Ekonomiczne Sygnały – 05.05.2015

Komentarze ekspertów

Dziś jedna ważna publikacja - indeks ISM dla usług w Stanach Zjednoczonych (konsensus: 56,5).

Rynek
Tak jak pisałem wczoraj, majówkowe osłabienie złotego okazało się jednorazowym ruchem wywołanym niską płynnością. Złoty wyraźnie umocnił się wczoraj wobec euro. Natomiast kurs eur/pln nie wrócił jeszcze do poziomów ze środy przed majówką, dlatego zasadne jest pytanie, czy znajdujemy się w trendzie bocznym z wahaniami w granicach 4-4,05 zł za euro, czy też wracamy do trendu umocnienia polskiej waluty? Dość wyraźna poprawa danych makro w Polsce wraz z odsuwaniem się poza horyzont problemu podwyżek stóp procentowych przez Fed powinna sprzyjać naszej walucie – tym bardziej, że rozpoczęty w kwietniu trend umocnienia uruchomił sam w sobie pozytywny sentyment wobec polskiej waluty wśród analityków dużych banków. Dlatego wydaje się, że powrót poniżej 4 zł za euro, nawet wyraźnie poniżej, jest wielce prawdopodobny.

Podsumowanie: Majówkowa przecena złotego była przejściowa, prawdopodobny jest powrót do umocnienia polskiej waluty.

Polska
Indeks PMI dla przetwórstwa, jeden z ważniejszych indeksów koniunktury (choć jego rola bywa przeceniana) spadł w kwietniu, ale wciąż znajduje się na relatywnie wysokim poziomie, a wyraźny wzrost zamówień eksportowych sugeruje, że ryzyka dla polskiej gospodarki płynące z zewnątrz na razie się nie materializują. PMI wyniósł w kwietniu 54 pkt, wobec 54,8 pkt w marcu. Obecny poziom indeksu wciąż jest zbieżny z ok. 6-procentowym wzrostem produkcji przemysłowej (w ujęciu rocznym). Biorąc pod uwagę gwałtowne umocnienie złotego w kwietniu (które mogło osłabić nastroje eksporterów) oraz fakt, że właściwie wszędzie na świecie indeksy PMI spadły, polski PMI trzyma się bardzo solidnie. Na szczególną uwagę zwraca wyraźny wzrost zamówień eksportowych – subindeks mierzący te zamówienia wzrósł do najwyższego poziomu od lutego 2014r. Zbieżne jest to z ostatnimi dobrymi danymi o eksporcie. Poprawa na froncie eksportowym to prawdopodobnie zasługa dwóch czynników – ożywienia popytu ze strefy euro oraz udanej ekspansji na nowe rynki. Słabiej niż w poprzednich miesiącach wygląda natomiast dynamika ogólnego portfela zamówień, co sugeruje występowanie jakiejś słabości na rynku krajowym. Jakie jest jej źródło? Trudno teraz powiedzieć. Możliwe, że to jakieś idiosynkratyczne wahnięcie subindeksu.

Podsumowanie:
Przemysłowy PMI spadł, ale rysowany przezeń obraz gospodarki wciąż jest optymistyczny.

Świat
Globalne odczyty indeksów PMI wskazują na generalne osłabienie aktywności w przemyśle, ale da się zauważyć jednocześnie jeden charakterystyczny trend – Europa jest na to spowolnienie znacznie bardziej odporna niż reszta świata. Wynikać to może z dwóch czynników. Po pierwsze, Europa, a szczególnie strefa euro, wychodzi z głębokiego dołka i ma dużo do nadrobienia. Po drugie, niski kurs euro wspiera europejski eksport. Globalny indeks PMI dla przetwórstwa spadł w kwietniu do 51 pkt z 51,7 pkt w marcu i znalazł się tym samym na najniższym poziomie od lipca 2013 r. Osłabienie nastrojów widać szczególnie w Azji – Chinach, Japonii, Korei Płd, przy czym źródłem tej słabości są zapewne w dużej mierze Chiny. Rozczarowujące względem wcześniejszych trendów są również indeksy w USA i Wielkiej Brytanii, czyli krajach, które były liderami wzrostu na zachodniej półkuli. Natomiast w strefie euro indeks PMI w kwietniu utrzymał się bez wielkich zmian (spadek tylko o 0,2 pkt). Spowolnienie na świecie stanowi pewne ryzyko dla Polski, ale Europa jest tu buforem.

Podsumowanie:
Na świecie obserwujemy pogorszenie nastrojów w przemyśle. Europa jest na to w miarę odporna.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: