyfryzacji nie zdała.

Inwestycje pomogą pobudzić wzrost gospodarczy

W końcowej części sesji Paweł Borys zwrócił uwagę na potrzebę inwestycji centralnych i samorządowych jako elementu w pobudzaniu wzrostu w 2021 r. i w latach kolejnych. Mogą tu pomóc środki unijne, ale jest potrzebne zabezpieczenie wkładu własnego.

Choć prognozowany obecnie jest wzrost bezrobocia, to zdaniem Andrzeja Malinowskiego, prawdziwym problemem polskiego rynku pracy jest stale malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym.

Prof. Eugeniusz Gatnar odniósł się do pojawiających się w UE propozycji podniesienia niektórych podatków, a nowe opłaty mogą dotyczyć firm z sektora morskiego, branży lotniczej i branży cyfrowej.

Jego zdaniem, jeśli chodzi o sektor cyfrowy, jest to dobre posunięcie, bo trzeba zauważyć, że kryzys pandemiczny spowodował, że ten sektor jako jeden z niewielu zanotował bardzo dobre wyniki sprzedaży.

Czytaj także: EKG: bankowcy o kryzysie i roli banków w jego pokonaniu

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: