Ekonomiczne Sygnały, 01.12.2014

Komentarze ekspertów

Dobre dane z Polski nie pomogły, złoty osłabił się w piątek, choć był to łagodny ruch. Cen obligacji nieznacznie wzrosły, też wbrew silnym danym makro. Fakt, że rynek stopy procentowej w Polsce nie reaguje na dane o silnym popycie wewnętrznym i niskim bezrobociu sporo mówi o siłach rządzących teraz rynkami. Na świecie panuje przekonanie, że niska inflacja jest zjawiskiem trwałym, a spadki cen ropy tylko to pogłębiają i będą wymuszały na bankach centralnych utrzymywanie niskich stóp procentowych, a na EBC skup obligacji skarbowych.

Globalna narracja całkowicie dominuje nasze krajowe podwórko. Jeżeli jednak rynek stopy procentowej wycenia obniżki stóp w Polsce jeszcze o 25-50 pkt, to ryzyka dla cen obligacji rozkładają się nierównomiernie -pole do negatywnych niespodzianek jest większe niż do pozytywnych.

Podsumowanie: Rynek stopy procentowej jest pod wpływem globalnych sił – krajowe dobre dane są kompletnie w cieniu.

POLSKA | Silny wzrost popytu wewnętrznego jest pozytywnym zaskoczeniem i czynnikiem, który powinien wpłynąć na prognozy dotyczące stóp procentowych. GUS podał w piątek dokładne szacunki PKB w trzecim kwartale. Wzrost gospodarczy wyniósł – zgodnie z pierwszym odczytem – 3,3 proc. rok do roku. Coś co zaskoczyło, to właśnie wysoki wzrost popytu wewnętrznego – o 4,9 proc., wobec 5,1 proc. w drugim kwartale. Wydawało się, że spowolnienie będzie głębsze. Na wysoki wzrost popytu złożył się wzrost inwestycji o 9,9 proc. (8,7 proc. w drugim kwartale) i konsumpcji prywatnej o 3,2 proc. (3 proc.). Jeżeli chodzi o handel zagraniczny, to eksport wzrósł o 3,8 proc. (4,8 proc.), a import o 7,3 proc. (9,4 proc.), dlatego wkład eksportu netto we wzrost wyniósł -1,6 pkt proc. Te dane pokazują, że wewnętrzne mechanizmy wzrostowe działają dobrze i jedynie niepewność związana z sytuacją zewnętrzną blokuje szybszy wzrost gospodarczy. Pamiętajmy też o szybko spadającym bezrobociu. W takich warunkach prawdopodobieństwo cięć stóp procentowych maleje – dlatego ograniczam bazową prognozę do -25 pkt w pierwszym kwartale 2015 r. Ale trzeba pamiętać, że niskie ceny paliw i globalna presja dezinflacyjna mogą sprawiać, że inflacja może być uparcie niska. Dlatego nie decydowałbym się na prognozę braku zmian stóp proc.

Podsumowanie: Silny popyt wewnętrzny ogranicza prawdopodobieństwo cięcia stóp proc., ale nie niweluje go.

ŚWIAT | W ostatnich dniach gospodarczym newsem na świecie była kolejna fala spadków cen ropy. Jeżeli będzie to zjawisko trwałe, niskie ceny paliw dość wyraźnie obniżą inflację w Polsce. Indeks cen ropy Brent wynosi już tylko 70 dolarów za baryłkę. W ciągu tygodnia spadł o 13 proc., a w tym półroczu już niemal o 40 proc. Wynika to zarówno z czynników popytowych (niższy wzrost w Chinach), jak i podażowych (silny wzrost wydobycia w USA), a pewnie jakąś rolę mogą odgrywać czynniki polityczne (może presja na Rosję, a może próba producentów ropy podważenia zyskowności amerykańskich wydobywców gazu łupkowego). Ceny ropy w przeliczeniu na złote spadły o 14 proc. w ciągu tygodnia i 30 proc. w tym półroczu. Ceny paliw jeszcze nie do końca odzwierciedliły te spadki. W listopadzie ceny spadły o ok. 4 proc., ograniczając inflację o 0,2 pkt proc. Jeżeli nie dojdzie do dobicia cen ropy, to paliwa w Polsce mogą stanieć o kolejne 4-8 proc., odejmując od inflacji kolejne 0,2-0,4 pkt proc. Dla gospodarki to oczywiście bardzo pozytywne zjawisko, podnoszące realne dochody ludności. 

Podsumowanie: Spadek cen ropy zaczyna odciskać wyraźne piętno na inflacji i realnych dochodach.

Ignacy Morawski,
Główny Ekonomista,
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: